Airbus liczy straty i zmniejsza produkcję

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
31 lipca 2020 09:41
1 komentarz
W czwartek (30.07) największy europejski producenty lotniczy ogłosił ogromną stratę finansową za drugi kwartał 2020 r., a także podzielił się planami gwałtownego obniżenia produkcji. IATA przewiduje, że rynek samolotów szerokokadłubowych powróci do normy nie szybciej niż w 2024 r.
Reklama

Airbus jest zmuszony do kolejnego ograniczenia tempa produkcji swojego flagowego modelu – A350. Pierwotny plan producenta zakładał, że w najbliższych miesiącach jego fabrykę będzie opuszczać dziewięć egzemplarzy tego modelu w ciągu miesiąca. Już w kwietniu br. liczba ta zmniejszyła się do sześciu, natomiast w czwartek Airbus podał, że nie planuje kończyć miesięcznie więcej niż pięć A350.

Airbus ogłosił stratę za drugi kwartał roku w wysokości 1,23 mld euro (ok. 5,43 mld złotych) – jest to wynik jeszcze gorszy niż przewidywano. Analitycy rynku szacowali spodziewaną stratę europejskiego producenta na poziomie 1,03 mld euro (ok. 4,54 mld złotych). O 55 proc., do poziomu 8,32 mld euro (ok. 36,68 mld złotych), spadły z kolei przychody – jest to także gorszy wynik od prognoz, które wynosiły 8,55 mld euro (ok. 37,71 mld złotych). Przewidywania dotyczące kondycji finansowej Airbusa w kolejnych miesiącach są dalekie od optymizmu.


– Wpływ pandemii COVID-19 na nasze finanse w drugim kwartale roku jest teraz bardzo widoczny, ponieważ dostawy samolotów pasażerskich w pierwszym półroczu spadły o połowę w porównaniu z rokiem poprzednim. Dostosowaliśmy firmę do nowej sytuacji rynkowej, a łańcuch dostaw działa obecnie zgodnie z nowym planem. Na ten moment naszą ambicją jest jak najmniejsze wydawanie gotówki w drugiej połowie 2020 roku. Stoimy w obliczu trudnej sytuacji i niepewności, ale dzięki podjętym decyzjom uważamy, że jesteśmy odpowiednio przygotowani, aby poradzić sobie w tych trudnych dla branży czasach – powiedział Guillaume Faury, dyrektor generalny Airbusa.

Co ciekawe, Airbus nie przewiduje większych zmian w produkcji samolotów wąskokadłubowych. Światowa pandemia koronawirusa wpływa w największym stopniu na segment szerokokadłubowców – linia montażowa Airbusa w Mirabel w Kanadzie, produkująca A220, będzie w najbliższym czasie stopniowo wracać do poziomów produkcji sprzed pandemii koronawirusa, podczas gdy zakład w Mobile (Alabama) w Stanach Zjednoczonych pracuje normalnie od maja br. IATA przewiduje, że ​​dopiero w roku 2024 lotniczy ruch pasażerski powróci do poziomu z roku 2019 r., a znacznie dłużej odnawiać się będzie ruch dalekodystansowy.

Poinformowano także, że liczba zamówionych samolotów wyniosła w I połowie 2020 r. 298, z kolei dostarczono 196 egzemplarzy, w tym 11 Airbusów A220, 157 samolotów z rodziny A320, 5 A330 i 23 sztuki modelu A350. Porównując, w I połowie 2019 r. dostarczonych maszyn było 389.


Dzień przed wydaniem raportu przez Airbusa, podobnymi informacjami podzielił się Boeing, który m. in. potwierdził, że pierwsze egzemplarze 777X nie zostaną dostarczone przewoźnikom wcześniej niż w 2022 r., a szybkość produkcji Boeinga 787 „Dreamliner” zostanie zmniejszona do 6 miesięcznie w połowie 2021 r.

Fot.: Airbus, materiały prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

gość_13540 2020-08-03 15:26   
gość_13540 - Profil gość_13540
Taki mały wirus, a taka katastrofa !
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama