×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Aerofłotem do Moskwy


Jeszcze nieco ponad dwadzieścia lat temu Aerofłot był największą linią lotniczą świata. Od tego czasu flota zmalała niemal stokrotnie, ale reputacja i finanse przewoźnika poprawiły się proporcjonalnie. 

Lata 90. i początek XXI wieku to czas wielkiej transformacji Aerofłotu - od radzieckiego molocha korzystającego z przestarzałych Tupolewów i Iljuszynów do nowoczesnego przewoźnika z flotą najlepszych zachodnich samolotów, dużymi zyskami i doskonałym produktem pokładowym. 

W kolejnym Oblatywaczu redaktor Pasazer.com przetestował rosyjską linię na trasie z Warszawy do Moskwy-Szeremetiewa. 


Aerofłot - 90 lat historii

W kończącym się roku rosyjski przewoźnik świętuje swoje 90-lecie. Linia została założona w 1923 pod nazwą Dobroljet jako państwowy przewoźnik Związku Radzieckiego. Pierwsze loty odbywały się na trasie z Moskwy do Niżnego Nowogrodu. W 1932 r. cała Radziecka Cywilna Flota Powietrzna została zebrana pod nazwą Aerofłot. 



Przedwojenna flota linii w dużej mierze opierała się o samoloty PS-84 i Li-2, budowane na licencji i zmodyfikowane amerykańskie Douglasy DC-3. W 1956 r. przewoźnik jako pierwszy na świecie rozpoczął regularne cywilne loty samolotami odrzutowymi - Tupolewami Tu-104. 

Pod koniec lat 60. w flocie Aerofłotu pojawiły się odrzutowe Jakowlewy Jak-40 oraz Tupolewy Tu-134, a kilka lat później Tu-154. W szczytowym okresie linia miała ponad 10 tys. samolotów.



Tłuste lata Aerofłotu zakończyły się wraz z rozpadem ZSRR na początku lat 90. Linia stała się rosyjska, a z jej floty wydzielono kilka oddziałów regionalnych. 49 proc. udziałów w spółce trafiło do pracowników. Następne dwie dekady to czas transformacji - stare radzieckie maszyny były wycofywane i zastępowane zachodnimi, a przewoźnik musiał dostosować się do rynkowej konkurencji. 

Zmiany i poprawa wizerunku zakończyły się sukcesem. Przewoźnik przynosi zyski - 166,3 mln dolarów netto w 2012 r. i aż 543,7 mln dolarów amerykańskich netto w okresie od stycznia do września 2013 r. Od 2006 r. Aerofłot jest członkiem sojuszu SkyTeam. 

Flota linii liczy 140 maszyn: 89 Airbusów z rodziny A320 (A319/A320/A321), 22 Airbusy A330 (-200 i -300), 3 Boeingi 737-800, 5 Boeingów 767-300ER oraz 4 Boeingi 777-300ER. Park maszyn uzupełniają rosyjskie Suchoje SSJ100 (11 sztuk) oraz szerokokadłubowe Iljuszyny Ił-96-300. Linia ma też zamówienia na kolejne A320, B737, B777 oraz SSJ100, a także na 22 Airbusy A350 i tyle samo Boeingów 787 oraz na 50 rosyjskich Irkutów MS-21. 


Z Warszawy do Moskwy

Aerofłot lata do dwóch miast w Polsce - Warszawy (dwa loty dziennie) oraz Krakowa (raz dziennie). Rejsy są wykonywane z głównego hubu linii, czyli lotniska Moskwa-Szeremetiewo (o którym więcej w reportażu z cyklu "Lądujemy w..."). 

Pasazer.com udał się do Moskwy ze stolicy Polski. Połączenie obsługują Airbusy z rodziny A320. Do Rosji lecimy A320 o rejestracji VP-BWE. To jeden ze starszych samolotów tego typu we flocie linii - ma ponad 10 lat. 



Rejs jest wykonywany jako połączenie code-share z LOT-em. Odprawa rozpoczyna się dwie godziny przed wylotem, który zaplanowany jest na 11:25. Na niektórych lotniskach pasażerowie mogą odprawić się za pomocą stanowiska self check-in, ale w Warszawie Aerofłot nie umożliwia jeszcze takiej odprawy. 



Pasażerowie lecący Aerofłotem z Warszawy mogą jednak odprawić się samodzielnie przez Internet. Takie rozwiązanie nie jest dostępne dla podróżnych z Krakowa. 

W klasie ekonomicznej pasażerowie mogą nadać jedną sztukę bagażu o wadze do 23 kg. W klasie biznes darmowe są dwie sztuki o wadze do 32 kg każda. Na niektórych trasach również w klasie ekonomicznej można mieć dwie walizki - dotyczy to m.in. rejsów do Indii, Pekinu, Szanghaju, Hanoi lub Nowego Jorku. 

Każdy pasażer może mieć jedną sztukę bagażu podręcznego - o wadze do 10 kg w klasie ekonomicznej i 15 kg w klasie biznes. Dodatkowo na pokład można wnieść mały bagaż, taki jak aparat, torbę na laptopa czy siatkę z zakupami lotniskowymi. 

Aerofłot w swoich A320 ma wydzieloną klasę biznes. W starszych samolotach, do których należy VP-BWE, to 5 rzędów po 4 fotele (łącznie 20 miejsc). Każdy z nich jest skórzany i rozkładany. 



W klasie ekonomicznej jest 120 miejsc w klasycznym układzie 3+3. Fotele są wygodne i skórzane, a miejsca na nogi sporo.

 
Przed startem załoga oferuje pasażerom rosyjskie i międzynarodowe gazety. Po krótkim kołowaniu i starcie z pasa 15 samolot Aerofłotu kieruje się wprost na wschód. Lot do Moskwy potrwa niecałe 2 godziny. 



Po osiągnięciu wysokości przelotowej rozpoczyna się serwis pokładowy. Przewoźnik oferuje posiłek - bułkę, ciemny chleb, ser, wędlinę oraz bardzo słodkie ciastko. Do wyboru są ciepłe napoje oraz soki i napoje gazowane. Aerofłot w klasie ekonomicznej nie serwuje alkoholu (ani za darmo, ani płatnego), podobnie na trasach długodystansowych. 



Kubki i serwetki są w barwach przewoźnika i mają wyeksponowane logo igrzysk olimpijskich Soczi 2014. Aerofłot jest ich oficjalnym przewoźnikiem.



Po bardzo płynnym locie nieco przed czasem lądujemy w Moskwie na pasie 25R. O 15:10 - w Moskwie obowiązuje czas przesunięty o dwie godziny do przodu - samolot zatrzymuje się przy rękawie w Terminalu D. Kołowanie nie trwa długo, ale jest okazją do spojrzenia na flotę przewoźnika. Na sąsiednim stanowisku znajduje się Airbus A330-300 Aerofłotu. 



Lotnisko Szeremetiewo jak na port obsługujący rocznie ponad 26 mln pasażerów ma bardzo nieskomplikowany układ dróg kołowania. To właśnie brak miejsca na płycie oraz brak alternatywnych, umożliwiających "wyprzedzanie" dróg powoduje, że Aerofłot nie może obsługiwać wszystkich swoich lotów z nowoczesnego Terminala D. 



Po wylądowaniu pasażerów czeka krótki, ok. 5-minutowy spacer do kontroli wizowo-paszportowej. W tym czasie rozładowany zostaje bagaż, który czeka na podróżnych w hali przylotów. 

I z powrotem do Polski

Następnego dnia wracamy na pokładzie Aerofłotu do Warszawy. Rejs SU2002 jest obsługiwany Airbusem A320 o znakach rejestracyjnych VP-BNT. To jeden z nowszych samolotów we flocie przewoźnika - został dostarczony w maju tego roku. Maszyna nosi okolicznościowe malowanie retro, które przypomina o barwach Aerofłotu z czasów ZSRR. 



Najnowsze A320 we flocie Aerofłotu mają inny układ siedzeń. Klasa biznes to tylko 8 foteli. W klasie ekonomicznej znajduje się aż 150 miejsc (25 rzędów 3+3). Fotele są cieńsze i bardziej ergonomiczne, a miejsca na nogi mniej. Mimo to są dość wygodne, choć nie tak bardzo, jak starsze. 



Start następuje już po ciemku z około półgodzinnym opóźnieniem. Pasażerowie wchodzą do samolotu zaparkowanego przy Terminalu D przez rękaw. W locie do Moskwy samolot był wypełniony do ostatniego miejsca, teraz są pojedyncze wolne siedzenia. 



Lot jest równie szybki i trwa niecałe dwie godziny. Na wysokości przelotowej pasażerowie otrzymują sałatkę grecką oraz mdłe, kremowe ciasto w słodkim syropie. Do picia ponownie kawa, herbata, soki oraz woda.


Podróż do Warszawy miała trwać 2 godziny, ale lądujemy już po nieco ponad 1,5 godziny. Z uwagi na zmianę czasu o dwie godziny okazuje się, że choć z Moskwy wylecieliśmy ok. 19:30, to w Warszawie jesteśmy... wcześniej - ok. 19:10. 

Łącznie niecałe 4 godziny spędzone na pokładach samolotów Aerofłotu pozostawiły dobre wrażenie. W porównaniu do większości europejskich linii Airbusy rosyjskiego przewoźnika są wygodne, a miejsc nie jest maksymalna liczba. Komfort podróży obniża bardzo duże wypełnienie na trasie z i do Warszawy, ale to z punktu widzenia linii świetna wiadomość. 



Uciążliwy jest brak alkoholu na pokładzie, ale przewoźnik rekompensuje to stosunkowo dobrym jedzeniem. Do tego nie można zapominać, że dużym atutem Aerofłotu jest nowoczesne lotnisko w Moskwie i doskonały hub przesiadkowy. Oferta przewoźnika i Szeremetiewa umożliwia transfery na dalekie rejsy, dogodne zwłaszcza na trasach do Azji. 

Dzięki nowym Boeingom 777 z klasą premium ekonomiczną oraz zamówionym A350 i B787 Aerofłot w dalszym ciągu poprawia swój produkt. Pasażerowie chętnie wybierają linię, a ta ma spore zyski. Choć działa z silnym wsparciem państwa (do przewoźnika trafiają m.in. opłaty od innych linii za przelot nad Syberią), to dzisiejszy Aerofłot może bez problemu konkurować z najlepszymi w Europie i na świecie. Po starej, niebezpiecznej i nieefektywnej linii z czasów ZSRR jedynym śladem jest logo - słynny uskrzydlony sierp i młot. 

Dominik Sipinski
fot. Dominik Sipinski



gość_16f3f - Profil
gość_16f3f
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie