Nie chcemy pomocy od UE. Nie skorzystaliśmy z unijnego mechanizmu ochrony

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
09 kwietnia 2020 09:30
8 komentarzy
Jak działa unijny mechanizm ochrony ludności w przypadku repatriacji lotniczych i dlaczego Polska z niego nie skorzystała? Do 7 kwietnia br. w Europie w ramach tego mechanizmu wykonano 214 lotów, kolejne 230 rejsów jest w przygotowaniu.
Reklama

Unijny mechanizm ochrony ludności (Union Civil Protection Mechanism, UCPM) jest aktualnie realizowany zgodnie z decyzją Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1313/2013/EU z dnia 17 grudnia 2013 r. Jednak koordynacja ochrony mieszkańców Unii Europejskiej (UE) została ustanowiona już w 2001 r.


Ogólnym celem UCPM jest tworzenie ścisłych ram współpracy w dziedzinie ochrony ludności podczas klęsk żywiołowych między uczestniczącymi państwami. W mechanizmie, poza członkami UE, biorą udział Czarnogóra, Islandia, Macedonia Północna, Norwegia, Serbia i Turcja. Mechanizm umożliwia - gdy zakres i skala sytuacji nadzwyczajnej przekracza zdolność danego kraju - wystąpienie o pomoc do Komisji Europejskiej (KE). Ta ostatnia koordynuje reakcję na katastrofy na całym świecie i pokrywa co najmniej 75 proc. kosztów związanych z operacjami transportu i rozmieszczenia ludności.

Klęski żywiołowe nie znają granic i mogą dotknąć kilka krajów jednocześnie bez ostrzeżenia. Istnienie skoordynowanej reakcji oznacza, że ​​gdy władze krajowe nie radzą sobie z problemami mogą zwrócić się do jednego, wyznaczonego punktu kontaktowego. Wspólne podejście pozwala również na dzielenie się wiedzą fachową i kompetencjami osób udzielających pomocy. W ten sposób unika się powielania operacji ratunkowych i gwarantuje, że pomoc spełnia oczekiwania osób dotkniętych kataklizmem.

Od czasu utworzenia UCPM w 2001 r. zastosowano go w ponad 330 przypadkach na terenie UE i poza nią. Mechanizm przyczynia się również do koordynacji gotowości na wypadek katastrof i działań zapobiegawczych prowadzonych przez władze krajowe. UCPM podnosi uzgodnione standardy i umożliwia zespołom ratowniczym lepsze zrozumienie odmiennych podejść i praktyk oraz ułatwia pracę mieszanych grup roboczych w trakcie katastrof.


Występując o pomoc należy skierować wniosek do Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego (Emergency Response Coordination Centre, ERCC), które zorganizuje pomoc lub wiedzę specjalistyczną. ERCC śledzi wydarzenia na całym świecie przez 24 godziny na dobę i zapewnia szybkie uruchamianie pomocy w nagłych przypadkach dzięki bezpośredniemu kontaktowi z krajowymi organami ochrony ludności. Wyspecjalizowane zespoły i sprzęt, takie jak samoloty do gaszenia pożarów lasów, ekipy poszukiwawczo-ratownicze, a także zespoły medyczne, mogą zostać zmobilizowane w krótkim czasie do niesienia pomocy na całym świecie.

Każdy kraj, a także Organizacja Narodów Zjednoczonych i jej agencje lub inna zainteresowana organizacja międzynarodowa, mogą zwrócić się o zastosowanie unijnego mechanizmu. UCPM był wykorzystany podczas głośnych katastrof i sytuacji kryzysowych w ostatnich latach. Mechanizm uruchomiono w trakcie epidemii eboli w Afryce Zachodniej w 2014 r. i Demokratycznej Republice Konga w 2018 r. oraz po przejściu tropikalnego cyklonu Idai w Mozambiku i trzęsieniu ziemi w Albanii w zeszłym roku. Nad Wisłą najbardziej znaną akcją w ramach UCPM był wyjazd polskich strażaków do Szwecji w celu gaszenia szalejących tam pożarów lasów.

Bez wątpienia obecna pandemia koronawirusa jest jedną z sytuacji, która stanowi podstawę do uruchomienia opisanego mechanizmu. Tak też się stało. Repatriacje lotnicze w ramach UCPM ruszyły już 31 stycznia br. a pierwszym rejsem z Wuhan do Paryża poleciało 180 osób. Warto wspomnieć, że 2 lutego br. na tej samej trasie w ramach uruchomionego mechanizmu podróżowało 30 polskich obywateli. Do 7 kwietnia br. korzystając z UCPM wykonano 107 rotacji, czyli 214 lotów. Najwięcej rejsów odbyto do Niemiec (55), Francji (15), Czech (11) oraz Belgii i Wielkiej Brytanii (po 6). Kolejne 230 rejsów jest w przygotowaniu. W sumie do 7 kwietnia br. przewieziono ponad 25,4 tys. osób, w tym 3,3 tys. obywateli krajów spoza UE. Wśród przewiezionych znalazło się 157 Polaków. Zakres geograficzny akcji ilustruje poniższa mapa.


Jak widać unijny mechanizm zapewnił powrót do domu wielu tysiącom Europejczyków i będzie kontynuowany w jeszcze większym rozmiarze. Tym bardziej zastanawiające jest dlaczego Polska nie skorzystała w szerszym zakresie z możliwości, jakie daje UCPM. Zwróciliśmy się z tym pytaniem do centrum prasowego rządu.

"W przypadku ewakuacji lotniczych, aby aktywować unijny mechanizm ochrony ludności, na pokładzie danego samolotu repatriacyjnego muszą znajdować się inni obywatele UE (co najmniej 10 proc., a im więcej, tym większa szansa na zwrot środków), a samo połączenie musi być opłacone całkowicie ze środków budżetu państwa. Po zakończeniu lotu państwo unijne może ubiegać się o zwrot części kosztów. W wypadku lotów repatriacyjnych w granicach UE, nie można korzystać z mechanizmu UCPM" - czytamy w odpowiedzi Centrum Prasowego Rządu przesłanym do naszej redakcji.

W dalszej części tekstu przedstawiciele rządu twierdzą, że podstawowym warunkiem uruchomienia UCPM przez państwo członkowskie jest wykorzystanie krajowych możliwości działania, w tym zasobów własnych, a do tego konieczna jest wnikliwa analiza możliwości transportowych i skali potrzeb. W dodatku polscy urzędnicy uważają, że sama unijna procedura repatriacji jest długotrwała i czasochłonna. Na koniec przywołane zostały słowa ministra spraw zagranicznych UE Josepa Borrella, który prosił, aby państwa członkowskie sięgały po ten mechanizm w ostateczności.


Przyjmując argument centrum prasowego rządu, że repatriacja lotnicza z wykorzystaniem UCPM może dotyczyć wyłącznie krajów pozaeuropejskich należy przypomnieć, że LOT wykonał w ramach programu #LOTdoDomu prawie 70 rotacji dalekiego zasięgu do kierunków częściowo pokrywających się akcją UCPM. Zwłaszcza porty, do których LOT na co dzień nie lata były dla narodowego przewoźnika wyzwaniem, o czym wspominał w wywiadzie dla Business Insider Polska dyrektor siatki połączeń Robert Ludera.

Zwrócimy uwagę właśnie na te, dla nas egzotyczne, a dla LOT-u wymagające kierunki, jak Lima, Cebu czy Punta Cana. Z tego pierwszego miasta LOT wykonał rejs 29 marca br. W tym samym dniu i trochę wcześniej lub później ze stolicy Peru odleciało sześć samolotów w ramach UCPM. Były to rejsy do Czech, Austrii, Irlandii, Portugalii i Wielkiej Brytanii, a część samolotów nie zabrała nawet 200 pasażerów. Czy rzeczywiście nie można było skoordynować działań z władzami Austrii i Czech? Podobnie sytuacja wyglądała ze wspomnianymi kierunkami na Filipinach i na Dominikanie.

Co gorsza mankamenty w koordynacji to nie jedyny powód bardzo skromnego wykorzystania UCPM. Nadmiernie restrykcyjna decyzja o zamknięciu polskich granic dla obcokrajowców spowodowała, że LOT nie miał szans na skorzystanie z UCPM, bo nie mógł spełnić warunku zabrania na swoje pokłady co najmniej 10 proc. obywateli innych krajów UE. Po przylocie do Warszawy takie osoby nie mogłyby przekroczyć granicy.


Pozostałe argumenty rządu są dość niezrozumiałe, bo skoro z wnioskami do KE poradziły sobie znacznie mniejsze od nas państwa z naszego regionu, jak Czechy, Łotwa czy Litwa, to dlaczego nie dałaby rady Polska? Wydaje się też, że rząd w sprawie repatriacji lotniczej w sposób wyjątkowo spolegliwy zastosował się do zaleceń brukselskich urzędników. Nie zwrócono nawet uwagi na fakt, że polskie zasoby nie mogą równać się z niemieckimi, a to właśnie nasi zachodni sąsiedzi wiodą prym w obecnej akcji UCPM. Wygląda na to, że nie skorzystaliśmy z unijnego narzędzia, bo nie było takiej chęci. Innym wytłumaczeniem, z którym trudno się pogodzić, byłby brak kompetencji.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_6b3d9 2020-04-10 10:53   
gość_6b3d9 - Profil gość_6b3d9
Brawo PIS, Prawo Prezes LOT. Nie będą nam w obcyh językach mówili jak mamy latać. Jeszcze pewnie by chcieli lewackim ojro płacić
gość_04dec 2020-04-09 20:13   
gość_04dec - Profil gość_04dec
Polska nie skorzystała z UCPM bo Nowogrodzka i LOT na tym by nie zarobiły a tak to Polacy ze swojej kieszeni pokryli swój powrót do Polski i dali zarobić i to sporo Nowogrodzkiej i LOT. KASA, KASA i jeszcze raz KASA.
gość_c42e2 2020-04-09 14:06   
gość_c42e2 - Profil gość_c42e2
gość_49cfc: Cały czas mówili, że mamy dużo pieniędzy. Wczoraj widziałem wywiad , gdzie na pytanie co z przedsiębiorcami padła odpowiedź "budżet nie jest z gumy, a pieniędzy dużo nie ma".
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama