Thai ma w planach loty do Warszawy

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
08 września 2016 09:36
16 komentarzy
Thai Airways polecą do Warszawy, ale jeszcze nie w najbliższych miesiącach - zapowiada prezes tajskiego przewoźnika w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Reklama

Charamporn Jotikashira, prezes Thai Airways, w rozmowie z Danutą Walewską z "Rzeczpospolitej" zwraca uwagę na potencjał połączeń między Bangkokiem a Warszawą. Mówi, że rozmawiał już z prezesem LOT-u, Rafałem Milczarskim, na temat możliwości współpracy. Ale na razie na uruchomienie połączeń zbyt wcześnie.

- Nie stanie się to w najbliższych miesiącach. Na razie jedynym łącznikiem są czartery LOT-u - mówi Jotikashira w wywiadzie dla "Rz".


Uruchomienie połączenia do Bangkoku rozważał też polski przewoźnik. Półtora roku temu ówczesny prezes Sebastian Mikosz zapowiadał, że połączenie to ruszy w 2016 r., razem z lotami do Seulu. Potem było jednak stopniowo odraczane (oficjalnie z powodu braku samolotów), a teraz wszystko wskazuje na to, że LOT całkowicie zarzucił ten pomysł.

Jak wynika z naszych informacji, problemem na trasie między Warszawą a Bangkokiem nie jest brak pasażerów - ruch jest spory i samoloty latałyby raczej pełne. Jednak większość pasażerów na tej trasie szuka najtańszych biletów. W połączeniu z bardzo silną konkurencją ze strony m.in. Emirates, Qatar Airways czy Aerofłotu przełożyłoby się to na skrajnie niską rentowność połączenia.

Połączenia do Bangkoku są wykorzystywane przede wszystkim przez turystów i to wrażliwych na cenę. Wyjątkiem są jedynie niektóre rynki, jak Austria czy Skandynawia, gdzie jest popyt również na droższe bilety w tym kierunku.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
malin 2016-09-13 11:13   
malin - Profil malin
Kiedyś mawiano o emigrantach, że jadą na saksy, jeżeli byłoby połączenie z Bankokiem musiałaby być zmiana na seksy.
gość_89b60 2016-09-12 09:56   
gość_89b60 - Profil gość_89b60
Szanowna Redakcja źle zrozumiała prezesa Thai. Albo ten się przejęzyczył. Chodziło mu o Rzeszów. "Polska język trudna jest". Zwłaszcza, kiedy w nazwie miasta pojawia się rz lub sz. Prezes powiedział "Rzeszów", ale zabrzmiało to podobnie, jak "Warszawa". Stąd całe nieporozumienie. Może dadzą rotację W? ;) BKK - RZE, RZE - gdzieś w USA, gdzieś w USA - RZE. RZE - BKK. Wie, że tak się nie robi, ale dla takiej metropolii jak RZE, każdy zrobiłby wyjątek.
Psychodelik 2016-09-10 10:56   
Psychodelik - Profil Psychodelik
Dobre. To zawsze ogranicza przesiadki. Loty do Australii/NowejZelandii z jednym stopem, fajnie ;)
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama