W kwietniu na europejskich lotniskach bez przełomu

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
01 czerwca 2021 09:30
Kwiecień br. nie poprawił statystyk czołowych lotnisk pasażerskich w Europie. Po czterech miesiącach 2021 r. nadal brylują porty na wschodzie, a byli potentaci z zachodu ciągle czekają na powrót do czołówki.
Reklama

Pierwszy miesiąc drugiego kwartału 2021 r. nie przyniósł wyczekiwanego ożywienia. Liczby obsłużonych pasażerów w portach lotniczych wybranych do naszego zestawienia (Amsterdam, Barcelona, Frankfurt, Londyn Heathrow, Madryt, Monachium, Moskwa Szeremietiewo, Paryż Charles De Gaulle, Stambuł IGA i Okęcie) były tylko nieznacznie lepsze od wyników z marca. W dwóch przypadkach tzn. w portach londyńskim i stambulskim kwiecień był nawet nieznacznie gorszy. Kwietniowe rezultaty obsłużonych pasażerów ilustruje Wykres 1.

Wykres 1

Pomimo trochę mniejszej liczby podróżnych w kwietniu, to nadal Stambuł jest jedynym portem, który przekroczył kwotę dwóch milionów. Bliska tego poziomu jest Moskwa. Dobre wyniki odnotował Madryt i Frankfurt. Z kolei po raz pierwszy od stycznia Monachium odwiedziło więcej pasażerów niż Warszawę. Nadal największy ruch odbywa się w portach wschodnioeuropejskich, a najlepiej dominację tego regionu obrazuje ranking europejskich lotnisk po czterech miesiącach br., który zamieszczamy poniżej.

Na 10 portów sześć znajduje się na wschodzie, z czego aż pięć w Federacji Rosyjskiej. Jest to dowód na siłę popytu na krajowe podróże lotnicze w Rosji. Państwa z silnymi, wewnętrznymi rynkami lotniczymi dają przewoźnikom zdecydowanie więcej szans na wyjście z kryzysu. Gdyby to Unia Europejska (UE) na poziomie wspólnotowym, a nie poszczególne kraje członkowskie, zarządzała restrykcjami w podróżowaniu związanymi z koronawirusem, to europejscy przewoźnicy mieliby wielki, wewnętrzny rynek do wykorzystania. Cały ruch lotniczy w ramach UE mógłby być wykonywany na o wiele większą skalę. Po raz kolejny potwierdza się prawda, że dla lotnictwa cywilnego zwiększona integracja europejska byłaby dobrodziejstwem.


Tempo powrotu do poziomu z 2019 r. jest nadal wolne. Wyniki pierwszych czterech miesięcy br. trudno nazwać postępem. Ruch na opisywanych lotniskach wahał się od 7,1 do 9,6 mln pasażerów. Kwiecień zakończył się rezultatem ma poziomie grudnia 2020 r. Innymi słowy liczby obsłużonych pasażerów nie wróciły jeszcze na ścieżkę zwyczajowej sezonowości, którą można było zaobserwować przed pandemią. Na Wykresie 2 widać, jak daleko jesteśmy od lat 2018 i 2019.

Wykres 2
Oczywiście w kwietniu porównanie z 2020 r. wypada rewelacyjnie, bo wzrost jest prawie dziesięciokrotny. Nie można jednak odnosić aktualnych danych do najgorszego od dekad roku w lotnictwie cywilnym. Wśród portów znajdujących się w naszym zestawieniu spadki w stosunku do kwietnia 2019 r. są nadal bardzo dotkliwe. Mieszczą się one w przedziale od ponad 92 proc. (Londyn i Monachium), przez więcej niż 80 proc. (Amsterdam, Barcelona, Frankfurt, Madryt, Paryż i Warszawa) do 62,4 proc. w Stambule i 52,8 proc. w Moskwie. Kryzys w europejskim lotnictwie na pewno nie wygasł w kwietniu.


Maj, który właśnie się skończył, powinien przynieść wyraźną poprawę. Świadczy o tym chociażby zmniejszający się udział uziemionych samolotów. Z prognoz i opinii szefów linii lotniczych wynika jednak, że na powrót do prawdziwego latania trzeba będzie poczekać do 2022 r. W najbliższych miesiącach zobaczymy więcej samolotów na europejskim niebie, ale nadal będzie ich znacznie mniej niż przed koronakryzysem.

Fot.: Materiały prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama