×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Boeing zmniejsza tempo produkcji 737 MAX


W piątek (5.04) Boeing poinformował, że do połowy kwietnia zmniejszy tempro produkcji samolotów 737 MAX. Od tej pory z fabryki w Renton co miesiąc wyjadą 42 a nie 52 maszyny. Producent uzasadnia zmianę tym, że uziemienie maxów potrwa dłużej niż się spodziewano.


Informacja o spowolnieniu produkcji maxów została opublikowana niedługo po zamknięciu sesji giełdowej na Wall Street. Boeing twierdzi, że utrzymywanie dotychczasowego tempa produkcji nie jest uzasadnione podczas gdy na całym świecie 737 MAX są wciąż uziemione i dostarczanie ich do odbiorców i tak nie sprawi, że zaczną latać. Również w piątek, dyrektor zarządzający amerykańskiego koncernu, Dennis Muilenburg, udostępnił w formie wideo swoje oświadczenie, w którym wyraża smutek, który towarzyszy Boeingowi w związku z ofiarami ostatnich dwóch katastrof 737 MAX oraz zapewnił, że firma pracuje nad udoskonaleniem systemu zapobiegającego przeciągnięciu, MCAS.


- Podczas gdy pracujemy nad tym zadaniem zdecydowaliśmy się na dostosowanie tempa produkcji 737 MAX do sytuacji związanej z uziemieniem maszyn i wynikającym z tego opóźnieniem dostaw - oświadczył Dennis Muilenburg, dyrektor zarządzający Boeinga. - Dzięki temu możemy bardziej skupić się na certyfikacji udoskonalonego systemu MCAS i przyspieszyć wznowienie operacji na maxach. Przy zmniejszeniu tempa produkcji do 42 maszyn miesięcznie jesteśmy w stanie utrzymać obecne zatrudnienie, a jednocześnie możemy inwestować w udoskonalenie jakości naszego systemu produkcyjnego i łańcucha dostaw. Przy tym wciąż ściśle współpracujemy z naszymi klientami, aby zminimalizować ewentualny negatywny wpływ spowolnienia produkcji na ich działalność, a także planujemy podjąć odpowiednie działania w stosunku do naszych dostawców, tak aby i oni nie odczuli niekorzystnych skutków naszych zmian - dodał Muilenburg.

Katastrofy, które doprowadziły od 13 marca do uziemienia boeingów 737 MAX na całym świecie to wypadek maszyny Lion Air w Indonezji w październiku 2018 roku i drugi, w którym 10 marca  tego roku brał udział samolot Ethiopian Airlines. W obu katastrofach śmierć ponieśli wszyscy obecni na pokładach maxów, a łączy je podobny przebieg wydarzeń poprzedzających rozbicie się obu maszyn i zbliżone dane z rejestratorów parametrów lotu, które wskazują na możliwą winę systemu MCAS. Działanie systemu miało być niezauważalne i pomagać pilotom, ale okazuje się, że może on nie działać poprawnie. Również na ten fakt wskazuje wstępny raport dotyczący marcowej tragedii.


Jeszcze przed katastrofą w Etiopii, Boeing i jego kontrahenci odpowiedzialni za zaopatrzenie linii produkcyjnej rozważali zwiększenie tempa produkcji do 57 maszyn miesięcznie. Jak na razie nie da się określić, ani długo- ani krótkoterminowych skutków decyzji o spowolnieniu produkcji. W odpowiedzi na oświadczenie Boeinga zarówno Spirit AeroSystems, dostawca kadłubów do maxów, jak i CFM International odpowiedzialny za produkcję silników LEAP-1B ogłosili, że nie zamierzają zmniejszać wolumenu dostaw.

- Decyzja o tym żeby podtrzymać aktualne tempo produkcji została podjęta aby pozwolić CFM na rozwój na fali wzrostu jaki odnotowaliśmy w ciągu ubiegłego roku przy spełnianiu wyśrubowanych norm dla LEAP. Pozwoli to też zapewnić stabilność światowego łańcucha dostaw - oświadczył CFM. - Pokładamy w Boeingu i w samym 737 MAX wielką nadzieję i będziemy z pewnością kontynuowali naszą współpracę.

fot. mat. prasowe



gość_005ba - Profil
gość_005ba
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie