Lądujemy w ... Tokio-Narita (terminal 3)

Tomasz Śniedziewski - Profil Tomasz Śniedziewski
19 listopada 2016 11:44
5 komentarzy
Choć działa od nieco ponad pół roku, to już jest znany w świecie architektury i wzornictwa - nowy terminal 3 portu lotniczego Narita to miejsce, które miało swoim designem przekonać Japończyków, że latanie niskokosztowe to nie wstyd.
Reklama

Port lotniczy Tokio-Narita to obok Hanedy jedno z dwóch głównych lotnisk Tokio, obsługujące głównie ruch międzynarodowy. Dla wielu podróżnych odwiedzających Japonię, w tym dla pasażerów Polskich Linii Lotniczych LOT, Narita jest bramą do Japonii. Od kwietnia tego roku w Naricie działa nowy, trzeci terminal pasażerski, w całości przeznaczony dla linii niskokosztowych.

Terminal ze specjalną misją

Pierwsze zadanie, które ma spełnić nowy terminal 3 jest oczywiste - nowa inwestycja ma zwiększyć przepustowość lotniska Tokio Narita. To szczególnie ważne wobec nowej polityki turystycznej Japonii, która zakłada że do 2020 r., kiedy w Tokio odbędą się igrzyska olimpijskie, rocznie Kraj Kwitnącej Wiśni będzie odwiedzać 40 mln turystów - dwa razy więcej niż w 2015 r.

Drugie zadanie jest trudniejsze do spełnienia - nowy terminal ma zmienić negatywną opinię Japończyków na temat podróżowania liniami niskokosztowymi. Przez lata przyjęło się, że japońscy przewoźnicy nie konkurują ceną, ale poziomem jakości obsługi. Obniżanie cen mogło być uznawane za sprzeczne z japońską kulturą. Choć ostatnia dekada, która przyniosła spadek wartości japońskiego jena zmieniła już tę opinię, szczególnie wśród młodych, to ciągle wielu Japończyków uznaje podróże na pokładach tanich linii za coś wstydliwego.

Twórcy terminala 3 podjęli się ambitnego zadania zamiany negatywnych stereotypów na temat tanich podróży lotniczych i sprawienia, by hasło low cost miało wydźwięk pozytywny. Wszystko to miało zostać osiągnięte przy budżecie, którzy twórcy określili jako "połowa tego, co zwykle wydaje się na tego typu inwestycje".

W świecie współczesnego japońskiego wzornictwa

Oglądając terminal 3 portu lotniczego Narita na myśl przychodzą dwie tanie marki z Japonii - Uniqlo oraz Muji. Marka Uniqlo sprzedaje ubrania o podstawowych krojach, stawiając na na wyraziste kolory produktów, a Muji hołduje zasadom minimalizmu. To właśnie znana projektantka Muji, Ryohin Keikaku, była częścią zespołu projektantów odpowiedzialnego za ostateczny kształt inwestycji. Poza Keikaku, terminal 3 stworzyło znane na całym świecie japońskie biuro architektoniczne NIKKEN SEKKEI oraz creative lab PARTY.

O tym, że terminal 3 jest wyjątkowy, możemy przekonać się już w zajmującej ok. 15 min drodze z terminala 2. Przejście wygląda niczym lekkoatletyczna bieżnia. W kierunku terminala 3 kierujemy się niebieskim torem, podczas gdy w drodze powrotnej idziemy bieżnią o kolorze ceglastym.


Do terminala 3 możemy dojechać autobusem z terminala 1. Jednak trasa wokół lotniska zajmuje sporo czasu, dlatego warto zostawić sobie trochę czasu na dojazd.

Pod terminalami 1 oraz 2 znajdują się stacje kolejowe, oferujące połączenia do Tokio. Stacji takiej nie ma pod terminalem 3 - udając się do terminalu 3, najwygodniej dojechać do terminalu 2. Do terminalu 3 możemy dojechać bezpośrednio niektórymi z autobusów jadących z Tokio, należy jednak potwierdzić że dany kurs zatrzymuje się przy terminalu 3.

Bieżnie są też centralnym elementem wystroju terminala 3, utrzymanego w minimalistycznym stylu. Ściany wykonane są z wysokiej gęstości betonu, sufity mają otwartą konstrukcję, pozwalającą dojrzeć znajdujące się tam instalacje.


Niski budżet inwestycji powodował, że w terminalu 3 nie znajdziemy udogodnień znanych z innych lotnisk, takich jak ruchome chodniki czy podświetlane napisy. Zamiast wyświetlanych napisów czy specjalnych znaków zastosowano wyraźne oznaczenia namalowane bezpośrednio na ścianach z czytelnymi piktogramami, a linie bieżni na podłodze ułatwiają orientowanie się w kierunkach.


Tuż przy wyjściu znajdują się stanowiska odpraw linii lotniczych latających z terminalu 3. Najwięcej stanowisk odpraw należy do linii Jetstar. Z terminalu korzysta zarówno australijska spółka-matka grupy, jak i japoński oddział linii.


Sporo stanowisk mają należące do ANA budżetowe linie Vanilla Air.


Poza tym znajdziemy także stanowiska odprawy należące do Jeju Air oraz Spring Air Japan.

Naprzeciw stanowisk odpraw znajdują się księgarnia oraz sklep typu convenience store należący do sieci Lawson.


W części lotniska pomiędzy stanowiskami odprawy a kontrolą bezpieczeństwa znajduje się strefa food court. Liczne restauracje i kawiarnie oferują dobry wybór posiłków i napojów w cenach zbliżonych do cen spoza lotniska. W tej części lotniska, zaprojektowanej przez Ryohin Keikaku, dominują wnętrze w ciepłych barwach drewna, znane z mebli Muji, kontrastujące z pozostałymi wnętrzami o industrialnych charakterze. Warto wspomnieć, że w strefie airside, poza jedną kawiarnią, nie ma póki co innych stanowisk z jedzeniem, dlatego warto zaplanować posiłek w strefie food court.


W terminalu 3 przewidziano oddzielne stanowiska kontroli bezpieczeństwa oraz strefy dla lotów krajowych i międzynarodowych. Sama kontrola bezpieczeństwa przebiega sprawnie, dostępnych jest kilka stanowisk kontroli. Po przejściu tego etapu podróży udajemy się ruchomymi schodami lub windą piętro wyżej, gdzie przechodzimy kontrolę paszportową.

Za strefą kontroli bezpieczeństwa nie znajdziemy już bieżni. Za stanowiskami kontroli granicznej mieszczą się sklepy bezcłowe - ta część lotniska nie różni się znacznie od innych terminali.


W terminalu 3 znajdują się: sklep jubilerski, kawiarnia, perfumeria oraz duży sklep z pamiątkami i gadżetami "Akihabara", nazwany na cześć dzielnicy Tokio słynącej ze sklepów z elektroniką.


Operatorem sklepów jest japońska firma Fa-So-La, specjalizująca się w travel retail.


Japonia to miejsce, gdzie znajdziemy mnóstwo automatów z napojami oraz innymi artykułami - terminal 3 nie jest wyjątkiem. W automatach możemy kupić nawet lody Häagen-Dazs.

Z głównego holu strefy air-side schodami schodzimy do strefy wokół bramek. W tej strefie rzucają się w oczy zielone kanapy, na których możemy usiąść w oczekiwaniu na lot. Czas można umilać sobie surfowaniem w internecie, który w terminalu 3, podobnie jak na całym lotnisku Tokio-Narita, jest ogólnodostępny i bezpłatny. Przy oknach znajdują się biurka, przy których możliwe jest naładowanie telefonu lub laptopa.


Każda z kanap stanowi "wysepkę", przy której usiąść może cała rodzina.

Bramki położone są w centrum holu, przez co zwiększa się ilość miejsca w poczekalni. Rolę bramek pełnią klatki schodowe otoczone siatką, przypominające industrialne windy towarowe, które prowadzą do autobusów dowożących pasażerów do samolotów.


Same autobusy parkują tyłem w zatoczce prostopadle do krawędzi budynku. Do każdej z zatoczek wjeżdżają dwa autobusy, przez co proces boardingu przebiega płynnie - gdy odjeżdża jeden autobus, pasażerowie kierowani są do innego, w tym samym czasie na wolne stanowisko podjeżdża kolejny.

Podsumowanie

Terminal 3 portu lotniczego Narita to bardzo ciekawa i przemyślana inwestycja. Zastosowane rozwiązania, takie jak brak ruchomych chodników, podwieszanych sufitów czy podświetlanych znaków, powodują, że utrzymanie i konserwacja tego budynku jest tania. Minimalizm wnętrz powoduje, że terminal 3 powinien dobrze dostosowywać się do zmieniających się gustów i oferować możliwość łatwego dostosowania do przyszłych trendów.

Osoby korzystające z budynku nie czują tej taniości, a co za tym idzie nie czują się pasażerami gorszej kategorii. Odpowiada za to ciekawy design, który twórcy określili jako "ekscytujący low cost" czy "nowy styl podróżowania". Koncept zastosowania bieżni jest strzałem w dziesiątkę, szczególnie że już za kilka lat Tokio będzie gościć letnią Igrzyska Olimpijskie. Żywe kolory powodują uśmiech na twarzy, a dzięki minimalizmowi wnętrza nie czujemy się przytłoczeni miejscem. Można powiedzieć, że wizyta w terminalu 3 jest wręcz odświeżająca.


Należy jednak wspomnieć o tym, że do tej pory, w pół roku po otwarciu, niewielu z tanich przewoźników latających do Tokio-Narita zadecydowało o przenosinach na terminal 3.

Nie zmienia to jednak faktu, że terminal 3 portu lotniczego Narita jest na obecną chwilę jedną z najbardziej kompletnych i udanych koncepcji na świecie przygotowanych z myślą o podróżach niskokosztowych, miejscem wartym polecenia do odwiedzenia dla miłośników podróży, jak i entuzjastów architektury i wzornictwa.


fot. Tomasz Śniedziewski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
malin 2016-11-22 15:33   
malin - Profil malin
Jak dla mnie tylko bieżnia coś wnosi - dynamikę, kierunek ruchu, być może nawet przyspieszenie przepływu pasażerów. Natomiast widoczne belki podsufitowe bez podwieszanych sufitów - dorabianie ideologii "design-u" - wg mnie nadal wyglądają po prostu jak niedokończone belki betonowe (czyli tanio miało być i jest).
wroord 2016-11-20 23:14   
wroord - Profil wroord
Nie bylem w T3 w Tokyo (Narcie) ale bylem w terminaly niskokosztowym w Osace i widze ze zdjec ze sa to te same rozwiazania.
gość_b29b0 2016-11-20 07:46   
gość_b29b0 - Profil gość_b29b0
Starali się zbudować go jak najmniejszym kosztem i musieli dorobić do tego ideologię. Nie wiem co jest w nim tak nowoczesnego i designerskiego. Według mnie wygląda jak pospiesznie budowany i niedokończony.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama