Blokowanie rosyjskich pilotów. Rosja odmawia potwierdzenia uprawnień

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
30 czerwca 2022 11:45
Władze lotnicze Federacji Rosyjskiej odmawiają potwierdzania uprawnień rosyjskich pilotów, którzy starają się podjąć pracę zagranicą.
Reklama

Rosyjska Federalna Agencja Transportu Lotniczego (FAVT) nie chce dopuścić do drenażu rosyjskich pilotów przez zagraniczne linie lotnicze. Gdy przewoźnicy spoza Rosji próbują potwierdzić szczegóły historii licencji i pracy danego pilota spotykają się z odmową, którą federalni urzędnicy uzasadniają koniecznością ochrony danych osobowych i prywatności. W konsekwencji rosyjscy piloci nie mogą podjąć pracy w zagranicznych liniach lotniczych.

Portal simplefyimg.com podaje za gazetą „Kommiersant”, że setki zwolnionych lub przymusowo emerytowanych pilotów nie mogą uzyskać zatrudnienia poza Rosją z powodu opisanego powyżej procederu. Jeszcze sześć lat temu FAVT weryfikowała uprawnienia rosyjskich pilotów bez problemu, co jest uznanym zwyczajem na świecie. Według przewodniczącego rosyjskiego związku załóg lotniczych w okresie od lutego do czerwca br. do FAVT wpłynęło około 600 wniosków o weryfikację uprawnień od zagranicznych przewoźników, ale agencja potwierdziła szczegóły tylko w niespełna 17 proc. przypadków. Większość wniosków o weryfikacje pochodzi od linii lotniczych z siedzibami w Wietnamie, Tajlandii, Kambodży, Malezji i Turcji. Pozyskiwanie rosyjskich pilotów przez zagraniczne firmy lotnicze nie jest praktyką nową, jednak sankcje związane z wojną w Ukrainie i ogólny niedobór pilotów zwiększyły to zjawisko.


Niedawne zwolnienia i obowiązkowa emerytura pilotów w wieku 65 lat w Rosji spowodowały, że wielu z nich pozostaje bez pracy, choć ciągle posiadają wymagane kompetencje. Przed napaścią Rosji na Ukrainę praca pilotów dla zagranicznych przewoźników nie była niczym wyjątkowym. Za obecnym nieprzychylnym postepowaniem FAVT stoi polityka Kremla, która ma na celu utrzymanie liczby pasażerów w Rosji na poziomie ok. 100 mln rocznie. W dłuższej perspektywie rosyjska strategia lotnicza zakłada uniezależnienie rosyjskiego przemysłu lotniczego od urządzeń i komponentów zagranicznych, dzięki czemu Rosja ma stać się potęgą lotniczą. Rosja nie może sobie więc pozwolić na utratę dużej liczby pilotów. Rosyjski rząd dotuje zresztą teraz niektóre linie lotnicze, aby piloci nie utracili swoich uprawień.

W maju br. Ural Airlines miały wycofać aż 1000 pilotów, choć obecnie podobno już wrócili do pracy. Smartavia prowadzi rekrutację, a S7 Airlines i Aeroflot twierdzą, że nie stracili żadnych pracowników. Jednak przedstawiciel rosyjskiego związku załóg lotniczych mówi, że pomimo tych zapewnień dochody pilotów spadają, ponieważ sankcje oznaczają mniejszą liczbę godzin za sterami, a wynagrodzenie personelu kokpitowego jest ściśle powiązane z czasem nalotu. Jest to szczególnie dotkliwe dla pilotów rosyjskich linii lotniczych, które wykonywały wiele rejsów międzynarodowych. Pomimo wysiłków Kremla, aby utrzymać zatrudnienie pilotów, "Kommiersant" potwierdza, że ​​niektóre linie jednak zwolniły swoich pilotów. Z uwagi na brak dostępnych danych nie wiadomo ilu rosyjskich pilotów straciło pracę z powodu pandemii i sankcji w wyniku wojny w Ukrainie. Wydaje się, że te liczby są wystarczająco wysokie, aby wywołać spory niepokój w FAVT i rosyjskim rządzie.

Fot.: Materiały prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama