LOT: Co dalej z trasami do Połągi i z Krakowa do Bukaresztu

Mirosław Pachowicz - Profil Mirosław Pachowicz
24 października 2019 15:14
17 komentarzy
Trasy z Warszawy do Połagi i z Krakowa do Bukaresztu nie będą obsługiwane przez LOT w sezonie zimowym 2019/2020. Nie ma ich też w systemie na lato 2020, a ich przyszłość wciąż nie jest pewna.
Reklama

Trasa do Połągi została uruchomiona w sezonie letnim 2016 r. Od samego początku przewoźnik oferuje między Warszawą a litewskim wybrzeżem Bałtyku rejsy sześć razy w tygodniu. W pierwszej odsłonie nie był jednak jasny status połączenia. Początkowo wiele wskazywało na to, że będzie ono całoroczne. Potem dość nieoczekiwanie okazało się, że LOT zaoferuje je tylko w okresach letnich. W 2017 r. zmieniono nieco rozkład i część rotacji obsługiwanych było w ciągu dnia, a nie jak na początku - w godzinach wieczornych, z nocowaniem w Połądze. Na chwilę obecną na przyszłoroczny sezon letni nie ma jednak rejsów w systemie.


- Analizujemy oba połączenia pod kątem rozkładu i potencjalnych możliwości. To, że nie ma ich póki co w systemie rezerwacyjnym nie oznacza, że z nich rezygnujemy. O decyzjach jakie w ich sprawie podjęliśmy będziemy informować wkrótce - wyjaśnia Aleksandra Dąbkowska z Biura Komunikacji Korporacyjnej w LOT.

Podobna sytuacja jest z trasą między Krakowem a Bukaresztem-Otopeni. Zapowiedziana w styczniu br., ruszyła 1 kwietnia br. Bombardiery Q400 operowały trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki (z powrotem następnego dnia, zatem samolot nocował w Rumunii). Ostatni dostępne w systemie rejsy mają się odbyć z 25 na 26 października br.

fot. Piotr Bożyk
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_681bc 2019-10-27 23:14   
gość_681bc - Profil gość_681bc
Rotacja do Dublina to ponad 7 godzin, do Madrytu jeszcze więcej. Z bardzo silną konkurencją low-costów. To jest prawdziwy problem - zabierasz samolot na pół dnia a ruch będzie w większości niskopłatny. Nie da się do DUB ułozyc dwóch rotacji dziennie aby wpasować się w fale przesiadkowe w WAW
gość_ec29c 2019-10-27 09:59   
gość_ec29c - Profil gość_ec29c
@solokhumbu

Mogłyby być trzy uzasadnienia dla Klużu:

1) wysokopłatny ruch biznesowy - tego nie ma, gdyby był LOT latałby 12-14 razy rano i wieczorem
2) wysokie ceny przesiadek, bo jest tylko jeden konkurent Lufa
3) możliwość dopełniania transatlantyków w zimie

Rzecz w tym, że częstotliwość i wielkość samolotów pokazują, że ten kierunek nie ma sensu. Jeśli LOT chce nisz to niech poleci do Taszkentu, tylko do tego potrzeba samolotów. Może latać do Madrytu i Barcelony dwa razy dziennie, tylko do tego też trzeba samolotów. Może latać do Charkowa/Odessy trzy razy dziennie z nocowaniem, tylko do tego też potrzeba samolotów.

A przez cały czas brakuje takich kluczowych i łatwych kierunków jak Manchester, Dublin, Kolonia, Bolonia, Lyon i dołożę do tego jeszcze Eindhoven. Bo na tych kierunkach będzie wysokopłatne P2P biznesowe plus przesiadkowicze biznesowi plus emigranci.

@gość_8f71a

To czas zacząć sobie radzić. I ja nie mówię o zdublowaniu Doncaster, tylko o lotach do Manchesteru, czy Dublina. Otwierając Eindhoven dwa - trzy razy dziennie LOT pokazałby Wizzowi i Ryanowi kto rządzi w aglomeracji WAW/WMI. Tylko na razie to Wizz pokazuje, że jest najsilniejszy.
solokhumbu 2019-10-27 09:24   
solokhumbu - Profil solokhumbu
Akurat do CLJ leciałem we wrześniu. W obie strony LF ponad 90%, ogromna większość szła na transfery.
Cluj jest (wbrew pozorom) mądrze ułożony - w 3 dni w tygodniu wygodne przesiadki rano z Zachodu do CLJ, a z powrotem - na TATL.
W pozostałe 3 dni operowania - odwrotnie: z TATL, ale na wieczorną falę zachodnią. Zatem to akurat ma sens!
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama