ET302: Boeing zakończył testy zmian w 737 MAX

Mateusz Gałabuda - Profil Mateusz Gałabuda
19 kwietnia 2019 08:55
5 komentarzy
Szef Boeinga poinformował w środę (17.04) o zakończeniu lotów testowych boeinga 737 MAX, które miały sprawdzić zaktualizowane oprogramowanie wspomagającego sterowanie maszyną. Jak przyznał producent, to wadliwe oprogramowanie było odpowiedzialne za dwie tragiczne katastrofy maxów.
Reklama

Informację o zakończeniu lotów próbnych 737 MAX ze zaktualizowanym oprogramowaniem odpowiedzialnym za działanie systemu MCAS zapobiegającego przeciągnięciu podał na Twitterze Dennis Muilenburg, prezes i dyrektor zarządzający Boeinga.

Boeingi 737 MAX zostały uziemione na całym świecie pod koniec pierwszej połowy marca (w USA najpóźniej, bo 13 marca 2019), po tym jak 10 marca doszło w pobliżu Addis Abeby do katastrofy 737 MAX 8 linii Ethiopian Airlines. Był to już drugi tragiczny wypadek tego nowego typu samolotu. Pierwszy wydarzył się w Indonezji w październiku 2018 roku. W efekcie uziemienia maxów przez władze poszczególnych państw nad Boeingiem zawisły czarne chmury. Producent stanął w ogniu krytyki i zarzutów związanych między innymi z podejrzanym przebiegiem procesu certyfikacji samolotu (zarzut niedostatecznego nadzoru nad tym procesem postawiono także amerykańskiemu odpowiednikowi ULC - FAA), a także z zatajeniem zasady działania MCAS przed pilotami 737 MAX i pominięciem systemu w instrukcji użytkowania samolotu w locie co spowodowało, że awaria w powietrzu była w zasadzie niemożliwa do zdiagnozowania przez załogę.


Amerykański producent niemal niezwłocznie po uziemieniu maszyn podjął decyzję o wprowadzeniu poprawek do oprogramowania systemu MCAS i rozpoczął testy na symulatorach. Teraz gdy odbyło się już 120 lotów z nową wersją programu komputerowego sterującego działaniem MCAS i gdy piloci testowi spędzili w powietrzu łącznie 203 godziny, Boeing twierdzi, że 737 MAX jest już wolny od błędów i bezpieczny. Prezes Muilenburg chcąc wzmocnić siłę swojego zapewnienia, że maxy zostały skutecznie poprawione wziął osobiście udział w ostatnim locie testowym i przyznaje, że jego zdaniem oprogramowanie po aktualizacji działa zgodnie ze wszystkimi założeniami dla testowanych warunków lotu. Teraz przed Boeingiem już tylko ostatni lot certyfikujący nową wersję oprogramowania w USA. Jak sprawa certyfikacji potoczy się w innych miejscach globu pokaże czas. Na razie wszyscy operatorzy 737 MAX dostali od Boeinga uaktualnione oprogramowanie do wykorzystania podczas testów na symulatorach.


- Bezpieczeństwo to nasza odpowiedzialność, ale dzięki pracy naszego zespołu sprawimy, że 737 MAX będzie jednym z najbezpieczniejszych samolotów świata. To nasze zaangażowanie - zapewnił Muilenburg.

Wszystkim operatorom 737 MAX, którzy już od ponad miesiąca muszą radzić sobie z trudami wycofania samolotów tego typu z eksploatacji zależy na pewno na jak najszybszym wdrożeniu aktualizacji do ich maszyn i uzyskaniu odpowiednich zgód instytucji odpowiedzialnych za nakazy uziemienia maxów do tego aby poderwać je znów w powietrze. Na razie większość z przewoźników wycina połączenia z rozkładów jak United czy American Airlines, a także linie Southwest lub stara się zastąpić 737 MAX innymi samolotami jak choćby Icelandair.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
lysypiotr76 2019-04-23 10:21   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
Mozliwe że Boeing straci ponownie już i tak nadszarpnięty wizerunek. Dziennikarze NYT ujawnili że w fabryce w Charleston gdzie produkuje się Dreamlinery dochodzi do wielu zaniedbań w wyniku którego produkt finalny trafia do klienta czesto zaśmiecony, z pozostawionymi narzędziami. Anonimowi byli pracownicy stawiają zarzuty że do produkcji producent stosuje używane części. Boeing odrzuca zarzuty.
adam1987 2019-04-23 08:40   
adam1987 - Profil adam1987
Zdaje się, że boeing powoli dochodzi do ściany jeśli chodzi o rozwój 737 (airbus z a320 również) i konieczne będzie w końcu zaprojektowanie samolotu wąskokadłubowego od nowa. Problemem będą jednak koszty, które zamiast 2-3 mld$ poszybują do 30 mld$. Nie ma się co dziwić, że zapierają się nogami jak tylko mogą, żeby nie wydać takich pieniędzy.

Na czymś zarabiać muszą, a 787 chyba nadal w okolicach zera się utrzymuje jeśli chodzi o zyski.
gość_08d0a 2019-04-22 20:19   
gość_08d0a - Profil gość_08d0a
120 lotów.. 200h i prezes.. hmm no coś mało mało, i serio oni id 40 lat klepią ten sam kadłub 737...
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama