Recenzja: Bolero Executive Lounge w Warszawie

Marek Stus - Profil Marek Stus
18 stycznia 2019 09:00
1 komentarz
Bolero Executive Lounge to jedna z trzech poczekalni prowadzonych bezpośrednio przez warszawskie lotnisko.
Reklama

Jej nazwa - podobnie, jak pozostałych salonów Fantazji, Poloneza, Mazurka i Preludium - nawiązuje do utworów skomponowanych przez Fryderyka Chopina, patrona portu.

Zlokalizowany w strefie Non-Schengen Bolero nie wyróżnia się niczym szczególnym pod względem wystroju i zaopatrzenia bufetu, ale stanowi przynajmniej alternatywę dla zatłoczonej do granic możliwości tej części warszawskiego terminala. Lounge zdecydowanie ustępuje jakością zarówno obu salonom prowadzonym w Warszawie przez Polskie Linie Lotnicze LOT, jak i zarządzanej przez lotnisko poczekalni Fantazja w strefie Schengen.

Bolero jest jednym z dwóch salonów biznesowych dostępnych obecnie w strefie Non-Schengen warszawskiego lotniska. Poczekalnia znajduje się w dolnej części terminala, czyli na poziomie równym płycie portu. Na lewo do Bolero zlokalizowany jest czynny od połowy ubiegłego roku Mazurek - nowy lounge należący do Polskich Linii Lotniczych LOT. Do obu poczekalni można dotrzeć za pomocą schodów lub używając windy w środkowej części hali odlotów Non-Schengen. Bolero jest czynne codziennie od godz. 6 do 23.


Lounge jest dostępny bez opłat dla pasażerów klasy biznes i posiadaczy odpowiednich kart statusowych podróżujących z Warszawy rejsami m.in. Aerofłotu, Air China, Belavii, British Airways, El Al, Emirates, Turkish Airlines, Qatar Airways i Ukraine International Airlines, a ponadto na podstawie wydanego przez linie zaproszenia niektórymi lotami czarterowymi. Oprócz tego z oferty poczekalni mogą korzystać posiadacze najbardziej popularnych kart gwarantujących dostęp do salonów biznesowych na całym świecie, takich jak np. Diners Club, Dragon Pass, Lounge Club i Priority Pass. Należy pamiętać, że wejście odbywa się wówczas na zasadach określonych przez wystawcę danej karty, a więc może być bezpłatne lub odpłatne, dawać możliwość zaproszenia określonej liczby gości itp. Poczekalnia jest dostępna także odpłatnie dla wszystkich innych chętnych. Jednorazowe wejście kosztuje 130 PLN.


Salon składa się z jednego obszernego pomieszczenia, które zostało podzielone wizualnie na mniejsze części niskimi ściankami. Nie ma tu jednak wyraźnie wyodrębnionej osobnej strefy jadalnej czy relaksacyjnej.


W poczekalni przygotowano kilkadziesiąt miejsc siedzących dla gości. Dostępne są różnego typu fotele, kanapy oraz krzesła barowe. Po otwarciu Mazurka dla pasażerów LOT-u i innych linii z sojuszu Star Alliance liczba gości korzystających Bolero spadła, ale w godzinach szczytu salon nadal bywa mocno zatłoczony. W efekcie czasami trudno jest w nim znaleźć wolne miejsce.


Wystrój poczekalni nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ciemna kolorystyka skórzanych mebli i ścian imitujących boazerię powoduje, że w położonym na parterze budynku pomieszczeniu jest dość ciemno. Wnętrza Bolero są wprawdzie dość przyzwoicie utrzymane, ale ociężały styl oddanej do użytku w 2012 r. poczekalni zdecydowanie trąci już dziś myszką.


W poczekalni działa bezprzewodowy internet, ale jego jakość - co jest generalnym problemem warszawskiego lotniska - jest kiepska. Przy niektórych miejscach dostępne są gniazdka elektryczne dla osób chcących korzystać ze sprzętu elektronicznego.


Zaletą położenia poczekalni na poziomie -1 jest dobry i zarazem interesujący widok na płytę. Można stąd obserwować z nietypowej perspektywy samoloty stojące przy rękawach, a także bieżące operacje realizowane przez różne służby lotniskowe.


W Bolero urządzono samoobsługowy bufet przy którym znajdują się wysokie ławy barowe.


Oferta kulinarna salonu jest dość skromna i w perspektywie ostatnich lat uległa wyraźnemu pogorszeniu (zarówno pod kątem różnorodności, jak i jakości dań). Obecnie podobnie zaopatrzony jest bufet w salonie Preludium w strefie Schengen, natomiast nieco lepiej prezentuje się menu dostępne w Fantazji.


Do wyboru są zwykle dwie, czasami trzy opcje na ciepło. W godzinach porannych były to kiełbaski oraz tarta z kurczakiem.


Oprócz tego podawane są krojone wędliny i sery, dwa rodzaje sałatek warzywnych, jogurty, płatki śniadaniowe (niestety bez żadnego wyboru), dżemy, oliwki itp.


W bufecie można znaleźć również kilka rodzajów typowych słodkich przekąsek i orzeszków.


Do dyspozycji gości są dwa ekspresy do kawy, dość duży wybór soków i napojów gazowanych, a także zaopatrzony w podstawowym zakresie barek alkoholowy (kilka rodzajów win i piw, parę gatunków mocniejszych trunków).


Zaletą Bolero jest możliwość skorzystania z dostępnej w salonie kabiny prysznicowej.


Bolero Executive Lounge w Warszawie to dość standardowa poczekalnia biznesowa. Spełnia swoją podstawową rolę oferując miejsca do odpoczynku lub pracy przed lotem w warunkach wygodniejszych od dostępnych w ciasnej strefie Non-Schengen warszawskiego portu. Problemem Bolero, podobnie jak pozostałych salonów na lotnisku Chopina, jest jednak zbyt mała powierzchnia do komfortowego przyjęcia wszystkich chętnych pasażerów. W godzinach szczytu lounge jest często zatłoczony i zdarza się, że kolejni goście mają problem ze znalezieniem wolnego miejsca. Wynika to z dynamicznego wzrostu oferty połączeń przy ciągle tej samej, relatywnie niedużej względem potrzeb, powierzchni warszawskiego terminala.

Wystrój Bolero jest poprawny, ale sprawia wrażenie już wyraźnie przestarzałego w porównaniu do dzisiejszych trendów obowiązujących przy urządzaniu tego typu miejsc. Nie zachwyca także oferta kulinarna salonu. Jeszcze kilka lat temu była lepsza, a dziś wybór dań i przekąsek (zwłaszcza tych serwowanych na ciepło) jest dość skromny, a ich jakość niestety raczej przeciętna.

Fot. M. Stus
Reklama

Ostatnie komentarze

shorty 2019-01-21 08:37   
shorty - Profil shorty
jest teraz jakas promocja z 5000 mil.
Problem polega na tym, iż żeby wejść trzeba napisać mail lub zadzwoić dzień wcześniej!!!! Ja tego nie pojmuje, zgode musi wyrazić szef działu czy cos takiego. Byłem na kilkudziesieciu lotniskach na świecie ale takiej żebnady to nie pamiętam.

Jeśli mam karte M&M to wystarczy ja przeciągnąc przez terminal i skasowac mile nie wiecej. Ale w PRL to musi szef decydowac:) Dobrze że nie mówią że najbliższy we Wrocławiu.

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama