IATA prognozuje spadek popytu w tym roku

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
21 lutego 2020 08:30
Stowarzyszenie IATA wstępnie ocenia, że w obecnym roku po raz pierwszy od czasu światowego kryzysu finansowego popyt na podróże lotnicze może spaść. Jednym z głównych powodów jest epidemia koronawirusa.
Reklama

W związku z panującą epidemią koronawirusa linie lotnicze z Azji i Pacyfiku odnotowują poważne straty i bardzo wyraźne osłabienie popytu lub nawet jego brak. Podobny chwilowy spadek popytu miał miejsce podczas epidemii SARS w 2003 r. - która charakteryzowała się sześciomiesięcznym okresem gwałtownego spadku, po którym nastąpiło równie szybkie ożywienie. Światowy popyt mierzony w RPK może być o 4,7 proc. niższy w porównaniu z poprzednią prognozą IATA na rok 2020.
W prognozie tej przewidziano wzrost popytu na podróże lotnicze o 4,1 proc. w tym roku, dlatego też w nowej ocenie sugeruje się jego spadek netto o 0,6 proc. Popyt wzrasta co roku od 2009 r., kiedy to RPK spadło o 3,5 proc.

Według najnowszej oceny IATA, światowe przychody linii lotniczych byłyby o około 29,3 mld dolarów (27,1 mld euro) niższe, co stanowi spadek o 5 proc. w stosunku do poprzedniej prognozy stowarzyszenia na rok 2020.

- Linie lotnicze podejmują trudne decyzje o ograniczeniu oferowania, a w niektórych przypadkach również tras. Niższe koszty paliwa pomogą zrekompensować część utraconych przychodów, ale będzie to bardzo trudny rok dla linii lotniczych - stwierdził Alexandre de Juniac, dyrektor generalny IATA.


Według szacunków IATA, przewoźnicy w regionie Azji i Pacyfiku odnotowaliby 13-proc. spadek całorocznego popytu pasażerskiego, co przełożyłoby się na spadek netto o 8,2 proc. w porównaniu z rokiem 2019. Linie z tego regionu odnotowałyby spadek przychodów o 27,8 mln dolarów, z czego większość przypadłoby na operatorów zarejestrowanych w Chinach. Straty wyłącznie na krajowym rynku w Chinach oceniane są na ok. 12,8 mld dolarów.

Poza regionem Azji i Pacyfiku przewoźnicy odnotowaliby stratę przychodów w wysokości 1,5 mld dolarów - ale tylko w przypadku ograniczenia spadku popytu na rynkach związanych z Chinami.

- Jeśli koronawirus rozprzestrzeniłby się szerzej na rynki Azji i Pacyfiku, wpływ na linie lotnicze z innych regionów byłby większy - wskazuje IATA.

Stowarzyszenie dodaje, że jest jeszcze za wcześnie, aby przewidzieć, co utrata przychodów oznaczałaby dla globalnej rentowności przewoźników lotniczych. Oprócz zmian popytowych wywołanych epidemią, rynek lotniczy w skali globalnej i tak notuje wyraźne spowolnienie dynamiki, które może zwiastować nadchodzący kryzys.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama