Linia airberlin ogłosiła niewypłacalność

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
15 sierpnia 2017 13:40
34 komentarzy
Niemiecki przewoźnik airberlin złożył do berlińskiego sądu wniosek o ogłoszenie niewypłacalności. Na razie nie wpływa to na obsługę lotów linii.
Reklama

Niewypłacalność linii stała się faktem po tym, jak spółka Etihad Airways - właściciel 29,2 proc. akcji i główny kredytodawca niemieckiego przewoźnika - ogłosiła, że nie będzie dalej dopłacać do działalności airberlin.

Na razie linia airberlin będzie obsługiwała wszystkie loty zgodnie z planem. Nie zostanie wprowadzony komisarz. Przewoźnik sam będzie szukał metody wybrnięcia z niewypłacalności - nie wiadomo więc, czy dojdzie do bankructwa spółki. Zgodnie z niemieckim prawem, jeśli po trzech miesiącach spółka nadal będzie niewypłacalna, wierzyciele zadecydują o jej dalszym istnieniu lub natychmiastowym rozwiązaniu.

Jedną z możliwości uratowania airberlin jest przejęcie tej firmy przez Lufthansę. Koncern zapowiadał, że jest tym zainteresowany, ale tylko pod warunkiem spłaty długów airberlin przez dotychczasowych właścicieli, czyli przede wszystkim Etihad Airways.

Linia airberlin od 2008 r. nie wypracowała zysku operacyjnego. Zysk netto miała tylko w 2009 r., ale było to efektem sprzedaży programu lojalnościowego grupie Etihad - airberlin zarobił w tamtym roku zaledwie 6,8 mln euro netto. W 2016 r. strata netto spółki wyniosła 781,9 mln euro, a w I kwartale br. - 293,3 mln euro. Na koniec 2016 r. dług spółki przekraczał 1,2 mld euro.

Włoska Alitalia, w której 49 proc. akcji ma również Etihad Airways, także znajduje się w stanie upadłości i jest pod zarządem komisarycznym.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_c3df9 2017-08-20 23:36   
gość_c3df9 - Profil gość_c3df9
gość_17966: Na tym właśnie polega nieudolność w tłumaczeniu. Prawo niemiecko pod tym względem jest językowo niejednoznaczne i w nim termin Insolvenz jest rozumiany dwojako, zarówno jako upadłość firmy, jak i jej niewypłacalność. W wypadku AB firma póki co nie upadła, a właśnie dzięki takiemu, a nie innemu skonstruowaniu niemieckiego prawa cywilnego, realizuje jak na razie operacje bez żadnych zmian, a pasażerowie są obsługiwani. Również dzięki temu możliwa jest pomoc rządowa. Gdyby było jak twierdzisz, to podobnie jak było w przypadku Maleva czy Spanaira, powinni w weekend zamknąć wszystko i zostawić pasażerów na lodzie. Dlatego w rozumieniu naszego systemu prawnego nie jest to jeszcze upadłość i ogłoszenie niewypłacalności może (przynajmniej teoretycznie) zakończyć się utrzymaniem istnienia firmy. Wyniki finansowe AB nie pogorszyły się w ciągu ostatnich dni, ale były takie już od lat. Mówienie o Steuerberaterze w przypadku firmy jak AB świadczy o braku znajomości niemieckich realiów.
Proponuję trochę poczytać co na temat AB piszą Niemcy i zastanowić się, dlaczego pisząc o niewypłacalności, eksperci odpowiadają na pytania czy upadłość/bankructwo AB jest nieuniknione i kiedy może do niego dojść. Według Ciebie, jak rozumiem, takie wyjaśnienia i rozważania są zupełnie bez sensu, skoro mowa jest o jednym i tym samym? Ale, jak widać, dla Niemców jednak nie jest to równoznaczne. Przykładów tego, że w jednym języku na określenie czegoś jest kilka słów, a w innym tylko jedno jest wiele, ale trzeba do tego znać języki i ich konteksty, a nie tylko poczytać wikipedię.
gość_e6741 2017-08-20 23:06   
gość_e6741 - Profil gość_e6741
Rynek szwajcarski jest rynkiem niemieckim? Od kiedy niby? Owszem, jeśli spojrzeć na to przez pryzmat faktu, ze SWISS jest własnością Lufy to niby tak, ale to jest zupełnie inny rynek, zupełnie inni klienci, zupełnie inne potrzeby.
gość_ff765 2017-08-20 18:35   
gość_ff765 - Profil gość_ff765
Rynek szwajcarski jest de facto rynkiem niemieckim.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama