×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


WTO: Boeing nadal otrzymuje nielegalne ulgi


Stany Zjednoczone nie zastosowały się do orzeczeń Światowej Organizacji Handlu (WTO) w toczącym się od ponad dekady transatlantyckim konflikcie dotyczącym subwencjonowania samolotów pasażerskich - pisze w raporcie panel wykonawczy WTO.



Unia Europejska wykazała, że Boeing w dalszym ciągu otrzymuje nielegalne wsparcie w postaci wartych od 2004 r. łącznie 800 mln dolarów ulg podatkowych od stanu Waszyngton. Unia Europejska wykazała także, że wsparcie to ma trwałe negatywne skutki dla konkurencji na światowym rynku producentów samolotów - czyli w praktyce dla Airbusa. 

Już w 2011 r. WTO uznało, że rząd federalny Stanów Zjednoczonych oraz władze Waszyngtonu, gdzie znajdują się największe zakłady produkcyjne Boeinga, stosowały aż 29 nielegalnych metod wsparcia producenta. Były to m.in. ulgi podatkowe, subsydia eksportowe, darmowe przekazanie technologii NASA i Pentagonu oraz granty na prace badawcze. Łącznie ich wartość miała sięgnąć aż 10,4 mld dolarów. Wyrok został utrzymany po odwołaniu w 2012 r.

Teraz panel WTO uznał, że 28 z tych metod wsparcia zostało zlikwidowanych, ale nielegalne stanowe ulgi podatkowe nadal obowiązują. Zarówno Airbus, jak i Boeing uznali wyrok panelu WTO za swój sukces.


- Przez pięć lat Stany Zjednoczone nie zastosowały się do wyroku WTO i kontynuowały oferowanie Boeingowi gigantycznych korzyści w formie niesprawiedliwych i antyrynkowych subwencji, powodując utratę szansy sprzedaży co najmniej 300 samolotów o łącznej wartości od 15 do 20 mld dolarów - zarzuca Airbus w oświadczeniu prasowym.

Airbus szacuje, że łącznie mógł stracić 100 mld dolarów na sprzedażach, które nie doszły do skutku w efekcie wszystkich kwestionowanych praktyk wsparcia Boeinga, w tym rozpatrywanego w osobnym postępowaniu wsparcia dla programu 777X.

- Ta ilość pieniędzy pochodzących z subwencji zupełnie wypacza handel. Absolutnie nie ma miejsca na te niesprawiedliwe i antyrynkowe praktyki w dzisiejszym dynamicznym światowym rynku i Światowa Organizacja Handlu powinna powiedzieć wyraźnie, że żaden rząd ani przedsiębiorstwo nie mogą uniknąć międzynarodowych zobowiązań - powiedział Tom Enders, prezes Airbusa. - Panel WTO pokazał, w jaki sposób Boeing w dalszym ciągu osiąga korzyści z rozbudowanego systemu nielegalnego wsparcia kosztem ustalonych zasad gry obowiązujących w światowej branży lotniczej

Boeing w oświadczeniu prasowym uznał ten sam wyrok za swój sukces, zwracając uwagę na to, że zdecydowana większość metod wsparcia została zlikwidowana. 

- WTO ponownie jednoznacznie odrzuciło oskarżenia Europy i Airbusa. Pierwotnie panel odrzucił 80 proc. oskarżeń Unii Europejskiej pod adresem Boeinga, a teraz podkreślił, że Stany właściwie zareagowały na niemal wszystkie wnioski z wyroku z 2012 r. - podkreślił J. Michael Luttig, główny prawnik Boeinga.

W marcu 2012 r. Światowa Organizacja Handlu orzekła, że szereg subsydiów, które Boeing otrzymywał od rządu Stanów Zjednoczonych było nielegalnych i nakazała zwrot subsydiów lub usunięcie negatywnych efektów na rynek wywołanych przez takie wsparcie. We wrześniu Stany Zjednoczone zadeklarowały, że podjęły wszelkie niezbędne kroki by zastosować się do wyroku WTO. 

Choć Airbus ogłosił swój sukces, europejski producent ma równie duże problemy związane z otrzymywaniem nielegalnego wsparcia. 

W 2010 r. WTO, w reakcji na skargę Stanów Zjednoczonych z 2004 r., uznało, że zarówno Unia Europejska jako całość, jak i rządy Francji, Hiszpanii, Niemiec i Wielkiej Brytanii wspierały produkcję samolotów przez Airbusa w sposób sprzeczny z przyjętymi przez członków WTO zasadami. W 2011 r. wyrok ten został utrzymany po odwołaniu strony europejskiej. 

W 2016 r. panel WTO w reakcji na kolejną skargę USA uznał, że nielegalne wsparcie dla Airbusa nadal obowiązuje. Według Waszyngtonu, wartość nielegalnych subsydiów ze strony państw europejskich dla Airbusa to łącznie 22 mld dolarów. W 2011 r. WTO uznało, że to wsparcie pomogło producentowi z Tuluzy zdobyć kontrakty na samoloty A320 (z liniami Air Asia, airberlin, Czech Airlines i easyJet), A340 (Iberia, South African Airways i Thai Airways International) oraz A380 (Emirates, Qantas i Singapore Airlines).

- Najnowsze orzeczenie WTO to kolejna wyraźna porażka Unii Europejskiej i Airbusa w tej trwającej od dekady dyspucie. Nadszedł czas, aby europejska strona nareszcie sprostała swoim zobowiązaniom handlowym i zlikwidowała warte 22 mld dolarów systemy wsparcia początkowego i innych subsydiów, które szkodzą amerykańskim producentom samolotów i pracownikom - dodał Luttig. - Ten werdykt jest przeciwieństwem decyzji z  września 2016 r. na temat wsparcia otrzymywanego przez Airbusa. WTO uznało wtedy, że Unia nie wprowadziła praktycznie żadnych zmian w swoim nielegalnym systemie zaburzającego rynek wsparcia dla Airbusa, które jest udzielane od 40 lat. 



gość_6ef1b - Profil
gość_6ef1b
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie