Paszporty immunologiczne. Szansa nie bez kontrowersji

Szymon Kwasny - Profil Szymon Kwasny
12 marca 2021 09:04
Prace nad projektem paszportów covidowych nabierają tempa. Inicjatywa ma być krokiem w kierunku luzowania pandemicznych ograniczeń i powrotu do normalności. Budzi ona jednak spore kontrowersje.
Reklama

Do rozpoczęcia letniego sezonu turystycznego pozostało zaledwie kilka miesięcy. Przedstawiciele branży lotniczej, ale także hotelarze, restauratorzy i sami turyści ze zniecierpliwieniem wypatrują poluzowania obostrzeń. Jednym z kamieni milowych na drodze do wakacyjnego ożywienia może okazać się paszport immunologiczny. Ma to być dokument generowany przez aplikacje w urządzeniu mobilnym (choć tradycyjne alternatywy również są przewidziane) poświadczający odbycie szczepienia, ozdrowienie czy wynik wykonanego testu na obecność wirusa SARS-CoV-2. W zamyśle jego pomysłodawców paszport ma umożliwiać posiadaczowi swobodne podróże bez konieczności odbycia kwarantanny, ułatwiać korzystanie z hoteli, restauracji czy wydarzeń kulturalnych.


Aktywnym promotorem wprowadzenia opisywanych rozwiązań jest Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA). Będące rzecznikiem interesów branży lotniczej stowarzyszenie uważa, że jednym ze sposobów na przekonanie władz do poluzowania krępujących branżę ograniczeń jest stworzenie narzędzia dzięki, któremu one same zyskają pewność co do bezpieczeństwa takiego luzowania. Służyć ma temu opisywany wcześniej na naszym portalu Travel Pass Initiative. Inicjatywa spotkała się, co nie powinno dziwić, z entuzjastyczną reakcją ze strony przewoźników, a Emirates i Etihad rozpoczęły testowanie programu IATA już w styczniu 2021 roku, o czym pisaliśmy.

Spośród rządowych inicjatyw palmę pierwszeństwa zapewnił sobie Izrael, wprowadzając paszport immunologiczny 21-go lutego. Również w Chinach, od kilku dni, użytkownicy aplikacji WeChat mogą rejestrować się w celu uzyskania paszportu immunologicznego. Będzie on wydawany w formie cyfrowej i papierowej. Póki co uprawnieni do wzięcia udziału w projekcie są tylko obywatele chińscy.

Zamiar wdrożenia podobnych rozwiązań zapowiedziała Komisja Europejska.

– Do końca marca zaprezentujemy projekt legislacyjny dotyczący „Digital Green Pass” –
zapewnia na swoim Tweeterze Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen.

Ów „zielona przepustka” ma zawierać dane o szczepieniu, wynikach testów oraz potwierdzać status ozdrowieńca. Ma się to odbyć, zgodnie z zapewnieniem przewodniczącej, z pełnym poszanowaniem ochrony danych osobowych oraz zasad bezpieczeństwa. Więcej szczegółów na temat europejskiego projektu mamy poznać 17 – go marca b.r. Zapewne wtedy opinia publiczna zostanie poinformowana czy narzędzie będzie obowiązywać tylko na obszarze UE, czy jego stosowanie będzie obowiązkowe dla każdego podróżnego oraz o kompatybilności „przepustki” z dostępnymi platformami i jej interfejsie. Na uwagę zasługuje dość szybkie tempo prac nad projektem co, w większości przypadków, nie stanowi znaku firmowego unijnych instytucji. Komisja wydaje się rozumieć wagę przychodów generowanych w miesiącach letnich przez branże związane z turystyką dla gospodarek Państw Członkowskich. Szczególnie tych z południa kontynentu jak Grecja, Włochy czy Hiszpania, której władze zapowiedziały wprowadzenie paszportu immunologicznego już w kwietniu b.r.. Ponadto instytucje europejskie czują na plecach oddech prywatnych koncernów z branży IT, które również są zainteresowane utworzeniem podobnego narzędzia. Nie próżnują w tym zakresie również linie lotnicze. Ryanair ogłosił wprowadzenie dodatkowej funkcjonalności do swojej aplikacji – „COVID-19 Travel Wallet”. Ma ona umożliwiać pasażerom dodanie do cyfrowego portfela do sześciu dokumentów stwierdzających status podróżnego w zakresie szczepienia, testów czy ozdrowienia.

Jakkolwiek kusząca wydaje się perspektywa wybudzenia rynku podróży z pandemicznego snu, to pomysłowi covidowych paszportów towarzyszą też kontrowersje. W Wielkiej Brytanii ponad 200 tysięcy osób podpisało skierowaną do parlamentu petycję przeciwko wprowadzeniu w obieg opisywanych rozwiązań.

– Wprowadzenie paszportu immunologicznego doprowadzi do podziału społeczeństwa. Po jednej stronie znajdą się uprzywilejowani zaszczepieni, którzy będą mogli korzystać ze swobód i ułatwień. Reszta zostanie od nich odcięta – uważa Sam Grant, członek stowarzyszenia The Liberty i jeden z autorów petycji.

Ze względu na ograniczenia w liczbie reprezentantów mogących przebywać w Westminster Hall brytyjski parlament wstrzymał debaty nad projektami obywatelskimi. Tak więc na jego stanowisko w tej kwestii przyjdzie nam poczekać. Problemy jakie niesie za sobą wprowadzenie przepustek immunologicznych możemy obserwować w Izraelu. Obok pogłębiania nierówności społecznych (a w przypadku Izraela również etnicznych. Palestyńscy mieszkańcy Zachodniego Brzegu Jordanu i Strefy Gazy pozostają bowiem
w znacznym zakresie odcięci od programu szczepień) pojawiają się kwestie niedostatecznej ochrony danych osobowych. Problem wydaje się na tyle poważny, że izraelscy eksperci IT rekomendują raczej powstrzymywanie się od używania elektronicznej wersji paszportu i korzystanie z opcji drukowanej.

W nadchodzących miesiącach należy spodziewać się przyspieszenia w realizacji projektów paszportów immunologicznych. Wraz z nimi pojawiać się będą głosy krytyki. Wydaje się jednak, że argumenty ekonomiczne przeważą. Ku radości tkwiącej od roku w kryzysie branży turystycznej i spragnionym powrotu swobodnego przemieszczania się podróżnym.

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama