Wizz: Koniec wyrozumiałości dla Modlina

Anna Robaczyńska - Profil Anna Robaczyńska
28 listopada 2012 23:07
71 komentarzy
Reklama

- Z powodu częstych odwołań, opóźnień i przekierowań w Modlinie Wizz Air może tej zimy stracić 2 mln euro - mówi Daniel de Carvalho, dyrektor ds. komunikacji Wizz Aira, który jest kolejnym Gościem Pasazer.com. W rozmowie z Anną Robaczyńską de Carvalho jasno deklaruje, że brak systemu wspomagającego lądowanie w podwarszawskim porcie lotniczym jest dla mającego tam bazę Wizz Aira dużym problemem. Zapowiada, że od teraz koszty przekierowań i odwołań będzie ponosiło lotnisko.

De Carvalho podkreśla jednak, że jego linia jest odpowiedzialna wobec pasażerów i nie uchyla się od respektowania ich praw w przypadku opóźnień, przekierowań i odwołań.

Dyrektor ds. komunikacji węgierskiego przewoźnika niskokosztowego nie wyklucza dalszego rozwoju lotów z Lublina. Mówi, że możliwy jest rozwój w Budapeszcie, skąd liczbę lotów ograniczył Ryanair, główny konkurent Wizz Aira.

Pasazer.com: Listopad w tym roku jest wyjątkowo mglisty. Szczególnie często mgły utrudniają operacje lotnicze w Modlinie. Czy to duży problem dla linii lotniczych takich jak Wizz Air?

Daniel de Carvalho: Port lotniczy Warszawa-Modlin wciąż nie posiada kompletnego wyposażenia niezbędnego do wykonywania operacji precyzyjnego lądowania przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Dodatkowo położenie lotniska w okolicy zlewiska dwóch rzek jest faktycznie bardzo podatne na mgłę. Naszym głównym problemem w Modlinie, są opóźnienia spowodowane brakiem wymaganej i zalecanej infrastruktury. Spodziewaliśmy się uruchomienia systemu ILS w październiku tego roku, ale niestety do dnia dzisiejszego lotnisko wciąż działa z niekompletnym osprzętem nawigacyjnym.



Pasazer.com: Jako główna linia lotnicza korzystająca z Modlina i jedyna, która ma tam bazę, Wizz Air musi tracić dużo pieniędzy z uwagi na przekierowania i odwołane loty. Kto ponosi te koszty i pokrywa straty?

Daniel de Carvalho: Wizz Air jest zawsze odpowiedzialny wobec swoich klientów. Kiedy loty są z niezależnych od nas przyczyn przekierowane do innych portów regionalnych, to my ponosimy koszty związane z transportem, zakwaterowaniem oraz wyżywieniem dla pasażerów. Rozmawiamy z portem lotniczym Warszawa-Modlin na temat tych kosztów od czasu, kiedy staliśmy się klientem lotniska. A ponieważ jesteśmy klientem, oczekujemy także pewnej jakości usług.
Pasazer.com: Jakie są miesięczne straty Wizz Aira związane z warunkami pogodowymi w Modlinie? Jakie straty przewidujecie na cały sezon zimowy, bo wiadomo, że ILS nie zacznie działać wcześniej niż w marcu?

Daniel de Carvalho: Pogoda ma ogromny wpływ na nasze straty. Stale monitorujemy bieg wydarzeń i zastanawiamy się, co zrobić, by straty przez nas ponoszone były jak najmniejsze. Kiedy loty zostają przekierowane, gdy pojawiają się opóźnienia, bądź rejs zostaje całkiem skasowany – mamy obowiązek zatroszczyć się o naszych pasażerów. Wielokrotnie odbywa się to poprzez opłatę za posiłki dla pasażerów czekających na swój lot, transport czy też zapewnienie noclegu w hotelach. Jeśli port lotniczy Warszawa-Modlin nadal ma niekompletną infrastrukturę nawigacyjną – Wizz Air może tej zimy stracić ponad 2 mln euro. Wszystko z powodu częstych odwołań, opóźnień i przekierowań w Modlinie.

Pasazer.com: Czy nie uważa pan, że lotnisko powinno uczestniczyć w kosztach w tym przypadku?

Daniel de Carvalho: Tak. Jak wiemy, realizacja potrzebnej infrastruktury wspomagania lądowań jest mocno opóźniona. Od tej chwili za wydatki ponoszone przez nas z powodu braku odpowiednich instrumentów nawigacyjnych - zamierzamy fakturować lotnisko w Modlinie.



Pasazer.com: Czy w tej sytuacji uważa pan, że warto było przenosić się z lotniska Chopina w Warszawie do Modlina, który właśnie rozpoczął czwarty miesiąc działalności?

Daniel de Carvalho: Modlin ma bardzo ładny budynek terminala, który jest przyjazny dla pasażera. Ale żeby skorzystać z jego dobrodziejstw, pasażer przede wszystkim musi najpierw wylądować na lotnisku. Zbyt wiele przekierowań na lotnisko Chopina równoważy nam to, na czym zależało nam przenosząc się do Modlina - niższe opłaty lotniskowe. Widać, że pasażerowie w Warszawie zdają sobie sprawę, że Wizz Air oferuje im atrakcyjne usługi, wiele ciekawych tras i bardzo niskie ceny. Przeniesienie operacji z lotniska Chopina do Modlina podkreśla różnice między liniami Wizz Air i LOT. Teraz natomiast musimy dbać o nasz kapitał, obniżając tym samym koszty operacyjne, które ponosimy w Modlinie. Nadszedł najwyższy czas, aby Modlin dostarczył to, z czego nie wywiązuje się do tej pory – infrastrukturę lotniskową wedle wcześniejszych ustaleń.

Pasazer.com: Więc może to czas, by powiedzieć "do widzenia" Modlinowi i wrócić na lotnisko Chopina? Czy Wizz Air o tym myśli?

Daniel de Carvalho: Kiedy przenieśliśmy się z lotniska Chopina do Modlina mówiliśmy, że jest to "przyjazny rozwód". I jak to we wszystkich przyjaznych rozwodach bywa, kontynuowaliśmy rozmowy z lotniskiem im. Fryderyka Chopina. Wizz Air musi robić to, co jest najlepsze dla jego pasażerów i obsługi naszych lotów na czas i w stale niskich cenach. Podkreślamy – są duże braki w infrastrukturze nawigacyjnej w Modlinie, ale z kolei opłaty lotniskowe są znacznie wyższe na lotnisku Chopina. Rozmawiamy i z jednymi i z drugimi. Kto wygra tę rozgrywkę? Przekonamy się. Oba lotniska są konkurencyjnymi firmami i walczą o tych samych klientów – linie lotnicze. Na chwilę obecną Chopin nie wygląda zupełnie nieatrakcyjne.

Pasazer.com: Modlin mówi, że posiadanie ILS-a nie rozwiąże wszystkich problemów. Jaka jest pana opinia?

Daniel de Carvalho: Nie, ta opinia jest nieodpowiedzialna. Wizz Air pokazał już na rynku, że tanio nie oznacza słabej jakości. Dostarczamy niskie ceny przy możliwie najlepszej obsłudze pasażera. Opóźnienia, przekierowania, bądź też odwołania lotów spowodowane tym, że lotnisko nie posiada nowoczesnych technologii niezbędnych do pracy we mgle, to nie jest opcja low cost. W rzeczywistości niestety, przekłada się to na wysokie koszty oraz brak równowagi.

Pasazer.com: Czy problemy z brakiem ILS-a w Modlinie dotyczą wyłącznie tego lotniska w Polsce, czy to większy problem w naszym kraju?

Daniel de Carvalho: Modlin obiecał, że system ILS będzie funkcjonował w październiku tego roku. Całkowity brak tego urządzenia w miejscu narażonym na mgły jest przyczyną częstych przekierowań i opóźnień. Ale w rzeczywistości Polska jest jedynym krajem w Europie, który nie ma lotniska z najwyższą kategorią wspomagania lądowań (CAT IIIB). W moim odczuciu przez lata inwestycje na polskich lotniskach rozeszły się do niewłaściwych obszarów. Ładne, duże budynki terminali zostały zbudowane, ale Polska nie inwestuje w posiadanie najbardziej zaawansowanych instrumentów nawigacyjnych na lotniskach. W Polsce, gdy loty są opóźnione z powodu złej pogody, pasażerowie mogą czekać długie godziny w ładnych budynkach terminali, niektóre z nich wyglądają niemal jak pałace. Ale to, czego naprawdę oczekują pasażerowie na lotniskach, to "złapać" swój samolot i odlecieć.

Pasazer.com: Innym polskim lotniskiem, które dopiero zostanie otwarte, jest Lublin. Czy planujecie już dalszą ekspansję z tego nowego portu lotniczego?

Daniel de Carvalho: Jest to jak najbardziej realne. Od grudnia tego roku rozpoczynamy oferowanie z Lublina naszych nowych tras do Londynu i Oslo. Podgląd przyszłych rezerwacji pokazuje nam, że oferowane przez nas niskie ceny oraz obsługa klienta na najwyższym poziomie, cieszą się dużym powodzeniem w Lublinie. Będziemy stale obserwować wyniki operacyjne lotniska. Tym samym pragniemy podkreślić, iż jesteśmy otwarci na nowe możliwości rozwoju.

Pasazer.com: Czy Wizz Air dostał dopłaty do tras z Lublina, np. poprzez subwencję od lokalnego samorządu?

Daniel de Carvalho: Wizz Air nie chce komentować żadnych pogłosek czy też spekulacji na ten temat. Tym samym potwierdzamy, iż nasz model biznesowy nie opiera się na pozyskiwaniu jakichkolwiek subwencji czy też darowizn. Nowe kierunki Lublin-Londyn oraz Lublin-Oslo oczywiście wymagają na początku silnej inwestycji w reklamę. Oczekujemy jednak, iż uruchomienie naszej działalności w Lublinie, da szansę na propagowanie regionu na rynku, a także wzrost zatrudnienia w jego okolicach. Sukces na wszystkich kierunkach obsługiwanych przez Wizz Air możliwy jest jedynie dzięki konsekwentnie niskim taryfom. By osiągnąć te niskie ceny, oczekujemy, że lotniska z nami współpracujące również będą utrzymywać niskie opłaty.

Pasazer.com: Lublin nie będzie miał zainstalowanego ILS-a w momencie uruchomienia lotów Wizz Aira. Nie martwicie się, że może to spowodować opóźnienia i odwołania lotów, podobnie jak w Modlinie, gdy tylko pojawi się mgła?

Daniel de Carvalho: Wizz Air i nasi partnerzy lotniskowi są ekspertami w dostarczaniu dobrych usług lotniczych przy jednoczesnym utrzymaniu niskich kosztów. Nadal niestety nie jesteśmy w stanie kontrolować pogody. Ani my, ani eksperci. To prawda, że ​Lublin nie będzie posiadał odpowiedniej infrastruktury niezbędnej do wspomagania lądowania w niekorzystnych warunkach pogodowych. Prawdą jest też to, iż linie lotnicze będą przekierowywać loty rutynowo, jeżeli będą tego wymagały warunki atmosferyczne. Nie wszystkie regiony są równie podatne na mgłę. I mimo iż Lublin nie znajduje się na obszarze o dużym natężeniu mgieł, będziemy nalegać na lotnisko, aby zakończyło procesy inwestycyjne dotyczące zaopatrzenia w niezbędne narzędzia infrastruktury.

Pasazer.com: Czy konkurencja ze strony Ryanaira szkodzi Wizz Airowi w Modlinie?

Daniel de Carvalho: Nie. Nasi klienci preferują niższe ceny i lepszą jakość usług. To właśnie z tego względu Wizz Air obsłużył już ponad 25 mln pasażerów w Polsce.

Pasazer.com: Ryanair zmniejsza liczbę lotów do Budapesztu. Co to oznacza dla Wizz Aira? Czy planujecie zwiększenie liczby operacji w Budapeszcie, rozwój tamtejszej bazy?

Daniel de Carvalho: Wizz Air jest mocno zaangażowany w lotniczy rynek na Węgrzech. W 2012 roku znacząco rozwinęliśmy naszą bazę w Budapeszcie, ale także rozpoczęliśmy działalność w Debreczynie, drugim co do wielkości mieście na Węgrzech. Obniżenie liczby wykonywanych operacji przez dowolnego gracza jest oczywiście okazją dla Wizz Aira do zwiększenia swojej oferty niskich cen w Budapeszcie.

Pasazer.com: Dziękuję za rozmowę.

Anna Robaczyńska
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gosc_8fc5d 2012-12-05 19:54   
gosc_8fc5d - Profil gosc_8fc5d
nawet nie chce mi sie czytac tych pierdol, ktore wygaduja pracownicy wizza. powoli staje sie z nich dziadowska linia lotnicza, a oplata za bagaz podreczny to juz szczyt bezczelnosci. gdyby ryanair zdecydowal sie na taki krok, zostalby z miejsca zjedzony przez wszystkich. a jakos landrynce uszlo to "na sucho". pisze w cudzyslowiu, poniewaz od tego momentu np. taki ja nie odbyl juz zadnego lotu wizzem i przerzucil sie na ryanaira - chwala lotnisku w modlinie :) jakie ono by nie bylo, to wlasnie dzieki niemu mamy mozliwosc latania z warszawy na pokladzie maszyn mol-a, co stanowi konkurencje dla wizza.

ps - ludziom, ktorzsy pisza o radomiu jako konkurencji dla modlina radzilbym sie puknac w czolo. z centrum warszawy do modlina pociag jedzie jakies 40 minut 5 busem transferowym. do radomia jakies 1,5h czas potrzebny na dostanie sie na lotnisko. o polaczeniu drogowym nie ma co nawet mowic, bo dopoki nie bedzie nowej wylotowki z warszawy na krakow i katowice w godzinach szczytu korki w jankach sa potworne i niemozliwym jest odpowiednie zaplanowanie godziny dotarcia na lotnisko oddalone o 100 km.
fr-ops 2012-12-01 20:07   
fr-ops - Profil fr-ops
B737800MAX - Nie chce sie czepiac i byc upierdliwy ale strasznie mnie cos takiego denerwuje; sprawdz sposob uzycia slowa BYNAJMNIEJ (vs. PRZYNAJMNIEJ)
usuniety 2012-12-01 19:58   
usuniety - Profil usuniety
Tylko nie wiem czy sobie zdajecie sprawę z tego, że ciesząc się, że W!zz Air może (MOŻE lecz NIE MUSI) wrócić na Okęcie, W6 stanie się jednocześnie "lowcostowym monopolistą" na Okęciu. A monopolista ma w zwyczaju podnosić ceny - zobaczymy co zwolennicy W!zz Air na Okęciu będą mówić, jeśli ich bilety zdrożeją o 20-40 procent. A tak to jeśli jest Ryanair i Wizz Air w Modlinie, to jest bynajmniej jakaś konkurencja - konkurencja sprzyja cenom biletów. My jako klienci powinniśmy się cieszyć, że W6 i FR oferują bilety po 4 PLN. A co z resztą - to ich sprawa.Proste. Zaraz ktoś wypomni, że LOT jest konkurencją. Żadna konkurencja. LO i W6 to całkowicie inne typy przewoźników. Jakoś Ryanair na lotnisku Londyn Stansted ma o wiele większą konkurencję pod nosem ( EASYJET) czy na LUTON (EASYJET i W!zz AIR) i nie marudzi, że coś im nie pasuje. Mało tego, chodzą słuchy, że Ryanair chce kupić 25 procent udziałów w Stansted.
zobacz link
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama