5 zdjęć z... Okinawy

Marek Stus - Profil Marek Stus
11 sierpnia 2017 10:00
1 komentarz
Archipelag Okinawy, określany często mianem japońskich Hawajów, to najbardziej na południe wysunięta część tego wyspiarskiego kraju.
Reklama

Subtropikalny klimat i fantastyczne plaże z błękitną wodą uczyniły z Okinawy ulubione miejsce wypadów weekendowych i wakacyjnych Japończyków. Stanowiące niegdyś odrębne królestwo Riukiu wyspy szczycą się nie tylko bogatą historią, ale także nadal pielęgnowaną odrębną kulturą. To tutaj narodziło się karate, tu nadal stacjonują wojska amerykańskie, przypominając o trudnej historii Japonii w poprzednim stuleciu. Dziś Okinawa jest jednak przede wszystkim utożsamiana z modną riwierą pełną fantastycznych miejsc do wypoczynku.

1. Betonowa dżungla


Naha, stolica i główne największe miasto Okinawy nie zachwyca urodą. Chaotyczna, betonowa zabudowa, morze kabli wystających na każdym rogu i wielopasmowa autostrada przecinająca centrum przypominają mieszankę typowego amerykańskiego downtown z architektonicznym bałaganem południowoazjatyckich metropolii. Wystarczy jednak nieco odejść od głównych ulic, aby odnaleźć spokój pośród bujnej, tropikalnej zieleni. Niestety, na próżno tu szukać tradycyjnych budynków. Wszystko przepadło w zawierusze II wojny światowej, w czasie której Naha została niemal zrównana z ziemią. Od razu za to można polubić mieszkańców miasta - są niezwykle serdeczni i pomocni, a ich grzeczność okazywana na każdym kroku nawet po kilku dniach nie przestaje zaskakiwać.

2. Dawna stolica królestwa Riukiu


Zamek Shuri, czyli Shurijō, to zdecydowanie największa historyczna atrakcja na Okinawie. Wzniesiony na wzgórzu królującym ponad miastem przez wieki stanowił siedzibę władców i zarazem centrum administracyjne małego, ale niegdyś znaczącego królestwa Riukiu. Państwo to utraciło swoją niezależność w 1879 r., gdy jego terytoria zostały anektowane przez Japonię. Mimo że sam zamek został niemal całkowicie zniszczony pod koniec II wojny światowej, obecnie można podziwiać jego starannie wykonaną rekonstrukcję oraz piękne ogrody otoczone oryginalnymi murami obronnymi. Rozciąga się stąd również imponujący widok na współczesną Nahę.

3. O trudnej przeszłości nie można zapomnieć


Burzliwe losy Okinawy przypomina rozległy Park Pokoju położony w południowej części wyspy, tuż nad brzegiem Pacyfiku. To przede wszystkim miejsce pamięci ofiar krwawej bitwy o Okinawę, która rozegrała się w 1945 r. W wyniku inwazji wojsk amerykańskich na archipelag zginęło ponad 200 tys. żołnierzy japońskich i cywilów. Okinawa znalazła się pod okupacją USA trwającą do 1972 r., a do dziś na wyspach znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. Na terenie parku znajduje się cmentarz wojskowy, muzeum oraz pomnik promujący ideę pokoju.

4. Rajskie plaże


Okinawa słynie z pięknych plaż oblewanych turkusowymi wodami. Jednak aby do nich dotrzeć, trzeba wyjechać ze stolicy, najlepiej szybkim wodolotem na jedną z wielu małych wysepek oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Naha. Zamami, Aka, Tokashiki czy Geruma przyciągają idyllicznym otoczeniem i egzotyczną przyrodą. Nie trudno tu trafić na szerokie i całkowicie puste plaże. Są też miejsca przystosowane do potrzeb turystów: z leżakami i parasolami, restauracjami i opieką ratownika. Warto przy tym pamiętać, że plażowanie z Japończykami to czysta przyjemność. Nie ma tu wędrownych sprzedawców i naganiaczy, hałasu czy samowolnie biegających między leżakami dzieci. Zamiast tego na plaży, podobnie jak i w innych miejscach, panuje typowa japońska grzeczność i etykieta.

5. Strażnicy domostw


Głęboko zakorzeniona w kulturze japońskiej obecność mitycznych smoków i potworów znajduje swoje odzwierciedlenie w tradycji oddawania domostw pod ich opiekę. Przy każdej willi w Naha napotkamy figury demonicznych stworów pilnie strzegące wejścia. Są symbolem równowagi i mądrości. Mają za zadanie odpędzać złe moce i chronić dobytek przed kataklizmami. Fajansowe, drewniane czy kamienne figury są pięknie malowane i zdobione. Wnoszą do codzienności nieco mistycyzmu, a przechodnią uatrakcyjniają spacer ulicami miasta.

fot. Marek Stus
Reklama

Ostatnie komentarze

wroord 2017-08-14 21:41   
wroord - Profil wroord
Brakuje jeszcze punktu nr. 6 o jedzeniu z Okinawy. To przeciez miszkancy tych terenow zyja najdluzej na swiecie.
No wlasnie dla tej grzecznosci i umiejetnosci zachowania sie w miejscach publicznych kocham Japnoie. Nie ma krzyczacych ludzi przez telefon, glosnych rozmow czy halasliwych dzieci. Wszystko skromnie i z taktem.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama