×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Transatlantycka klasa biznes w Air Serbia


Egzotyczna z punktu widzenia rynku transatlantyckiego Air Serbia oferuje zaskakująco wysoki standard obsługi w klasie biznes.


Dużym atutem przewoźnika są świetne załogi, bardzo dobra kuchnia na pokładzie i wygodna poczekalnia na lotnisku w Belgradzie. Konfiguracja kabiny biznesowej nie należy wprawdzie do najnowocześniejszych w branży, ale zapewnia solidny komfort w trakcie dziesięciogodzinnej podróży przez Atlantyk. 

W kolejnym Oblatywaczu podróżujemy rejsem JU 500 z Belgradu do Nowego Jorku. To flagowe, a zarazem jedyne długodystansowe połączenie w siatce serbskich linii lotniczych zostało uruchomione w 2016 roku. 

W sezonie letnim loty realizowane są cztery razy w tygodniu. W poniedziałki samolot startuje o 7:50, aby dotrzeć na lotnisko JFK o 11:50, zaś w czwartki, piątki i soboty lot ze stolicy Serbii zaplanowano o 13:15, zaś lądowanie w Nowym Jorku o 17:15. Trasa obsługiwana jest airbusem 330-200 w dwuklasowej konfiguracji, który został przekazany liniom przez Etihad Airways, a pierwotnie był zamówiony dla indyjskiego przewoźnika Jet Airways. Kilka miesięcy temu otrzymał specjalne malowanie "Serbia Creates" promujące kreatywność i innowacyjność mieszkańców tego kraju. 

Air Serbia (airbus 330-200) - informacje praktyczne

Kod: JU/ASL
Oferta: Niespełna 50 tras do miast europejskich, bliskowschodnich i Nowego Jorku. Linia aktualnie nie jest obecna na rynku polskim. 
Flota: 23 samoloty, w tym jeden airbus 330-200, 9 airbusów 319, trzy airbusy 320, sześć maszyn typu ATR 72, trzy boeingi 737-300 oraz jeden CRJ900. 
Odprawa: Dla klasy biznes darmowa na wszystkich obsługiwanych lotniskach, możliwa także przez stronę internetową lub aplikację mobilną na 36 godzin przed wylotem. Możliwość wcześniejszego zarządzania rezerwacją, w tym wyboru i zmiany miejsc itp. 
Przywileje klasy biznes: Wydzielona strefa odprawy, osobne przejście do kontroli bezpieczeństwa, priorytetowy boarding, wysoki limit bagażowy (2 sztuki do 32 kg każda, 2 bagaże podręczne). 
Business lounge: Air Serbia Premium Lounge w Belgradzie. 
Układ siedzeń: Konfiguracja typu "jodełka" w układzie 1-1-1 (18 miejsc), fotele rozkładane do pozycji w pełni płaskiej tworzące łóżko o długości 190 cm, każdy pasażer ma swobodny dostęp do przejścia. 
Posiłki na pokładzie: Bezpłatny serwis w formule dine-on-demand, możliwość zjedzenia kilkudaniowego obiadu oraz wybór innych ciepłych potraw i przekąsek w dowolnym, wskazanym przez pasażera momencie; rozbudowana oferta napojów bezalkoholowych i alkoholowych (w tym wiele lokalnych trunków). 
Rozrywka pokładowa: Indywidualne ekrany ze skromnym wyborem filmów, seriali i muzyki, odpłatny dostęp do internetu w czasie lotu (ceny pakietów od 2,90 do 18,90 euro). Przy każdym fotelu w klasie biznes gniazdka sieciowe i porty USB (w czasie recenzowanego lotu nie działały). 
Dodatki dla pasażerów: Poduszka, pled, materac i kołdra, słuchawki, kosmetyczka.
Program lojalnościowy: Etihad Guest.


Air Serbia - bałkańskie dziecko Etihadu

Historia Air Serbia sięga jugosłowiańskiej linii JAT Airways, która rozpoczęła działalność w 1927 roku jako Aeroput. Przez kolejne kilkadziesiąt lat pozostawała, kilkukrotnie modyfikując swoją oficjalną nazwę, głównym przewoźnikiem w tej części Europy. W następstwie złożonych przemian politycznych na Półwyspie Bałkańskim JAT w 2006 roku stał się ostatecznie narodową linią Serbii. 

Nowy rozdział w dziejach firmy rozpoczął się w 2013 roku, gdy pod auspicjami serbskiego rządu JAT wszedł w strategiczne partnerstwo z Etihad Airways. Bliskowschodnie linie uzyskały na podstawie tego porozumienia 49% udziałów i prawo do zarządzania serbskim przewoźnikiem przez pięć lat. Oznaczało to zmianę strategii i rebranding - w październiku 2013 roku JAT formalnie przekształcił się w Air Serbię. Przy tej okazji linia została dokapitalizowana w kwocie 80 mln USD. 


Dzięki temu Air Serbia rozpoczęła szybką ekspansję w Europie dodając do swojej siatki sporo nowych tras, w tym bezpośrednie loty z Belgradu do Warszawy. Stopniowo realizowano też proces odnowienia floty - w miejsce wysłużonych boeingów 737 pojawiły się nowoczesne airbusy z rodziny A320. Przewoźnik wprowadził nową koncepcję produktu pokładowego wyróżniającą się oferowaniem pełnego serwisu w klasie ekonomicznej oraz osobną kabiną biznesową z szerszymi fotelami na trasach europejskich. Ukoronowaniem wzrostu linii było otwarcie połączenia między stolicą Serbii i Nowym Jorkiem. 

Pogarszająca się sytuacja Etihad Airways i fiasko globalnej grupy skupionej wokół bliskowschodniego przewoźnika wymusiły jednak szybką korektę założeń rozwoju Air Serbia. Od sezonu zimowego 2016 roku linie rozpoczęły proces optymalizacji oferowania, rezygnując z obsługi wielu nierentownych tras (w tym rejsów do Polski). Wprowadzono też wydajniejszy układ kabiny w samolotach krótko- i średniodystansowych oraz zlikwidowano bezpłatny serwis w klasie ekonomicznej. Linie przyjęły w efekcie model hybrydowy, łącząc typowe elementy polityki niskokosztowej z zaletami usług sieciowych. Następstwem tych zmian była nowa polityka taryfowa ogłoszona w ubiegłym roku wzorująca się na trendach obecnych na rynku europejskim. Restrukturyzacja przyniosła zadowalające efekty i umożliwiła wznowienie rozwoju linii. Tylko w tym roku Air Serbia zapowiedziały uruchomienie dziewięciu nowych tras oraz drugiej bazy operacyjnej w Niszu. Przedłużona została także strategiczna współpraca z Etihad Airways, a na lotach europejskich powrócił darmowy poczęstunek


W bieżącym sezonie Air Serbia obsługują prawie 50 połączeń europejskich, bliskowschodnich i do USA. W przyszłości przewoźnik rozważa otwarcie kolejnych tras długodystansowych, biorąc pod uwagę zwłaszcza Chicago i Toronto. Flota linii składa się obecnie z 23 samolotów: jednego airbusa 330-200, 9 airbusów 319, trzech airbusów 320, sześciu maszyn ATR 72, trzech boeingów 737-300 (latających pod czarterową marką Aviolet) oraz jednego CRJ900.  

Odprawa i boarding 

Air Serbia oferują wszystkie standardowe opcje odprawy. W szczególności w przypadku większości obsługiwanych przez linię lotnisk można skorzystać z możliwości rejestracji na rejs on-line na stronie internetowej lub w aplikacji mobilnej, która jest otwierana na 36-godzin przed planowanym wylotem. Dla pasażerów klasy biznes dostępna jest też odprawa przy priorytetowych standardowych stanowiskach na lotnisku. W przypadku rejsów do Nowego Jorku są one dostępne na 3,5 godziny przed lotem, a odprawa kończy się godzinę przed startem. 

Pasażerowie podróżujący do USA w klasie biznes mogą bezpłatnie nadać dwa bagaże rejestrowane o wadze do 32 kg każdy, a także zabrać na pokład dwie sztuki bagażu podręcznego o łącznej wadze do 16 kg. Warto zaznaczyć, że w klasie ekonomicznej na rejsach transatlantyckich polityka bagażowa serbskiego przewoźnika jest także wyjątkowo szczodra, gdyż obejmuje możliwość zabrania aż dwóch walizek do 23 kg każda. 


Dla klientów klasy biznes oraz posiadaczy kart statusowych w programie Etihad Guest linie udostępniają na lotnisku w Belgradzie własną poczekalnię biznesową. Została ona komfortowo urządzona i posiada dobrze zaopatrzony bufet z dodatkową możliwością zamawiania dań w formule à la carte. Pełną recenzję tego salonu zaprezentujemy w osobnym materiale. 

Belgradzki port lotniczy nie należy jednak do najwygodniejszy pod kątem transferów. Wprawdzie nie trzeba tu pokonywać znacznych odległości pomiędzy bramkami, a wewnętrzny układ terminala jest dość prosty, ale pewnym utrudnieniem jest ponowna kontrola bezpieczeństwa odbywająca się dopiero przed wejściem do strefy danego gate'u. Trzeba więc uwzględnić odpowiedni zapas czasu na jej przejście. Przed odlotem do Nowego Jorku przeprowadzana jest również osobna weryfikacja dokumentów. Dla pasażerów klasy biznes przewidziano tu priorytetową kolejkę, ale i tak większość osób przylatujących z innych miast europejskich jest najpierw odsyłana do stanowiska transferowego linii celem przedrukowania kart pokładowych. 


Boarding odbywał się według standardowego schematu dla lotów długodystansowych. Osoby podróżujące w klasie biznes i posiadacze odpowiednich statusów mogli skorzystać z priorytetowego przejścia. Pozostali pasażerowie byli zapraszani na pokład sukcesywnie według stref wskazanych na ich kartach pokładowych. 


Samolot został przypięty do dwóch rękawów. Pierwszy z nich był przeznaczony wyłącznie dla pasażerów klasy biznes, co gwarantowało w pełni komfortowe warunki do wejścia i zajmowania miejsc na pokładzie. 

Kabina airbusa 330-200

Obsługujący połączenie airbus A330-200 może zabrać na pokład 254 osoby w dwóch klasach. Kabina klasy biznes znajduje się w przedniej części samolotu i liczy 18 foteli w układzie 1-1-1. Za nią jest podzielony na dwie sekcje przedział klasy ekonomicznej z 236 miejscami. 


W klasie biznes fotele zainstalowano w konfiguracji "jodełki". Jest to produkt pokładowy starszego typu zamówiony oryginalnie dla indyjskich linii Jet Airways, które były pierwszym użytkownikiem tej maszyny. Podobny układ miejsc na swoich pokładach oferują m.in. Air New Zealand i Virgin Atlantic, a w wybranych samolotach także Air Canada oraz Turkish Airlines (które także korzystają z samolotów dostarczonych pierwotnie do Jet Airways). 


W airbusie A330-200 latającym w barwach serbskiego przewoźnika miejsca zajmują sześć rzędów i są oznaczone literami A, G i K. Takie ustawienie zapewnia każdemu pasażerowi swobodny dostęp do przejścia, przy czym jeden z korytarzy jest wspólny dla podróżnych zajmujących miejsca A i G, zaś drugi służy wyłącznie osobom z foteli K. Moje miejsce 3K znajdowało się przy oknie po lewej stronie kabiny.


"Jodełkowy" układ miejsc ma kilka zasadniczych wad. Przede wszystkim takie ustawienie foteli powoduje, że w kabinie jest dość ciemno w trakcie lotu. Utrudnione jest także swobodne wyglądanie przez okna. Mimo swobodnego dostępu do przejścia pasażerowie są ponadto nadmiernie wyeksponowani na widok innych. Ogranicza to bardzo istotne w czasie podróży w klasie biznes poczucie prywatności. Biorąc pod uwagę te kwestie osoby lecące solo powinny wybierać fotele oznaczone literą K, gdyż dają one nieco więcej intymności w porównaniu do dwóch pozostałych rzędów. 


Miejsca zapewniają stosunkowo niewiele przestrzeni do przechowywania osobistych przedmiotów. Do dyspozycji jest w zasadzie tylko otwarta półka z boku fotela oraz kieszeń, w której znajdują się magazyn pokładowy i katalog z ofertą duty free. 


Każde siedzenie zostało wyposażone w indywidualnie sterowane oświetlenie, składane monitory oraz gniazdko elektryczne i port USB. Te ostatnie przez cały lot jednak nie działały, nie tylko przy moim fotelu, ale także przy większości pozostałych. Załoga była świadoma tych problemów i kilka razy upewniała się, czy nie chcę skorzystać z gniazdek dostępnych w kuchni samolotu. 


Na fotelach znajdowały się bardzo dobrej jakości poduszka i pled, wszyscy pasażerowie otrzymali również drukowane menu, parę słuchawek oraz butelkę lokalnej wody mineralnej. 


Siedzenia całkowicie rozkładają się tworząc płaskie łóżko o długości 190 cm. Ustawieniem poszczególnych elementów można dowolnie manewrować za pomocą przeznaczonego do tego panelu. Dzięki temu łatwo dostosować profil fotela do własnych potrzeb. Warto podkreślić także, że po rozłożeniu jest on bardzo przestronny i w żaden sposób nie krępuje ruchów rąk czy nóg.  


Mimo że elementy wyposażenia kabiny nie należą do najnowocześniejszych wnętrze samolotu (nie licząc wspomnianej usterki zasilania gniazdek) jest utrzymane w niezłym stanie. Zostało też starannie przygotowane na przyjęcie pasażerów przed rejsem do Nowego Jorku. 

Serwis

Podczas boardingu do każdego z pasażerów z osobna podchodziła szefowa pokładu, Jovanna i dziękowała za wybór tego rejsu, a przy okazji przekazywała najważniejsze informacje dotyczące samej podróży. Załoga częstowała również wodą mineralną, sokami oraz winem musującym. Niestety Air Serbia nie serwuje na swoich pokładach szampana - zamiast niego podróżni mogą jedynie skosztować prosecco Le Contesse. 


Przed starem rozdano kosmetyczki ozdobione wyrazistym logiem linii. Ten znak autorstwa Tamary Maksimović widnieje również na statecznikach samolotów przewoźnika, które - dzięki połączeniu kolorów granatowego, czerwonego i białego - nawiązują do barw narodowych kraju. Zawartość samych kosmetyczek jest dość standardowa. Można w nich znaleźć szczoteczkę do zębów, zatyczki do uszu, opaskę na oczy, parę jednorazowych skarpet i zestaw mini-kosmetyków brytyjskiej marki Scaramouche + Fandango. 


Po osiągnięciu wysokości przelotowej Jovanna zapytała mnie o preferencje dotyczące posiłku. Air Serbia oferują pasażerom klasy biznes serwis w formule dine-on-demand, która oznacza, że w czasie lotu można zamówić dowolne dania w menu w dogodnym dla siebie momencie. Ponieważ lot do Nowego Jorku startuje wczesnym popołudniem zdecydowałem się na zjedzenie lunchu. 

Na początek zaoferowano napoje serwowane wraz z orzeszkami. Do wyboru były typowe soki owocowe i softy, dwa rodzaje piw, a także kilka całkiem niezłych lokalnych win (m.in. Temet Three Morava, Chardonnay Kovačević, Zvonko Bogdan Rosé). Oprócz tego dostępne były mocniejsze alkohole międzynarodowe (m.in. wódka, whisky, gin) oraz rakija w pięciu różnych gatunkach. 


Jako przystawkę wybrałem, z dwóch opcji, talerz serbskich mezze. Ten prosty, ale bardzo smaczny zestaw składał się ze słonej gibanicy, dwóch typów lokalnych serów oraz plastrów kiełbasy wołowej i prosciutto. Do posiłku podano ciepłe pieczywo. 


Następnie zjadłem grillowanego kurczaka w sosie z zielonego pieprzu z warzywami i tłuczonymi ziemniakami z pietruszką. Do wyboru był jeszcze okoń morski w ziołowej panierce z selerowym purée lub warzywne risotto w sosie neapolitańskim. Posiłek zakończyłem czekoladowym ciastkiem z sosem malinowym, do którego zamówiłem filiżankę espresso.


W trakcie obiadu obsługa była nie tylko bardzo sprawna, ale także nadzwyczaj uprzejma. Zarówno Jovanna, jak i pracujący w kabinie biznesowej Miroslav mogą być prawdziwymi wizytówkami dla swojej linii. Dzięki ich profesjonalizmowi i uważnej, a zarazem subtelnej pracy przez cały lot na pokładzie panowała gościnna atmosfera. Znakomity poziom serwisu w Air Serbia ilustrują różne drobne sytuacje. Przykładowo Jovanna widząc, że zmierzam do łazienki ze szczoteczką do zębów podała mi szklankę wody proponując skorzystanie z niej zamiast z kranu przy umywalce. W większości linii takiej dbałości o niuanse można spodziewać się co najwyżej w pierwszej klasie.  


Po lunchu przejrzałem system rozrywki pokładowej. Każdy pasażer ma do dyspozycji monitor sterowany dotykowo lub za pomocą pilota. Jakość obrazu była jednak przeciętna, a sam ekran często się zawieszał. Zdecydowanie rozczarowująca jest także zawartość samego IFE. Można bowiem wybierać z zaledwie 16 filmów, w tym czterech nowości kinowych i ośmiu pozycji serbskich, ponadto w systemie jest kilkanaście seriali i albumy muzyczne. 


Na pokładzie airbusa 330-200 dostępny jest internet. Jest to wprawdzie usługa płatna dla wszystkich pasażerów bez względu na klasę podróży, ale może być przydatna dla tych, którzy chcą popracować w czasie lotu lub mają konieczność połączenia z siecią. Internet jest sprzedawany w pakietach danych bez limitów czasowych: 10 MB kosztuje 2,90 euro, 10 MB - 4,90 euro, 50 MB - 8,90 euro oraz 120 MB - 18,90 euro. 

W czasie podróży do USA skorzystałem z opcji 50 MB. Rejestracja konta i płatność przebiegały sprawnie, a szybkość transferu była jak na warunki samolotowe przyzwoita. Można było sprawdzić maila, przeglądać strony internetowe czy zamieszczać zdjęcia lub krótkie filmy w mediach społecznościowych. Wykupiony przeze mnie pakiet danych wystarczył na ok. 15 minut aktywnego korzystania z sieci. 


W razie chęci odpoczynku załoga rozkłada całkowicie siedzenie i przygotowuje łóżko wykorzystując do tego specjalną pościel: grubszą kołdrę oraz nakładany na fotel materac. Całość tworzy idealne warunki do spania. Na życzenie załoga rozdaje także piżamy, w które można przebrać się na czas odpoczynku. 


Po kilku godzinach relaksu postanowiłem zamówić latte. Kawa została podana w atrakcyjny wizualnie sposób przypominający styl panujący w klasie biznes na pokładach Eithad Airways. 


W Air Serbia, inaczej niż w innych liniach obsługujących połączenia transatlantyckie z Europy do USA, nie przewidziano stałego "drugiego serwisu", czyli posiłku podawanego wszystkim pasażerom na godzinę lub dwie przed lądowaniem. Zamiast tego można, jak już wspomniałem, w każdym momencie zamówić coś z karty dań: z pozycji obiadowych, albo z dodatkowej listy ciepłych potraw i przekąsek dostępnych przez cały lot. 


Korzystając z tej opcji poprosiłem o podanie gnocchi w sosie serowym ze szpinakiem. Danie i tym razem okazało się smaczne i sycące, w sam raz na zakończenie dość długiej podróży do Nowego Jorku. 

Lądowanie na lotnisku JFK nastąpiło kilkanaście minut przed rozkładowym czasem. Rejsy serbskich linii są obsługiwane w terminalu 4. Relatywnie późny przylot do USA daje szansę na sprawne przejście przez procedury graniczne, bowiem inaczej niż w godzinach popołudniowych, o tej porze nie ma dużej kumulacji lotów i gigantycznych kolejek do kontroli imigracyjnej. 

Nasza ocena

Air Serbia oferują bardzo solidny produkt na swoim jedynym połączeniu długodystansowym. Dużym atutem linii jest świetna załoga, która nie tylko sprawnie poradziła sobie z serwisem w trakcie lotu, ale zapewniła zarazem nadzwyczaj przyjazną, pozbawioną zbytniego formalizmu atmosferę na pokładzie. Należy to tym bardziej docenić, że formuła dine-on-demand jest niezwykle wymagająca dla personelu pokładowego, gdyż w praktyce oznacza konieczność pozostawania w pełnej gotowości i realizowania zamówień pasażerów składanych, zwłaszcza w trakcie dziennego przelotu, niemal przez cały czas. 

Smaczne są również posiłki podawane na pokładzie. Każde danie opierało się na świeżych, starannie dobranych składnikach i atrakcyjnie prezentowało się na talerzach. Wspomniana swoboda w zamawianiu poszczególnych pozycji przewidzianych w menu daje pasażerom możliwość zjedzenia obiadu czy kolacji w dostosowanym do indywidualnych potrzeb momencie lotu. W karcie przewidziano też tradycyjne receptury i produkty promujące serbską kuchnię. Lista napojów, mimo że nie jest nadzwyczajnie rozbudowana i że brakuje na niej szampana, zawiera przyzwoity wybór lokalnych trunków, w tym unikalny zestaw rakij. 

Pozytywnie wyróżnia się ponadto salon biznesowy Air Serbia na lotnisku w Belgradzie. Zapewnia on komfortowe warunki w czasie oczekiwania na lot i jest przyzwoicie zaopatrzony. 


Tzw. twardy produkt w airbusie 330-200 użytkowanym przez serbskiego przewoźnika niewątpliwie nie należy do wiodących w branży. Zastosowana w nim konfiguracja "jodełki" jest już dziś rzadko spotykana i ma swoje wady. Miejscom zwróconym do wnętrza kabiny brakuje prywatności, drażniący jest także ograniczony dostęp do okna. Przestarzałe są zamontowane przy fotelach monitory, a zawartość systemu rozrywki pokładowej zdecydowanie rozczarowuje. Każdy pasażer w kabinie serbskich linii ma jednak swobodny dostęp do przejścia, a specyficzny profil siedzeń zapewnia sporo przestrzeni niekrępującej ruchów szczególnie w czasie wypoczynku i snu. Pod tym względem miejsca te są więc wygodniejsze od wykorzystywanych przez niektóre inne linie zabudowanych modułów, w których problemem jest dość często zbyt mała przestrzeń na nogi po pełnym rozłożeniu fotela. 

Na pokładzie samolotu dostępny jest internet o wystarczających parametrach do standardowego korzystania z sieci. Jest to usługa oczekiwana przez pasażerów z segmentu premium. Zbyt wysoka jest natomiast cena za poszczególne pakiety. Z punktu widzenia potrzeb klienta biznesowego lepiej byłoby, gdyby oferowano w rozsądnej stawce dostęp do internetu przez cały lot bez uciążliwych i w sumie zbyt małych limitów danych.  

Mimo wskazanych mankamentów produkt pokładowy w klasie biznes serbskiego przewoźnika przewyższa pod wieloma względami, moim zdaniem, standard dostępny w tej klasie serwisowej u większości innych europejskich linii obecnych na rynku połączeń transatlantyckich. Wyraźnie widać, że tak wysoki poziom serwisu w Air Serbia jest efektem współpracy przewoźnika z Etihad Airways. 



Fot. M. Stus, Air Serbia

Redaktor pasazer.com podróżował liniami Air Serbia na własny koszt. 



gość_d66a4 - Profil
gość_d66a4
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie