Opinia: CPK z lokalizacją, ale bez społecznej akceptacji

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
17 grudnia 2021 11:00
5 komentarzy
Karma wraca. Tak najkrócej można podsumować wczorajsze wydarzenia wokół projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Reklama

Konferencja prasowa w sprawie lokalizacji portu lotniczego „Solidarność” okazała się zbędna. Zanim wiceminister Marcin Horała przedstawił preferowaną lokalizację tej inwestycji, jeden z mieszkańców strefy umieścił informację spółki Centralny Port Komunikacyjny (CPK) na ten temat w mediach społecznościowych. Na wczorajszej (16.12) konferencji prasowej wiceminister przekonywał, że nie doszło do żadnego przecieku, a jedynie do wcześniejszego opublikowania informacji, którą jako pierwsi od spółki CPK otrzymali mieszkańcy terenu przeznaczonego pod lotnisko.


Z przekazanych informacji wynika, ze preferowane umiejscowienie CPK obejmie 20 wsi i osad, sześć w gminie Baranów, pięć w gminie Teresin i dziewięć w gminie Wiskitki. W sumie zostanie kompletnie zlikwidowanych dziewięć miejscowości. Na wyznaczonym terenie znajduje się ok. 4 tys. działek i 520 nieruchomości budowlanych. Zgodnie z danymi GUS w tym rejonie mieszka ok. 1 tys. osób. Cały obszar, na którym powstanie port lotniczy ma liczyć 40,8 tys. km kwadratowych, czyli ponad 4 tys. hektarów.

Lokalizacja CPK nie jest jeszcze ostateczna. Jej zatwierdzenie nastąpi dopiero w trzecim kwartale 2023 r. i to pod warunkiem, że zostaną dotrzymane terminy w harmonogramie prac. Projekt musi uzyskać decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (pierwszy lub drugi kwartał 2023 r.) oraz decyzję lokalizacyjną (trzeci kwartał 2023 r.). Dopiero wtedy nastąpi proces wywłaszczeń gospodarstw, które jeszcze nie będą własnością spółki.

Trudno ocenić ile nieruchomości będzie podlegać wywłaszczeniom za odszkodowaniem. W październiku br. spółka CPK chwaliła się, że dzięki poprawionemu Programowi Dobrowolnych Nabyć pozyskała 10 hektarów ziemi. Nie wiadomo jednak czy były to tereny w strefie preferowanej lokalizacji portu, a jeśli nawet, to zostało jeszcze do wykupienia ponad 99 proc. powierzchni. Wszystko będzie zależeć od nastawienia miejscowych gospodarzy, a obecnie lokalna atmosfera wokół inwestycji jest delikatnie ujmując napięta.

W tym samym czasie, w którym Horała i prezes spółki Mikołaj Wild odbywali spotkanie z mediami, w Baranowie miało miejsce posiedzenie Rady Społecznej ds. CPK. W założeniu miała odbyć się prezentacja wybranej lokalizacji i dyskusja z nią związana. Tak się jednak nie stało. Zgromadzenie przejęli aktywiści Agrounii, którzy uniemożliwili przeprowadzenie spotkania i oskarżyli członków Rady o konszachty ze spółką w celu oszukania właścicieli gruntów. W ruch poszły nawet jajka. Innymi słowy Agrounia wykorzystała posiedzenie do promowania własnej agendy politycznej. Swoje oburzenie tym incydentem od razu wyraził wiceminister Horała.

Bez wątpienia należy potępić zachowanie działaczy Agrounii, ale trudno nie zauważyć, że wpisują się oni w schemat, w jakim funkcjonuje projekt CPK. Od samego początku pomysł budowy wielkiego nowego lotniska pod Warszawą miał zabarwienie mocno polityczne. Wielu ekspertów i obserwatorów branży lotniczej w Polsce podkreślało i przestrzegało, że ta inwestycja wymaga konsensusu ponad politycznymi podziałami, a jedynym na to sposobem jest porzucenie propagandy i skupienie się na merytoryce.


Zamiast uznać, że jest to głos rozsądku, którego uwzględnienie pomoże projektowi, decydenci odpowiedzialni za CPK zrobili dokładnie coś odwrotnego. Najpierw założono a priori, że opracowania, które przygotowano dobrych kilka lat wcześniej, są nadal aktualne. Potem pośpiesznie powołano spółkę CPK, która mogła powstać znacznie później bez szkody dla inwestycji. Następnie wiceministrem odpowiedzialnym za cały projekt zrobiono polityka, którego nie sposób kojarzyć z jakimkolwiek ponadpartyjnym przedsięwzięciem. I wreszcie na koniec CPK użyto, jako narzędzie w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy.

Nic więc dziwnego, że tak uprzedmiotowiony CPK stał się kolejnym poletkiem walki politycznej. Horała wylewa teraz krokodyle łzy, ale akcja Agrounii to tylko pokłosie traktowania inwestycji w Baranowie, jak maczugi do walki z opozycją. Jest to dolewanie oliwy do ognia, bo już sama polaryzacja polityczna naszego społeczeństwa jest przeszkodą w osiągnięciu porozumienia w sprawie CPK. Nie trzeba było dodatkowo unurzać tego projektu po uszy w propagandowym sosie.

Może zamiast zwoływania konferencji prasowej, sensowniej byłoby poświęcić więcej czasu na tłumaczenie mieszkańcom okolic Baranowa, jak może wyglądać ich przyszłość za kilka lat. Tysiąc osób to nie jest grupa nie do ogarnięcia. A tak wyszło na to, że zrobiono wydarzenie medialne tylko po to, żeby pełnomocnik rządu ds. CPK mógł powiedzieć, że dotrzymuje słowa tzn. przedstawił lokalizację portu przed końcem roku. Na niewiele się to zda, bez spokoju społecznego wokół projektu.

Fot.: Materiały prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
analityk 2021-12-29 19:33   
analityk - Profil analityk
tomasz19
Ten projekt to głównie lotnisko. Koleje można robić spokojnie bez tego lotniska. Ono tylko wydłuży czas jazdy między np. Warszawą a Krakowem.
Szybka kolej to dwa razy wyższe zużycie energii i wysokie koszty biletów, których obywatele nie chcą ponosić. To pokazuje przykład Hiszpanii a ostatnio Chin.
Jeżeli należy inwestować w jakąś kolei to municypalną bo z tej korzystają miliony obywateli codziennie. Taka jest nauka z inwestycji w kolei w Hiszpanii. Wyrzucili w błoto 55 mld EUR (kolej szybka) a w municypalną zainwestowali tylko 4 mld. Teraz gdyby mogli to zrobiliby dokładnie odwrotnie.

W Polsce kolej powinna dojść do prędkości w granicach 160-200 km/h. W ten sposób dowiezie ludzi szybko i ekonomicznie. Wydawanie miliardów na infrastrukturę, następnie miliardów na sprzęt (w Polsce szybkie składy nie są i raczej nie będą produkowane) oraz na energię w trakcie eksploatacji to po prostu marnotrawstwo.
Coraz więcej ludzi pracuje zdalnie. Nie ma potrzeby jeździć między oddalonymi miastami codziennie. Demografia nam się sypie. W 2020 i 2021 ubyło 300 tys. ludzi. Do tego się starzeje (za 15-20 lat 30% społeczeństwa to będą emeryci). Nie jest nam potrzebne ani lotnisko ani kolej dużych prędkości.
Za to należałoby inwestować w produkcję energii bo bez niej już omijają nas duże inwestycje a istniejące przedsiębiorstwa mogą się rozpaść z powodu braku energii.
tomasz19 2021-12-29 13:17   
tomasz19 - Profil tomasz19
Projekt CPK to, czytam: projekt wojenny, NATO, decyzje zapadają poza Polską. Żyjemy w oparach absurdu i zwalczających się plemion. Każde działanie, bez względu na jego sensowność, jest a priori odrzucane przez zwalczające się strony (vide Covid 19). Do współdziałania w interesie całej wspólnoty nie ma chętnych. Wszystko jest polityką, a „inwestycja wymaga konsensusu ponad politycznymi podziałami” -zakopianka, droga, też wymagała ponad 30 lat gadania, szantażu, uśmiechów i podlizywania się… i nic nie robienia.
Rząd, każdy, jest od podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności, znowu vide Covid 19 i zabaw wokół niego rządu i opozycji.
W USA, jeśli chodzi o projekty infrastrukturalne też w wielu nie ma zgody wszystkich (zgoda wszystkich to abstrakcja) ale…, zgodnie z prawem wywłaszcza się pod te inwestycje i płaci odszkodowania. Bez tego nie było by New Deal - Franklina Delano Roosevelta, a światem rządziłyby, bynajmniej nie demokratyczne i szukające konsensusu, reżimy z pod sztancy J.Stalina.
A może spójrzmy, co niesie z sobą CPK, ja wymienię tylko jeden aspekt. Obecnie dyskusja odbywa się tylko wokół lotniska, a to projekt modernizacyjny w wielu aspektach, ja wymienię projekt kolei dużych prędkości. Ten pociąga za sobą konieczność budowy nowych torowisk, nowych o dużo wyższym napięciu sieci trakcyjnych, systemów sterowania, bezpieczeństwa. To z kolei pociąga za sobą modernizację w zakładach produkujących na rzecz kolei ich większą konkurencyjność na rynkach.
To możliwość skomunikowania odległych miejsc w Polsce w normalnym, cywilizowanym czasie przejazdu. Nasze pociągi jeżdżą i przy obecnej infrastrukturze jeździć będą z prędkościami, jakimi jeździły składy PKP przed II wojną światową. Dopóki to się nie zmieni, to nikt kto nie musi, nie zamieni jazdy własnym samochodem, czy za pomocą krajowego rejsu lotniczego na pociąg – kłania się aspekt ekologiczny.
Na koniec prośba, nie sprowadzajcie dyskusji tylko do lotniska, to również ważne, ale może wcale nie najważniejsze.
B52 2021-12-23 06:03   
B52 - Profil B52
@ cronwood
Obym ja się mylił a Ty żebyś się nie zdziwił bo upadające imperia lubią prowadzić wojny a szczególnie na czyimś terytorium. Kolejna Bz(d)ura, prawda?
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama