Z Londynu do Sydney w 4 godziny

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
30 września 2019 08:02
Taka wizja to nie pomysł na film science fiction, a sposób w jaki możemy podróżować już za kilkanaście lat. Wszystko dzięki współpracy brytyjskiej i australijskiej agencji kosmicznej z Reaction Engines.
Reklama

Nowy projekt rakietowego silnika, znany pod nazwą Synergetic Air-Breathing Rocket Engine (SABRE), jest opracowywany w hrabstwie Oxfordshire w Anglii, w siedzibie firmy Reaction Engines, która zajmuje się produkcją silników odrzutowych i rakietowych. Idea pomysłu polega na wykorzystaniu technologii znanych już z podróży w kosmos i dostosowanie ich do potrzeb rynku pasażerskiego. Prace nad SABRE finansowane są przez brytyjski rząd, który zainwestował w projekt 60 mln funtów.

Kiedy wprowadzimy w życie silnik rakietowy SABRE, może to umożliwić nam dotarcie do Australii w ciągu zaledwie czterech godzin. Jest to technologia, która z pewnością może diametralnie zmienić oblicze podniebnych podróży. Najwcześniej może być to możliwe w latach 30. XXI wieku, kiedy silniki wejdą do służby operacyjnej. Prace są już bardzo zaawansowane. Ta praca podkreśla znaczenie współpracy z naszymi partnerami i pozwoli nam skupić się na opracowywaniu innowacyjnych technologii zwiększających osiągi i możliwości samolotów – powiedział Graham Turnock, szef brytyjskiej agencji kosmicznej.


Odkąd Concorde odbył swój ostatni lot w 2003 r., kilka firm na całym świecie nieustannie pracuje nad możliwością wznowienia pasażerskich lotów ponaddźwiękowych. Już w kwietniu 2019 r. Reaction Engines ogłosiło udane testy systemu chłodzenia w warunkach lotu z prędkością 3,3 Macha. To o ponad połowę szybciej niż wynosiła prędkość przelotowa Concorde, która umożliwiała połączenie Nowego Jorku z Paryżem w ok. 3,5 godziny.

Supersoniczny SABRE, jak twierdzą jego konstruktorzy, pozwoli na lot z prędkością maksymalną osiągającą nawet 5,5 Macha. Pozwoliłoby to na połączenie Londynu z Sydney w zaledwie cztery godziny, a loty z Londynu do Nowego Jorku trwałyby niecałą godzinę.

Przy tak dużych prędkościach powietrze przepływające przez silnik może osiągnąć niewiarygodnie wysokie temperatury, co spowodowałoby jego uszkodzenie, a nawet stopienie. Obecnie więc technologia pozwalająca na dostateczne chłodzenie silników stanowi dla konstruktorów największe wyzwanie. SABRE ma być chłodzony przez hel o bardzo niskiej temperaturze dostarczany do silników przez specjalne rurki. System ten jest w stanie schłodzić powietrze o temperaturze 1000 stopni Celsjusza do temperatury otoczenia w dziesiętne części sekundy. Przechwycone ciepło będzie wykorzystywane do napędzania silnika.


Silnik po przełączeniu w tryb rakietowy ma wykorzystać jako paliwo ciekły tlenu. Jak twierdzą konstruktorzy, jest to rozwiązanie znacznie bardziej ekologiczne i tańsze niż obecne tradycyjne podróże lotnicze.

Ujawniono, że ​​obecnie w Kolorado w Stanach Zjednoczonych odbywają się próby najnowszych technologii, z kolei loty testowe mają rozpocząć się w połowie 2020 r. W konsekwencji loty komercyjne, w opinii inżynierów, wystartują już w latach 30. naszego wieku.

Fot.: materiały prasowe, Reaction Engines, J. Carnall
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama