Qantas: Za kilka lat polecimy najdłuższą trasą świata

Szymon Stemski - Profil Szymon Stemski
03 lutego 2021 10:46
Jeszcze we wrześniu ub. roku przyszłość projektu "Sunrise", który zakłada uruchomienie stałego połączenia m.in. między Sydney a Londynem, była niepewna. Kilka miesięcy później linie Qantas potwierdziły, że być może już w 2024 r. bezpośrednie podróże z Australii do Europy staną się faktem.
Reklama

Ogłoszony jeszcze w 2017 r. projekt "Sunrise" zakłada otwarcie w najbliższych latach kilku bezpośrednich połączeń z Sydney i Melbourne do Londynu, Paryża i Nowego Jorku. Australijski przewoźnik Qantas liczy tym samym na kolejny sukces komercyjny po uruchomieniu rotacji z londyńskiego Heathrow do Perth. To obecnie trzecia najdłuższa na świecie trasa lotnicza, która wymaga nieustannego lotu przez 17 godzin i 25 minut. Loty realizowane są samolotami Boeing 787-9 Dreamliner. Trasa zainaugurowana w marcu 2018 r. do dziś cieszy się dużym zainteresowaniem podróżnych, a linia uznała ją za najbardziej dochodowe połączenie. Oczywiście przed wybuchem światowej pandemii. Uruchomienie trasy z Londynu do australijskiego Perth było przełomowym wydarzeniem w historii lotnictwa. Wówczas tzw. "trasa kangura", czyli właśnie rotacja z Australii do Wielkiej Brytanii, po raz pierwszy została zrealizowana bez międzylądowania.

Do tej pory, przez kilkadziesiąt lat od momentu uruchomienia przez Qantas pierwszego połączenia z Londynu do Brisbane w 1935 r., samoloty przewoźnika musiały lądować na trasie nawet kilkanaście razy. Dopiero w 1974 roku udało się uruchomić trasę z Perth do Londynu z zaledwie jednym międzylądowaniem w Bombaju. Na regularne komercyjne i bezpośrednie loty trzeba było poczekać aż do 2018 r.


Qantas postanowił pójść krok dalej i rozpocząć przygotowania do bezpośrednich lotów również ze wschodniego wybrzeża Australii (Sydney i Melbourne) do Londynu, a także docelowo do Paryża i Nowego Jorku. W 2019 r. odbyto nawet dwa loty testowe boeingami 787-9 Dreamliner; z Nowego Jorku oraz Londynu do Sydney. Z czasem przewoźnik uznał, że idealną maszyną do zrealizowania tego ponad 19-godzinnego połączenia będzie airbus A350-1000. Przewoźnik nawiązał nawet współpracę z Airbusem, który miałby być odpowiedzialny za przygotowanie zupełnie nowego wariantu samolotu, umożliwiającego wykonanie tak długiego lotu. Plany zostały jednak pokrzyżowane przez pandemię koronawirusa, a dyrektor generalny linii Alan Joyce poinformował, że przyszłość projektu "Sunrise" jest niepewna. Na szczęście dla miłośników wyczerpujących, kilkunastogodzinnych podniebnych podróży, kilka miesięcy później linia potwierdziła kontynuowanie projektu. Być może, pierwsze samoloty australijskiego przewoźnika na tej trasie wystartują już w 2024 r.

- Planujemy powrócić do tematu pod koniec tego roku. Nie wykluczamy, że uda się uruchomić połączenie w ramach projektu "Sunrise" jeszcze w 2024 r. - powiedział Alan Joyce, dyrektor generalny Qantas.

Obecnie najdłuższym połączeniem lotniczym jest trasa Singapore Airlines z Singapuru do Newark. Pokonanie ponad 15 tys. km zajmuje ok. 18 godzin i 30 minut. Gdyby udało się zrealizować plany Qantasa, linia mogłaby pochwalić się nie tylko przekroczeniem kolejnej bariery w kontekście "trasy kangura" ale również najdłuższym i bez wątpienia najbardziej wyczerpującym połączeniem świata.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama