×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Niskokosztowy LEVEL poleci za Atlantyk z Rzymu lub Paryża


Druga baza niskokosztowej marki LEVEL należącej do koncernu IAG będzie w Rzymie-Fiumicino lub Paryżu-Orly - zapowiedział Willie Walsh, prezes grupy, podczas konferencji World Routes 2017. To oznacza więcej tanich lotów za ocean.


Podczas panelu dyskusyjnego na konferencji World Routes 2017 Willie Walsh, prezes koncernu IAG, w skład którego wchodzą linie British Airways, Iberia, Vueling i Aer Lingus, podkreślił, że niskokosztowa długodystansowa marka LEVEL okazała się sukcesem. Marka już w bieżącym, pierwszym roku jej działalności ma zanotować niewielki zysk operacyjny. Koncern ogłosił uruchomienie nowej linii w połowie marca br., a loty rozpoczęły się już 1 czerwca. LEVEL lata obecnie z Barcelony do Oakland, Los Angeles, Punta Cany i Buenos Aires, wykorzystując dwa airbusy A330-200. 

- W przyszłym roku dodamy do floty LEVEL kolejne trzy airbusy A330-200. W 2019 r. będzie ok. 13 samolotów, a do 2021 r. chcemy mieć 30 - powiedział Walsh. - W przyszłym roku otworzymy też drugą bazę LEVEL. Będzie to albo Rzym-Fiumicino, albo Paryż-Orly, na pewno nie obydwa lotniska. W nowej bazie zbazujemy dwa lub trzy airbusy. Jeśli dwa, to wtedy trzeci nowy samolot wzmocni bazę w Barcelonie. 

Nowe lotniska bazowe zostały wybrane ze względu na to, że to również bazy należącej do IAG linii niskokosztowej Vueling. Walsh podkreśla, że dowożenie pasażerów przez tę linię jest kluczem do sukcesu LEVEL w Barcelonie. 


Loty dalekodystansowe, także niskokosztowe, wymagają dowożenia pasażerów rejsami krótkodystansowymi. LEVEL osiąga wyniki lepsze niż zakładaliśmy m.in. dzięki temu, że w Barcelonie jest duża siatka dowozowa Vuelinga - podkreślił Walsh.

W pierwszych miesiącach operacji linia nie tylko przewozi więcej podróżnych niż planowano, ale ma też bardzo dobre wyniki operacyjne. Ponad 90 proc. lotów odbyło się o czasie. Samoloty były wykorzystywane nawet przez 17 godzin na dobę. 

Walsh dodał, że IAG praktycznie nie zaobserwował kanibalizacji ruchu lotniczego między LEVEL a British Airways, Iberią i Aer Lingusem. 

- Podróżni lecący LEVEL to przede wszystkim osoby, które do tej pory w ogóle nie latały dalekodystansowo. To zupełnie nowi klienci dla naszego koncernu - dodał Walsh. 

Ocenił, że z czasem może się to zacząć zmieniać m.in. ze względu na to, że więcej osób będzie wykorzystywało mile w programie Avios na loty LEVEL. Ale podstawową grupą klientów nowej marki pozostaną podróżni dotąd nie latający na trasach transatlantyckich. 

Walsh podkreślił w trakcie dyskusji, że LEVEL ma przewagę nad konkurencyjnymi liniami z uwagi na bardzo niskie koszty jednostkowe. 

- Niskokosztowe linie dalekodystansowe mają sens jedynie wtedy, gdy są faktycznie niskokosztowe. Gdy Air France mówi, że ich odpowiedź na naszą ofertę, czyli Joon, będzie miał "niższe koszty", to oznacza to jedynie "niższe straty". Aby projekt był rentowny, koszty nie mogą być niższe, tylko muszą być autentycznie niskie - przekonywał Walsh. Zażartował: - LEVEL jest tak niskokosztowy, że nie jest nawet osobną linią, a jedynie marką. Nie ma prezesa, został stworzony z wykorzystaniem pracowników i zasobów, którymi IAG dysponował. 


Walsh, który celowo wyłączył się z procesu tworzenia LEVEL, aby nie wpływać na kształt linii, podkreślił, że przewagą marki jest m.in. flota. To dlatego airbusy A330-200 będą stanowiły podstawę rozwoju LEVEL, choć są mniej nowoczesne niż np. boeingi 787 Dreamliner konkurencyjnego Norwegiana. 

- Sprawdziliśmy, że na tej samej trasie airbus A330-200 spala ok. 6 ton paliwa więcej niż boeing 787-8, co kosztuje ok. 3000 dolarów więcej. Jednak ma 314 miejsc w porównaniu do 291 miejsc w Dreamlinerze, czyli o 23 więcej. Więc co prawda za paliwo płacimy łącznie więcej, to jednostkowo - mniej. Do tego wszystkie inne koszty też są niższe. Sam koszt posiadania samolotu [m.in. leasing i obsługa techniczna - red.] to dla nas oszczędność ok. 400 tys. dolarów miesięcznie na samolot. Łatwiej też o pilotów latających na airbusach A330. Sądzę, że Norwegian płaci więcej pilotom, bo jest mniej osób przeszkolonych na Dreamlinery - wyliczał Walsh. 

Prezes IAG ocenił, że niskokosztowe loty dalekodystansowe będą odgrywały coraz ważniejszą rolę na rynku. Jest jednak przekonany, że nie zdominują one połączeń tradycyjnych. 

Na konferencji World Routes 2017 w Barcelonie jest obecny główny analityk Pasazer.com, z którym można skontaktować się za pomocą Twittera. Partnerem relacji z konferencji jest Wizz Air.

fot. LEVEL, Dominik Sipinski



gość_41d34 - Profil
gość_41d34
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie