×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Samolotem po Islandii




W kolejnym odcinku „Oblatywacza” zapraszamy na pokład Air Iceland, islandzkiego przewoźnika obsługującego loty krajowe i regionalne ze stolicy wyspy Reykjaviku. Serwis oferowany przez linie sprawdzamy podróżując rejsami NY 136 i NY 175 na trasie do Akureyri – malowniczo położonego wśród fiordów miasta na północnym wybrzeżu Islandii.

Air Iceland - regionalna linia z Islandii 

  
Air Iceland (IATA : NY, ICAO : FXI) rozpoczęły działalność w 1997 r. w wyniku połączenia istniejących od 1975 r. regionalnych linii Norlandair z częścią floty narodowego przewoźnika Islandii – Icelandair. Po przekształceniach organizacyjnych Air Iceland należą do Grupy Icelandair. 

Linie oferują loty krajowe z Reykjaviku do Akureyri, Egilsstaðir, Grimsey, Ísafjörður, Þórshöfn i Vopnafjörður oraz połączenia regionalne na Wyspy Owcze i na Grenlandię (Ilulissat, Kulusuk, Mittarfik Nerlerit, Narsarsuaq, Nuuk). 

 
Flota przewoźnika składa się z ośmiu samolotów: sześciu Fokkerów 50 i dwóch Bombardierów Dash 8-200. Główną bazą Air Iceland jest port lotniczy Reykjavik (IATA : RKV, ICAO : BIRK) – najstarsze, a zarazem drugie lotnisko na wyspie po obsługującym loty międzynarodowe Keflaviku pod względem liczby odprawianych pasażerów.

Rezerwacja biletu 


Zakupu biletów można dokonać na stronie internetowej przewoźnika (www.airiceland.is), przez Call Center lub w biurach miejskich działających na Islandii. Loty Air Iceland nie są natomiast dostępne w globalnych systemach rezerwacyjnych. 

Istnieje możliwość zakupu biletu na przelot między dwoma dowolnymi miastami z siatki linii - podróż odbywa się wówczas z przesiadką w Reykjaviku. 
 

 

Linie oferują trzy podstawowe typy taryf różniące się warunkami umowy przewozu. W najtańszych, promocyjnych taryfach Netoffers w cenę biletu nie jest wliczony bagaż rejestrowany, najwyższe są także koszty związane z ewentualną zmianą lub anulowaniem rezerwacji (od 20 % do 40 % ceny biletu). 

W taryfie Semi Flex przewoźnik oferuje możliwość bezpłatnego nadania bagażu rejestrowanego o wadze do 20 kg i modyfikację rezerwacji za opłatą w wysokości od 10 % do 20% uiszczonej ceny biletu. 

W najdroższych taryfach Full Flex pasażer może bezpłatnie zmienić lub anulować rezerwację, otrzymuje także mile za przelot naliczane w programie Saga Club (obsługiwanym przez Icelandair). Niezależnie od wybranej taryfy każdy pasażer może bez dodatkowych opłat przewieźć ze sobą bagaż podręczny o wadze do 6 kg. 

Proces rezerwacji na stronie internetowej Air Iceland przebiega bardzo sprawnie, akceptowane są wszystkie popularne karty kredytowe i debetowe, a płatność może być rozliczona także w euro. Ceny biletów w jedną stronę w najtańszych taryfach (w okresie promocji) zaczynają się od 49 euro, a przeciętny bilet kupowany kilka dni przed lotem kosztuje 80-120 euro. Po dokonaniu rezerwacji można dokupić usługi dodatkowe (w zależności od taryfy, w której został wystawiony nasz bilet), np. bagaż rejestrowany (7 EUR) i rezerwację miejsca w samolocie (3,5 EUR).

Odprawa bez kontroli bezpieczeństwa

 
Podróż z Air Iceland rozpocząłem na krajowym lotnisku w Reykjaviku. Port jest dogodnie położony niemal w samym centrum islandzkiej stolicy, więc dojazd do niego zajmuje zaledwie kilka minut.
 
Nauczony „kontynentalnym” doświadczeniem zjawiłem się na miejscu z godzinnym wyprzedzeniem. Okazało się, że dużo za… wcześnie! Odprawa na rejs zaplanowany o godz. 13 została uruchomiona dopiero o 12:30, czyli wtedy, gdy stanowiska większości przewoźników na świecie są już zamknięte dla pasażerów. Islandczycy wychodzą jednak z założenia, że nie ma potrzeby zbyt długiego przetrzymywania podróżnych na lotnisku. Dlatego odprawa jest otwarta do ostatnich minut przed odlotem. 

Sam proces rejestracji był bardzo sprawny i przebiegał w miłej atmosferze. Nadałem bagaż i otrzymałem kartę pokładową w postaci wydruku przypominającego paragon kasowy. 
 

 
Terminal użytkowany przez Air Iceland to ciasny, parterowy budynek, w którym znajduje się niewielka sala odpraw z czterema stanowiskami check-in i poczekalnia z barem oferującym ciepłe i zimne napoje, przekąski oraz prasę. 

Po przejściu do poczekalni czekała na mnie kolejna niespodzianka – całkowity brak kontroli bezpieczeństwa. W przypadku pasażerów rejsów krajowych nie jest ona w ogóle przeprowadzana, nikt także nie interesuje się zawartością bagażu podręcznego. Kontroluje się jedynie podróżnych korzystających z międzynarodowych lotów Air Iceland, którzy oczekują na swój rejs w osobnym pomieszczeniu.

Wejście na pokład

 
Kilka minut przed planowanym rejsem rozpoczął się boarding. Na lotnisku w Reykiaviku nie używa się autobusów – wszystkie samoloty są zaparkowane w pobliżu wyjścia i podróżni przechodzą do nich po płycie lotniska.

 
Do obsługi rejsu do Akureyri przygotowano Fokkera 50. Turbośmigłowy samolot może zabrać na pokład 50 pasażerów, lecz obłożenie mojego lotu było znacznie skromniejsze i nie przekroczyło 50 %. Wśród podróżujących nie było zbyt wielu obcokrajowców.
 

 
 
W kabinie było czysto, ale jej wyposażenie nosiło ślady dłuższego użytkowania. 

Z Reykjaviku do Akueryi


Po zakończeniu boardingu stewardessa obsługująca lot przekazała standardowe informacje dotyczące  zasad bezpieczeństwa i planowanego rejsu. Po kilku chwilach kołowania samolot gładko wzbił się w powietrze i skierował na północ wyspy.
 
 

 

W czasie 40 minutowego rejsu stewardessa podawała kawę, herbatę i firmowe czekoladki. Nienajlepsza pogoda uniemożliwiła niestety podziwianie krajobrazów islandzkiego interioru, ale sam lot przebiegał spokojnie, bez znaczących turbulencji. 

Nieco lepsze widoki ukazały się za oknem dopiero w trakcie podejścia do lądowania w Akureyri.

 
 
Tamtejsze lotnisko znajduje się w głębi rozległej doliny fiordowej wymuszając na załodze przeprowadzenie atrakcyjnych widokowo manewrów nad zatoką. 

 
 
Samolot dotarł do celu o czasie. Port lotniczy w Akureyri jest bardzo mały i znajduje się zaledwie 2,5 km od centrum miasteczka.
 

 
Dzięki alei spacerowej wybudowanej wzdłuż szosy dojazdowej dystans ten można pokonać pieszo delektując się po drodze zapierającymi dech w piersiach widokami.

Z powrotem do stolicy

 
Na rejs powrotny, zaplanowany następnego dnia o 21:00, przyszedłem na lotnisko spacerem. Ponownie zaskoczyło mnie bezproblemowe podejście Islandczyków do podróży samolotem. Podczas odprawy otrzymałem propozycję bezpłatnej zmiany biletu i przelotu wcześniejszym rejsem do stolicy, który (nieco opóźniony względem rozkładu) startował za… pięć minut.

Zgodziłem się i po krótkiej chwili siedziałem już w Dashu 8-200 zabierającym na pokład 37 osób. 

Podobnie jak poprzednio lot obsługiwała jedna stewardessa. Po starcie we znaki dał się silny wiatr wiejący w dolinie. Samolot bardzo nierówno wzbijał się w powietrze, mocno też nim trzęsło, a pewnym momencie gwałtownie rzuciło maszyną w dół. Mimo niespokojnych warunków stewardessa nie zrezygnowała z serwisu, oferując jednak na wszelki wypadek tylko po połowie kubka kawy lub herbaty. Niezbyt przyjemne doznania już nie powtórzyły się na szczęście w dalszej fazie lotu. Przed lądowaniem na stołecznym lotnisku samolot przeleciał nad centrum Reykjaviku.

Odbiór bagażu i dojazd do hotelu zajęły mi niespełna 10 minut. 

Ocena

Air Iceland oferuje bardzo wygodny i szybki sposób podróżowania po Islandii, który nie jest jednak zbyt popularny wśród turystów odwiedzających wyspę. Częstotliwość rejsów, zwłaszcza w miesiącach wiosennych i letnich, jest duża – do Akureyri codziennie odbywa się 6-7 lotów (w zimie pięć), a do pozostałych miast na Islandii przeciętnie 2-3 rejsy dziennie (w zimie rzadziej).  

Procedury lotniskowe są pozbawione niemal wszelkich formalności, w odróżnieniu od większości podróży krajowych na kontynencie nie trzeba ani przyjeżdżać na lotnisko z dużym wyprzedzeniem ani też tracić wieków na odbiór bagażu, zaś dojazd do większości islandzkich portów lotniczych z uwagi na ich dogodne położenie zajmuje zwykle kilka chwil. Z tych względów planując wizytę na Islandii warto rozważyć przelot samolotem.

Marek Stus
Fot. Marek Stus



gość_2e5b3 - Profil
gość_2e5b3
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie