Raport: Polski rynek zduszony przez koronawirusa. Co czeka nas w zimie?

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
12 października 2020 09:00
3 komentarze
Za nami dziewięć miesięcy najgorszego i najdziwniejszego roku w historii lotnictwa cywilnego. Ze względu na ogłoszoną pandemię koronawirusa oraz liczne zamknięcia granic i wstrzymanie połączeń międzynarodowych, pasażerski ruch lotniczy uległ gigantycznemu załamaniu w ostatnich kwartałach br.
Reklama

Po zakończeniu trzeciego kwartału 2020 r. nadszedł dobry moment, aby przeanalizować dane ilościowe z poprzednich miesięcy, ocenić skalę zniszczeń oraz rozważyć jaki będzie ostatni kwartał tego wyjątkowo pechowego roku. W tym celu przygotowaliśmy niniejszy raport, zawierający dynamiczne wykresy wygenerowane w programie Microsoft Power BI, na podstawie danych OAG Schedules Analyser.

Instrukcja obsługi raportu:
1. Wykresy w sposób dynamiczny dostosowują swoją zawartość do działań użytkownika. Aby uzyskać dane dla konkretnego przewoźnika, z tych udostępnionych, należy w niego kliknąć. Dostępny jest także podział na połączenia krajowe i międzynarodowe, uruchamiany również kliknięciem.
2. Aby odczytać dane z wykresu, należy najechać kursorem na interesujący nas punkt na wykresie. Kliknięcie, w niektórych sytuacjach, spowoduje uruchomienie dodatkowej opcji.
3. Raport składa się z dwóch stron, pomiędzy którymi można poruszać się za pomocą strzałek < >, znajdujących się na dolnym pasku.
4. Dla uzyskania najlepszych doświadczeń, polecamy uruchomić raport w trybie pełnoekranowym, nie na urządzeniu mobilnym. Raport można też udostępnić w mediach społecznościowych, bądź skopiować do niego bezpośredni link.


W pierwszym kwartale 2020 r. oferowanie z/do Polski wyniosło 11,1 mln foteli, czyli trochę więcej niż w analogicznym okresie w 2019 r. Do lutego br. notowane były wzrosty od 8 do ponad 11 proc. W marcu w związku z rozwojem sytuacji związanej z COVID-19, ruch lotniczy był ograniczany, aż w kwietniu i kolejnych miesiącach kompletnie zamarł - wyłączając specjalne rejsy repatriacyjne. II kwartał br. zanotował więc znikomą podaż miejsc, związaną właśnie z omawianymi rejsami repatriacyjnymi, w Polsce obsługiwanymi głównie przez LOT.

Należy w tym miejscu zaznaczyć, że OAG zawyżyło realne oferowanie w tym okresie, zważywszy, że część połączeń, które się nie odbyły, nie została usunięta z systemu. Z początkiem czerwca br. wznowione zostały szczątkowe połączenia krajowe oraz międzynarodowe przez pojedynczych przewoźników. Tutaj w systemie OAG również występują pewne rozbieżności, zatem nie należy przykładać szczególnej uwagi dla danych miesięcznych od kwietnia do czerwca włącznie.

W lipcu br. wznowione zostały kolejne połączenia międzynarodowe, do realizacji siatki połączeń wrócił także LOT, który realizował również specjalne rejsy wakacyjne. Oferowanie z tego miesiąca wyniosło ogółem 2,1 mln foteli, czyli o 56 proc. mniej niż w 2019 r. Przeważnie przewoźnicy zaoferowali ok. 50 proc. swojej podaży z 2019 r. Pod względem indywidualnych wolumenów oferowania, na pierwszym miejscu był Wizz Air - 0,9 mln foteli, Ryanair oraz LOT - po 0,5 mln foteli. Węgierski przewoźnik gra niezwykle agresywnie w pierwszym post-zamknięciowym rozdaniu, uruchamiając nowe trasy, zakładając nowe bazy i wykorzystując niską podaż swoich konkurentów. Przejmowanie udziałów rynkowych, poprzez oferowanie dużej podaży miejsc i latanie na wielu trasach, niedostępnych u innych linii, w tej sytuacji to ciekawa i ryzykowna strategia. Wizz Air posiada ogromne rezerwy gotówkowe oraz bardzo niskokosztowy model biznesowy, są to bez wątpienia dwa ważne atuty. Ostatniej ekspansji Wizz Aira poświęcimy więcej miejsca w oddzielnym raporcie.

W sierpniu br. oferowanie było jeszcze wyższe i wyniosło 2,6 mln foteli. Był to okres wzmożonych podróży wakacyjnych oraz zwiększonego ruchu o charakterze etniczno-emigracyjnym. Ruch biznesowy w dalszym ciągu ograniczał się do osób bezwzględnie potrzebujących przemieścić się. Znaczna część ruchu korporacyjnego przeniosła swoją aktywność do Internetu, trend ten będzie wciąż trwać. Najlepszy post-zamknięciowy miesiąc zanotował ponad 46-proc. spadek podaży miejsc. Oferta LOT-u skurczyła się o połowę, Ryanaira o 35 proc., natomiast Wizz Aira tylko o prawie 15 proc. W miesiącach wakacyjnych to właśnie przewoźnicy budżetowi, skupiający się na połączeniach P2P łatwiej odbudowali swoją ofertę. Warto zauważyć, że w kierunku uruchamiania wakacyjnych tras P2P poszedł także LOT, nie jest on jednak tanią linią, ani ekspertem w tym segmencie przewozowym. Jednak w związku z utratą cennego ruchu biznesowego, skupienie się na trasach turystycznych było rozsądną opcją.

We wrześniu oferowanie wróciło do lipcowego poziomu i wyniosło 2 mln foteli, co stanowi spadek o ponad 56 proc. W tym okresie przewoźnicy notowali podaż niższą o 40-60 proc. Największą ofertę ponownie miały tanie linie, z agresywnym Wizz Airem na czele. Ruch turystyczny był w tym czasie wciąż istotny, zaś relatywnie unormowana sytuacja w zakresie możliwości podróży w obrębie Europy przyczyniła się do wysokiego ruchu etniczno-emigracyjnego. Ruch biznesowy był wciąż ograniczony, choć pasażerowie mieli do wyboru nieco bogatszą siatkę połączeń w odbudowujących się hubach.

Ostatnie trzy miesiące tego roku, są swoistą niewiadomą. Obecnie rozkłady przewoźników są dynamicznie dostosowywane do zmian przewozowych oraz wprowadzanych obostrzeń. Według danych na obecną chwilę, podaż w październiku wyniesie ok. 2,2 mln foteli oraz około po 2 mln foteli w listopadzie oraz grudniu. Należy jednak zwrócić uwagę, że w systemie OAG niedostępne są dane dla Wizz Aira za listopad oraz grudzień, zaś przewoźnicy mogą dokonać jeszcze licznych zmian. Odczytywanie danych ilościowych dotyczących oferowania w tym post-zamknięciowym okresie ma w zasadzie charakter orientacyjny. Niestabilność oraz brak porozumienia między poszczególnymi państwami godzi w linie lotnicze i pasażerów.

Tak jak nie byliśmy w stanie przewidzieć pandemii oraz jej wpływu na branżę, tak też trudno spekulować, co nas czeka w ostatnim kwartale br. Podawane są informacje o znacznym wzroście zakażeń w wielu krajach, może to doprowadzić do wprowadzenia stanów wyjątkowych oraz ponownego zamknięcia granic i lockdownów. Pod znakiem zapytania stoi także okres świąteczny i noworoczny w grudniu, który zwykle generował bardzo duży ruch pasażerski. Będziemy przyglądać się rozwojowi tej sytuacji, choć niestety można odnieść wrażenie, że o postępowaniu i zaleceniach względem wirusa decydują raczej politycy niż epidemiolodzy. Koronawirus, z którym Europa nie może sobie poradzić, w Chinach, gdzie doszło do pierwszych zakażeń, został już zduszony w zarodku, zaś tamtejszy rynek przewozów krajowych zdołał się już odbudować i nawet urosnąć. Przyjrzymy mu się w kolejnym raporcie, tymczasem zachęcamy do samodzielnej analizy danych z raportu Power BI.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_2c43c 2020-10-12 22:46   
gość_2c43c - Profil gość_2c43c
@gość_b931c no znalazł się mędrzec... ja rozumiem, że PKP jest tak dostępne i doskonałe, a polskie drogi tak bezpieczne, że po co samoloty...
gość_b931c 2020-10-12 12:34   
gość_b931c - Profil gość_b931c
Powinno sie w Polsce ograniczyc liczbę funkcjonujących lotnisk i pozamykac te które są niepotrzebne
gość_8b80a 2020-10-12 11:06   
gość_8b80a - Profil gość_8b80a
Wykresy super, tylko nie wiem, czy każdy zauważy dwie strony, może lepiej zrobić dwa wykresy?

Szkoda, że nie można zaznaczyć kilku przewoźników naraz, ale to typowe narzekanie z nadmiaru dobrobytu. Jeszcze raz gratuluję udanego, choć pracochłonnego artykułu!!!
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama