×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Southwest ogłasza zyski mimo uziemienia boeingów 737 MAX


Amerykańskie linie lotnicze Southwest Airlines z pewnością nie mogą zaliczyć pierwszego kwartału 2019 roku do łatwych, ponieważ muszą ciągle zmagać się z uziemionymi boeingami 737 MAX, a także konfliktem z personelem technicznym. Mimo to są zadowolone z wyników.


Uziemienie od 13 marca boeingów 737 MAX po katastrofie maszyny Ethiopian Airlines, konflikt ze związkowcami żądającymi zmian warunków zatrudnienia personelu technicznego i bardzo trudne warunki pogodowe w pierwszych miesiącach 2019 roku oraz zawieszenie pracy amerykańskiego rządu i związane z tym utrudnienia, a także zmiany na rynku przewozów turystycznych kosztowały Southwest około 150 mln dolarów. Pomimo to przewoźnik ocenia, że pierwszy kwartał tego roku przyniósł jednak wynik na plusie i choć będzie on raczej niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku to i tak określa go jako rekordowy w świetle nieplanowanych kosztów dodatkowych.


W okresie od stycznia do marca 2019 Southwest ogłosił przychód neto na poziomie 387 mln dolarów (rok temu były to 463 mln). Pomimo gorszego wyniku rok do roku przewoźnik ocenia wzrost przychodów jednostkowych na poziomie 2,7 proc. jako najlepszy wynik w ciągu kolejnych następujących po sobie kwartałów i spodziewa się jeszcze lepszego wyniku w porównaniu do roku ubiegłego w drugim kwartale.

- Odwołania lotów w pierwszym kwartale i spowodowana przez to niższa pojemność, którą mogliśmy zaoferować klientom są winne pojawieniu się trudności, które musieliśmy przezwyciężyć - powiedział Gary C. Kelly, prezes zarządu i dyrektor zarządzający Southwest. - Odwołane loty będą niestety wywierać presję na koszty jednostkowe przez cały czas trwania okresu uziemienia boeingów 737 MAX.


Od 13 marca Southwest zmuszony był uziemić flotę 34 swoich boeingów 737 MAX 8, a miał otrzymać ich jeszcze 41. Te czynniki w połączeniu z surową zimową pogodą spowodowały odwołanie ponad 10 tys. rejsów przewoźnika. Choć wciąż nie wiadomo kiedy maxy będą mogły wrócić do wykonywania operacji (tydzień temu zakończono testy poprawionej wersji oprogramowania systemu MCAS, który ma zapobiegać przeciągnięciu maszyny), to Southwest zdaje się zachowywać optymizm w ocenie swoich możliwości nawet ze zredukowaną flotą. Przewoźnik dokonał zmian w swoim rozkładzie aż do sierpnia i tym samym przygotował się na możliwość dłuższego trwania nakazu uziemienia maxów.

- Podczas gdy zmieniamy nasze plany wykonywania operacji w okresie niepewności co do czasu powrotu 737 MAX do służby nasze długoterminowe cele pozostają niezmienne. Chcemy utrzymać korzystny bilans, dobre oceny kredytowe i zachować płynność, a także generować solidne przepływy finansowe, podnosić zyski, marże i stopy zwrotu z inwestowanego kapitału i co równie ważne, dbać o interesy akcjonariuszy - skomentował Kelly.

fot. mat. prasowe





gość_854ab - Profil
gość_854ab
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie