Pracownicy LOT-u przekonują, że trwa strajk włoski. Statystyki również

Tomasz Śniedziewski - Profil Tomasz Śniedziewski
06 czerwca 2018 11:25
9 komentarzy
Wbrew deklaracjom zarządu trwa nieformalny strajk włoski, przekonuje personel latający LOT-u. Najdrobniejsze nawet problemy są skrupulatnie odnotowywane i zgłaszane, co wpływa na powstawanie opóźnień, a tych w maju było ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej.
Reklama

Tegoroczny sezon wakacyjny w PLL LOT może być pełen opóźnień i odwołań lotów. Oprócz tradycyjnych czynników zakłócających płynność operacji, takich jak warunki pogodowe, problemy techniczne samolotów czy ograniczenia przepustowości ruchu w Europie, wybierając podróż na pokładzie polskiego przewoźnika narodowego musimy się liczyć z trwającym nieoficjalnie strajkiem włoskim, alarmują pracownicy linii w rozmowie z Pasazer.com.


- Strajk włoski trwa. Nie wiemy, czy zarząd sobie zdaje z tego sprawę, bo nie wygląda na to, żeby chcieli zakończyć konflikt - przekonuje jeden z naszych rozmówców.

Według danych flightstats.com, który śledzi blisko 99 proc lotów, w ciągu ostatnich 30 dni LOT odwołał aż 282 lotów, podczas gdy Swiss 120, Turkish Airlines 107, a KLM 141. Dane stworzone w oparciu o monitorowane w tym czasie ponad 98 proc. lotów polskiego przewoźnika wskazują, iż w maju ub. roku opóźnionych było 13,62 proc. rejsów, a średnie opóźnienie wyniosło 37 minut, podczas gdy w maju 2018 roku opóźnionych było już 23,78 proc. rejsów a średnie opóźnienie wzrosło do prawie 46 minut. Oznacza to że prawie co czwarty samolot odleciał z opóźnieniem. Przyglądając się konkretym liczbom lotów; w maju br. opóźnionych było ponad 2,5 tys. rejsów, podczas gdy rok wcześniej 1,1 tys., co oznacza, że opóźnionych było grubo ponad dwa razy więcej rejsów.

Przewoźnik nie widzi problemu i zaprzecza jakoby w linii trwał jakikolwiek strajk.

- Nie potwierdzam tego. Regularność rejsów i ich punktualność pozostają na podobnym poziomie do poprzednich okresów. Zwłaszcza gdy porówna się to lato do poprzedniego - mówi Adrian Kubicki, rzecznik LOT w rozmowie z Pasazer.com.

Załogi samolotów skrupulatnie i drobiazgowo zgłaszają każdy problem technicznych maszyn, co powoduje, iż konieczne są częste wizyty mechaników. Mechanicy szczególnie często wzywani są do bombardierów Q-400, które w opinii personelu latającego są zawodnymi maszynami. Powoduje to opóźnienia, szczególnie trudne do uniknięcia w sytuacji niedoborów kadrowych wśród pracowników obsługi technicznej, która powoduje, iż na każdą wizytę mechanika trzeba długo czekać.


Zdaniem naszych informatorów, załogi decydują się na skrupulatne i drobiazgowe zgłaszaniee usterek, gdyż "nie czują się traktowani po partnersku przez zarząd oraz prezesa LOT." Pracownikom nie podoba się także to, w jaki sposób zarząd spółki potraktował Monikę Żelazik, przewodniczącą Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego, po tym gdy ostatecznie nie doszło do strajku generalnego.

- Punktualność bardzo by się poprawiła, gdyby przeprosili Żelazik - usłyszeliśmy. Wczoraj jednak upubliczniono informację, że przewodnicząca związków zawodowych została zwolniona.

Innym problemem, który zdaniem naszych rozmówców wpływa na opóźnienia i odwołania lotów, to brak załóg oraz opóźnienia dostaw części embraerów E195, choć zdaniem przedstawicieli LOT to opóźnienie nie ma wpływu na siatkę połączeń. Przedstawiciele przewoźnika zaprzeczają, jakoby LOT miał problemy z obsługą operacji lotniczych.

- Wydłużeniu uległ proces modyfikacji E195, w związku z czym ich przyloty do Polski odbędą się później niż pierwotnie zakładaliśmy. Nie będzie to jednak na ten moment miało przełożenia na siatkę połączeń - zapewnia Kubicki.

Pierwotnie związki zawodowe działające w LOT planowały przeprowadzenie strajku generalnego, którego rozpoczęcie planowano na 1 maja br. W ten sposób pracownicy domagali się przywrócenia regulaminu wynagrodzenia z 2010 r. W tej chwili prawie połowa pensji jest uzależniona od różnych dodatków, stąd też pracownicy nie są w stanie przewidzieć ile zarobią. Związkowcy przypominają, iż przez lata godzili się na obniżenie pensji by w ten sposób wesprzeć LOT w trudnej sytuacji finansowej. Obecnie LOT szczyci się dobrymi wynikami finansowymi, a spółka przedstawiana jest jako największy biznesowy sukces rządzącej partii, przekonują przedstawiciele związków. Mimo to, poprawa kondycji przedsiębiorstwa nie przekłada się według nich na poprawę zarobków pracowników, co budziło niezadowolenie związkowców.


Zarząd LOT oraz prezes spółki przekonują, że spełnienie żądań związków zawodowych jest niebezpieczne dla finansów przedsiębiorstwa. Przedstawiciele władz zapewniają, że oferowały pracownikom liczne przywileje, na które nie chciały się zgodzić związki zawodowe. Zdaniem zarządu, pod obecną władzą firma rozwija się stabilnie, czego dowodem są zamówienia nowych samolotów oraz plany zwiększenia liczby pasażerów.

- Nasze załogi jak zawsze z najwyższą troską dbają przy tym o przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa i nie jest to bynajmniej efekt działalności protestacyjnej, a profesjonalne wykonywanie codziennych obowiązków. Bardzo za taką postawę dziękujemy. Chcielibyśmy przy tym podkreślić, że wobec braku porozumienia ze związkami zawodowymi, wchodząc na ścieżkę prawną rozstrzygnięcia toczącego się sporu, LOT zawsze deklarował i deklaruje pełną gotowość do respektowania wyroków i postanowień sądów, niezależnie od ich treści. Jest dla nas niezrozumiałe, dlaczego po stronie naszych partnerów z dwóch związków zawodowych nie ma takiej samej postawy - mówił Kubicki.


Początkowo związki zawodowe nie chciały się pogodzić z decyzją sądu, która, jak argumentowali przedstawiciele zz, pozbawia pracowników prawa do strajku, co sprzeczne jest z prawami obywatelskimi, jednak ostatecznie związki odstąpiły od akcji protestacyjnej w formie strajku generalnego.


Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_37274 2018-06-07 13:40   
gość_37274 - Profil gość_37274
Siedzę właśnie na Lotnisku Chopina i czekam na swoj samolot LOT. Od 20 minut powinieneś juz byc w przestworzach. A tu nic. Cisza. Co najmniej połowa rejsów LOT jest opóźniona. 2 tyhodnie temu było jeszcze gorzej.
vscrew 2018-06-07 10:25   
vscrew - Profil vscrew
Pan Milczarski niestety nie ma zielonego pojęcia o nowoczesnym, zachodnim, profesjonalnym zarządzaniu firmą. Richard Branson kiedyś powiedział, że pracodawca powinien przede wszystkim zadbać o zadowolenie pracownika, bo tylko zadowolony pracownik to zadowolony klient. Wiem od znajomych w LOT, że atmosfera w firmie jest dramatyczna, propaganda sukcesu jest typową, polityczną, pisowską bajką, nijak ma się do rzeczywistości, i odbija się to na pasażerach.
gość_def0b 2018-06-07 07:53   
gość_def0b - Profil gość_def0b
Pracownicy Lotu dokladnie rozumieja co sie dzieje. Styl rzadenia tego buca przypomina bardziej Afryke niz Europe. Dla was ochlapy na smieciowkach, dla mnie premie.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama