×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Norwegian próbował przebazować boeinga 737 MAX


We wtorek (11.06) skandynawskie linie lotnicze Norwegian Air podjęły próbę sprowadzenia jednego ze swoich boeingów 737 MAX 8 do bazy w Sztokholmie. Samolot od czasu uziemienia maxów przebywał w Maladze, w Hiszpanii. Ostatecznie do stolicy Szwecji nie dotarł, a wylądował we Francji.


W momencie gdy 10 marca 2019 roku doszło do katastrofy boeinga 737 MAX 8 w Etiopii przewoźnicy i regulatorzy zaczęli poważnie zastanawiać się nad ryzykiem jakie niesie za sobą eksploatacja tych maszyn. Był to już drugi tragiczny w skutkach wypadek, po pierwszej katastrofie takiego samolotu z 29 października 2018 roku w Indonezji. Kilka dni po marcowym wypadku władze lotnicze z całego świata podjęły kolejno decyzje o uziemieniu boeingów 737 MAX do odwołania. Od tamtej pory jedna z maszyn tego typu z floty Norwegiana przebywała w Maladze. Przewoźnik chciał to zmienić i przebazować samolot do Sztokholmu. Nie jest to nic nadzwyczajnego, bo choć nakaz uziemienia nadal obowiązuje, to możliwe jest uzyskanie zgody na lot techniczny bez pasażerów. W ten sposób postąpiły w końcu marca linie Southwest, choć ich lot również nie przebiegł zgodnie z planem.


Zaplanowany na wtorek lot Norwegiana rozpoczął się startem boeinga 737 MAX 8 z lotniska w Maladze, a zakończyć się miał o 12:18 w Sztokholmie. Po pokonaniu trasy przez hiszpańską i francuską przestrzeń powietrzną załoga samolotu otrzymała informację, że nie otrzyma zezwolenia na wlot nad Niemcy. Po pewnym czasie spędzonym w holdingu przed francusko-niemiecką granicą maszyna wylądowała na lotnisku Châlons Vatry Airport około 200km od Paryża. Do tej pory nie wiadomo czy samolot o numerze rejestracyjnym SE-RTB, będzie mógł wznowić swój lot do Szwecji, pozostać na ziemi we Francji czy może wrócić do Malagi.


Boeing 737 MAX 8 linii Norwegian mógł wykonywać wtorkowy lot dopiero przy założeniu spełnienia pewnych warunków podyktowanych przez EASA. Nie jest wiadome dlaczego mimo stosowania się do nich, załoga nie otrzymała zezwolenia na wlot w niemiecką przestrzeń powietrzną. Warunki nałożone przez EASA są takie, że kapitan statku powietrznego musi zostać zakwalifikowany jako certyfikowany instruktor na typ 737 MAX. Pierwszy oficer musi mieć z kolei ponad 300 godzin nalotu w B737NG i ponad 200 w B737MAX. Poza pilotem i pierwszym oficerem żaden inny członek załogi, ani pasażer nie może podróżować maszyną. Samolot musi też lecieć nie wyżej niż na poziomie FL120 (3657m) i przez cały czas trwania lotu mieć wysunięte klapy. Ten drugi warunek dotyczy zapobiegania uruchomieniu się systemu MCAS, który nie działa przy wypuszczonych klapach.


Za decyzją Norwegiana o podjęciu próby sprowadzenia boeinga 737 MAX 8 do Sztokholmu, do swojej bazy, stały z pewnością liczne względy, choć można domyślać się, że główne znaczenie miał tu aspekt ekonomiczny. Postój samolotu na obcym lotnisku jest droższy, podobnie jak obsługa. Choć maszyna nie jest wykorzystywana do wykonywania lotów to i tak co jakiś czas trzeba uruchomić jej poszczególne systemy, wykonać obchód, zabezpieczyć przed szkodliwym wpływem warunków atmosferycznych czy choćby zadbać o to, aby owady czy ptaki nie uwiły sobie gniazda w zakamarkach maszyny (znane są przypadki owadów zasiedlających dajniki ciśnienia (tzw. rurki Pitota).

fot. mat. prasowe, flightradar24



gość_52fb2 - Profil
gość_52fb2
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie