Z Londynu do Nowego Jorku w godzinę? To możliwe już za dekadę

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
25 marca 2021 10:27
Dzięki coraz bardziej zaawansowanym pracom nad projektem SABRE, powstającym we współpracy z Brytyjską Agencją Kosmiczną oraz Reaction Engines, taka wizja nie musi oznaczać pomysłu na film science fiction, a sposób w jaki możemy podróżować już za kilkanaście lat.
Reklama

Po raz pierwszy nowy projekt rakietowego silnika, znany pod nazwą Synergetic Air-Breathing Rocket Engine (SABRE), został zaprezentowany we wrześniu 2019 r. Dzisiaj okazuje się, że współpraca Brytyjskiej Agencji Kosmicznej z Reaction Engines z siedzibą w Oksfordzie przynosi bardzo obiecujące rezultaty.


SABRE to napędzany powietrzem przelotowym silnik rakietowy, który może napędzać samolot pasażerski z prędkością pięciokrotnie większą niż prędkość dźwięku w atmosferze. Uważamy, że może on na nowo zdefiniować podniebne podróżowanie – mówią przedstawiciele firmy Reaction Engines.

Obecnie Reaction Engines oraz Brytyjska Agencja Kosmiczna ogłaszają udane testy innowacyjnej chłodnicy wstępnej (ang. precooler), jednej z części silnika SABRE, która ma za zadanie schłodzić przepływające przez silnik powietrze o temperaturze 1000 stopni Celsjusza do temperatury otoczenia w dziesiętne części sekundy. Najnowsze eksperymenty wykazały, że chłodnica wstępna SABRE od Reaction Engines działa prawidłowo przy prędkościach do 3,3 Macha – jak podkreślają przedstawiciele firmy, to dużo lepiej niż w przypadku Concorda, jednak technologia ta będzie wciąż udoskonalana, aż do otrzymania zadowalających wyników przy prędkości 5 Macha.


Innymi istotnymi elementami, nad którymi także skupia się Reaction Engines, są rdzeń silnika (ang. engine core) oraz komora ciągu (ang. thrust chamber). Części te przechodzą obecnie testy z wykorzystaniem naziemnych demonstracji, co pozwala znacznie ograniczyć koszty i czas, w porównaniu z próbami w locie. Firma niedawno z powodzeniem zakończyła również testy dwóch ważnych podsystemów SABRE – wymiennika ciepła HX3 (ang. HX3 heat exchanger) i innowacyjnej wstępnej komory spalania wodoru (ang. hydrogen preburner), która ma za zadanie dostarczanie energii cieplnej do silnika podczas startu i wczesnego lotu.

Kiedy wprowadzimy na rynek silnik SABRE, może to umożliwić nam dotarcie do Australii w ciągu zaledwie czterech godzin. Jest to technologia, która z pewnością może diametralnie zmienić oblicze podniebnych podróży. Najwcześniej może być to możliwe w latach 30. XXI wieku, kiedy silniki wejdą do służby pasażerskiej. Prace są już bardzo zaawansowane. Ten projekt podkreśla znaczenie współpracy z naszymi partnerami i pozwoli nam skupić się na opracowywaniu innowacyjnych technologii zwiększających osiągi i możliwości samolotów pasażerskich – powiedział Graham Turnock, szef Brytyjskiej Agencji Kosmicznej.


Ideą stojącą za SABRE jest wykorzystanie technologii znanych już z podróży w kosmos i dostosowanie ich do potrzeb rynku pasażerskiego. Prace nad SABRE finansowane są przez brytyjski rząd, który zainwestował w projekt 60 mln funtów. Supersoniczny silnik rakietowy, jak twierdzą jego konstruktorzy, pozwoli na lot z prędkością maksymalną osiągającą nawet 5,5 Macha. Pozwoliłoby to na połączenie Londynu z Sydney w zaledwie cztery godziny, a loty z Londynu do Nowego Jorku trwałyby niecałą godzinę.

Fot.: Reaction Engines
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama