×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


PPL blokuje rozbudowę Modlina


Zarządzający Lotniskiem Chopina PPL blokuje rozbudowę Modlina. Władze spółki tłumaczą, że mogą same dokapitalizować to lotnisko, ale tylko w zamian za pełną kontrolę, choć bez odpowiedzialności za przeszłe zobowiązania.


Port lotniczy w Modlinie już kilka miesięcy temu porozumiał się z Bankiem Pekao w kwestii emisji 60 mln zł obligacji. Środki te są niezbędne na inwestycje, które są niezbędne do uniknięcia problemów technicznych, ale przede wszystkim po to, aby zwiększyć przepustowość portu lotniczego. 

- Z tej kwoty 50 mln zł ma być przeznaczone na rozbudowę terminala, a 10 mln zł zostałoby dołożone do naszych własnych środków przeznaczonych na remont drogi kołowania. Program modernizacji dróg kołowania jest realizowany i najpilniejsze naprawy wykonamy jeszcze w tym roku z własnych środków. Gdybyśmy mieli to dodatkowe 10 mln zł, zakres remontu byłby większy, ale i tak nie ma żadnego ryzyka dla funkcjonowania lotniska - - podkreśla Leszek Chorzewski, p.o. prezes lotniska w Modlinie, w rozmowie z Pasazer.com.

O tym, że lotnisko może zostać zamknięte z powodu stanu technicznego dróg kołowania, informowały media w zeszłym tygodniu. Faktycznie, Urząd Lotnictwa Cywilnego ograniczył ruch na jednym z fragmentów drogi kołowania. Jednak, jak podkreśla Chorzewski, nie ma mowy o zamknięciu portu. Nie ma też żadnych problemów z pasem startowym.

Jednak inwestycje i tak są niezbędne, szczególnie w powiększenie terminala. 

- Potrzebujemy większego terminala, bo przepustowość tego faktycznie zaczyna się wyczerpywać. Jestem co prawda przekonany, że po wprowadzeniu ciszy nocnej na Lotnisku Chopina ustawi się do nas kolejka chętnych. Pojemność terminala, wyliczana obecnie na ok. 3,7 mln pasażerów rocznie tylko przy lotach dziennych, wzrośnie do 4,5-4,7 mln przy operacjach całodobowych. Ale rozbudowa i tak jest konieczna - mówi Chorzewski. 

Dodaje, że w przyszłości lotnisko zamierza powiększyć płyty postojowe, bo to właśnie liczba stanowisk dla samolotów może stać się przeszkodą ograniczającą rozwój ruchu w nocy. W dalszych planach jest budowa kolejnego pasa startowego. Port lotniczy ma rezerwę gruntu pod tę inwestycję. 

- Pas kosztowałby ok. 180 mln zł. Według naszych planów droga o długości co najmniej 3 km powstałaby na północ od obecnego pasa, który wtedy stałby się drogą kołowania. Na tę inwestycję faktycznie nie mamy pieniędzy i potrzebujemy inwestora zewnętrznego - mówi Chorzewski. 

Zwraca jednak uwagę, że zgoda Banku Pekao na emisję obligacji świadczy o dobrej ocenie sytuacji finansowej lotniska. Bank nie wymaga też od portu żadnych dalszych zabezpieczeń poza tymi, które port przedstawił już przy wcześniejszych rundach finansowania. Port będzie miał w tym roku niewielką stratę netto, podobnie jak roku temu. W 2015 r. zarobił nieco ponad 2 mln zł netto, w 2016 r. stracił 5 mln zł. 

Na razie jednak wszystkie plany z wyjątkiem niezbędnych bieżących remontów są wstrzymane, bo na emisję obligacji jako jedyny spośród akcjonariuszy nie zgadza się PPL, zarządca Lotniska Chopina, który ma 30,4 proc. akcji Modlina. Zgodnie z umową spółki, wszystkie decyzje muszą zostać podjęte jednogłośnie przez czterech udziałowców - województwo, PPL, Agencję Mienia Wojskowego i miasto Nowy Dwór Mazowiecki.

PPL kontruje, że jest gotowe samo sfinansować rozbudowę Modlina, nawet bez potrzeby emisji obligacji. 


- Jesteśmy gotowi dokapitalizować spółkę kwotą 140 mln. Żaden inny akcjonariusz nie wyraził gotowości dofinansowania lotniska. Jednak w zamian chcemy objąć 51 proc. akcji i mieć decydujący wpływ na jej działalność - zapowiedział podczas konferencji prasowej Mariusz Szpikowski, dyrektor naczelny PPL.

Po objęciu kontroli nad Modlinem PPL chciałby opracować strategię wspólnego zarządzania obydwoma lotniskami w konurbacji warszawskiej. To ma pozwolić lepiej zarządzać przepustowością do czasu uruchomienia Centralnego Portu Komunikacyjnego. 

Być może ten wariant zostałby zrealizowany gdyby PPL wziął odpowiedzialność za wyemitowane wcześniej obligacje za 130 mln zł. Nie chcieli się na to zgodzić - twierdzi jednak Marek Miesztalski, skarbnik województwa mazowieckiego, cytowany przez "Dziennik Gazetę Prawną"

Władze województwa podkreślają, że są gotowe oddać kontrolę nad portem PPL-owi, ale tylko pod warunkiem wzięcia przez przedsiębiorstwo odpowiedzialności za istniejące zobowiązania. 

Województwo chce dofinansowania na 60 mln złotych, przejęcia gwarancji kredytu 130 mln złotych i wtedy zgodzi się na nasze warunki. 
Dzięki temu uwolniłoby się od kredytu i 
mogłoby znowu zaciągnąć dług na inne inwestycje. Jednak gdybym to zrobił, to zarzucono by mi niegospodarność. Nie wiem, jaki pomysł na Modlin 
ma województwo 
- odpowiada Szpikowski. 

PPL, podobnie jak każdy inny akcjonariusz Modlina, miał jednak wpływ na plan generalny dla lotniska. Zatwierdza też sprawozdania za kolejne lata, więc ma taki sam jak pozostali trzej akcjonariusze wgląd w dokumenty strategiczne. 


Szpikowski szacuje, że całkowite potrzeby inwestycyjne Modlina, łącznie z nowym pasem, to nawet 500 mln zł, choć nie precyzuje, co dokładnie wchodzi w tę kwotę. Według niego, za tę kwotę można by zbudować nawet nowe lotnisko, więc aby inwestować tyle w Modlin, niezbędny jest dokładny plan biznesowy. Aby go wypracować, PPL chce objąć kontrolę nad lotniskiem. 

- Przychody z obsługi Ryanaira nie wystarczą na finansowanie działalności portu oraz na jego rozbudowę. Obecnie każdy kwota na Modlin byłaby dopłatą na bilety Ryanaira. PPL nie będzie do tej linii dopłacał - mówi Szpikowski. 

Dyrektor naczelny PPL zwraca uwagę na cennik opłat lotniskowych, który jest degresywny. Im większy ruch, tym mniej linia płaci za pasażera. Podstawowa stawka to 40 zł za odlatującą osobę, ale według Szpikowskiego po uwzględnieniu zniżek Ryanair płaci tylko 6 zł. Jednak cennik Modlina jest taki sam dla wszystkich innych linii - każdy, kto obsługiwałby tam podobną liczbę pasażerów, również otrzymywałby zniżki. 

- Modlin nie ma ograniczeń w nocy, a jednak nikt tam nie chce latać oprócz Ryanaira. Dopóki nie zniknie dominacja Ryanaira, według mnie żadna inna linia nie pojawi się na Modlinie - ocenia Szpikowski. 

Na razie jednak sprzeciw PPL-u już od kilku miesięcy blokuje jakiekolwiek inwestycje w Modlinie. Władze województwa zapewne nie złagodzą stanowiska, więc jeśli PPL także będzie konsekwentnie odmawiał wzięcia odpowiedzialności za istniejące zobowiązania Modlina, rozbudowa tego portu lotniczego nie nastąpi. A bez tego trudno spodziewać się, aby mógł on pomóc rozładować Lotnisko Chopina. Z powodu ograniczeń przepustowości lotnisko to nie może dałoby rady przejąc zarówno Wizz Aira, jak i lotów czarterowych, gdyby te miały odejść z głównego warszawskiego portu. 

fot. Jacek Chlebowski, Modlin Airport


Reklama


Booking.com
gość_cbe1e - Profil
gość_cbe1e
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie