×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Rolls-Royce projektuje silniki elektryczne


Brytyjska firma Rolls-Royce produkująca m.in. napędy do samolotów odrzutowych pochwaliła się swoimi innowacjami w zakresie silników hybrydowych i elektrycznych dla branży lotniczej.


W środę (12.06) na konferencji Rolls-Royce Rob Watson, dyrektor Pionu Napędów Elektrycznych przedstawił osiągnięcia firmy w zakresie, za który jest odpowiedzialny. Organizacja, którą dowodzi Watson została powołana dwa lata temu, ale elektryfikacja nie jest obca brytyjskiemu przedsiębiorstwu, które systemy elektryczne wprowadza już z powodzeniem w transporcie morskim. 


Po restrukturyzacji przedsiębiorstwa w zeszłym roku Rolls-Royce postawił na trzy główne obszary. Są to: optymalizacja turbiny gazowej, integracja silnika z płatem samolotu oraz elektryfikacja. Według Watsona elektryfikacja w branży lotniczej będzie następować na dwa sposoby. Po pierwsze ewolucyjnie, poprzez wykorzystywanie w coraz większym stopniu systemów elektrycznych. Po drugie rewolucyjnie, kiedy przełomowe technologie zastąpią nagle obecnie stosowane, tradycyjne rozwiązania. Obie ścieżki rozwoju pozostają w obszarze zainteresowania brytyjskiego producenta. 

Obecnie zastosowanie nowych technologii elektrycznych w lotnictwie cywilnym jest zależne od konkretnego segmentu tej branży. O ile małe samoloty o zasięgu do 600 km mogą już bardzo niedługo wykorzystywać wyłącznie silniki elektryczne, to większe maszyny są na razie skazane na rozwiązania hybrydowe. Z kolei największe samoloty w najbliższej przyszłości będą nadal korzystać z napędów tradycyjnych, ale wokół nich będzie pojawiać się coraz więcej systemów elektrycznych.

Za największe wyzwanie firma uznaje zbudowanie akumulatorów, które będą wystarczająco wydajne do zapewnienia odpowiedniej mocy silnikom i lekkie, aby nie ograniczać udźwigu handlowego na rejsach dalekiego zasięgu. Watson jest jednak zdania, że Rolls-Royce posiada wiedzę, kompetencje i doświadczenie wystarczające do pokonania tych trudności.

  
Oddziały firmy zajmujące się projektem elektryfikacji znajdują się już na trzech kontynentach. Zespoły Rolls-Royce'a odpowiedzialne za nowe technologie pracują w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Norwegii, Stanach Zjednoczonych i Singapurze. 

Warto zwrócić uwagę na kilka innowacyjnych projektów Rolls-Royce'a. Jednym z nich jest E-Fan X. Będzie to hybrydowy samolot demonstracyjny oparty na starej konstrukcji czterosilnikowego Avro RJ100. Celem projektu jest udowodnienie, że ten rodzaj napędu może być zastosowany w samolotach wąskokadłubowych powszechnie wykorzystywanych w lotnictwie cywilnym. Przy tym projekcie Rolls-Royce współpracuje z Airbusem, a pierwszy lot E-Fan X jest zaplanowany na 2021 r. 

Mniejszym przedsięwzięciem jest projekt ACCEL. Zakłada on wyprodukowanie jednomiejscowego, całkowicie elektrycznego samolotu o zasięgu 360 km. W tym przypadku Rolls-Royce podjął współpracę z angielskim start up'em Electroflight Ltd UK. Pierwsze testy nowego samolotu są przewidziane już w przyszłym roku. 


Kolejnym pomysł to na razie studium naukowe na temat możliwości tworzenia zupełnie nowych statków powietrznych dzięki napędowi wykorzystującemu turbinę gazowa M250. To zadanie, o bardzo atrakcyjnej nazwie Aston Martin Volante, Rolls-Royce opracowuje wspólnie z Cranfield University. Ta nowa maszyna ma umożliwiać przelot trzem osobom na krótkich odcinkach. Ten mini-samolot powinien wyjść z fabryki do końca przyszłej dekady. 

Również w latach 20-tych XXI wieku ma zostać wyprodukowany samolot E-VTOL. Jego projekt był już prezentowany na Airshow w Franborough w 2018 r. Jest to statek powietrzny pionowego startu i lądowania. Maszyna będzie mogła zabrać na pokład pięciu pasażerów. Jej zasięg to ok. 900 km, a prędkość ok. 400 km/godz. 

Rolls-Royce uważa, że elektryfikacja nie będzie dotyczyć tylko samolotów, ale obejmie całą branżę transportową i związane z nią sieci i systemy, dlatego firma chce być czempionem w tym obszarze. Koncentracja na napędach elektrycznych umożliwi też osiągnięcie ambitnych celów dotyczących ochrony środowiska, które brytyjska firma postawiła sobie do 2050 r. Za 31 lat chce aby jej produkty emitowały o 73 proc. mniej dwutlenku węgla (CO2), 90 proc mniej tlenków azotu (NOx) i 65 proc. mniej hałasu. 


Postawienie przez Rolls-Royce'a na projekty elektryfikacyjne jest nie tylko pomysłem na rozwój, ale także rodzajem ucieczki do przodu i sposobem na poradzenie sobie z kłopotami ostatnich lat, których brytyjski producent nie może zaliczyć do szczególnie udanych. Do osłabienia wizerunku firmy przyczyniły się zwłaszcza problemy z silnikami Trent 1000 wyprodukowanymi specjalnie dla boeingów B787. Kłopoty tych napędów dotknęły wiele linii lotniczych w tym nasz LOT, który musiał czasowo uziemić kilka Dreamlinerów ze swojej floty. 

Watson uważa, że przyszłość lotnictwa cywilnego należy do silników elektrycznych. Trudno mu się dziwić skoro jest odpowiedzialny za pion elektryfikacji w swojej firmie, jednak zanim wsiądziemy do elektrycznego samolotu upłynie jeszcze sporo wody w rzece Tent, o czym pisaliśmy w kwietniu br. 



gość_d2116 - Profil
gość_d2116
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie