Ryanair mimo problemów z pilotami zarabia więcej

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
01 listopada 2017 08:00
Ryanair zarobił w okresie od kwietnia do września 1,29 mld euro netto (5,5 mld zł). To o 11 proc. więcej niż rok temu w tym samym okresie. Mimo problemów z brakiem dostępnych pilotów, przewoźnik nie obniża całorocznej prognozy zysku.
Reklama

W I półroczu roku rozliczeniowego Ryanair przewiózł 72,1 mln pasażerów (wzrost o 11 proc.), dzięki czemu miał 4,43 mld euro przychodów (wzrost o 7 proc.). Marża netto wzrosła o 1 pkt. proc. do 29 proc.

Przychody ze sprzedaży biletów wzrosły w I półroczu o 5 proc. do 3,41 mld euro, a ze sprzedaży usług dodatkowych o 14 proc. do 1,01 mld. Udział tych drugich w całości wpływów wzrósł 0,4 pkt. proc. do 22,9 proc. To znacznie mniej niż w przypadku Wizz Aira, który pod względem tego wskaźnika przekracza 40 proc.

Średnia cena biletu spadła o 5 proc. do ok. 47 euro, podczas gdy średni przychód dodatkowy na pasażera wzrósł o 2,2 proc. do 14 euro.

Całkowite koszty linii wzrosły o 6 proc. do 2,95 mld euro. To głównie efekt wzrostu wydatków na opłaty lotniskowe i handlingowe o 11 proc. do 537 mln euro oraz na wynagrodzenia o 11 proc. do 365 mln euro. Aż o 30 proc. wzrosły wydatki na sprzedaż, marketing i inne (wyniosły 224 mln euro) - to głównie efekt wydania we wrześniu 25 mln euro na odszkodowania dla pasażerów, których loty zostały odwołane w wyniku niedoboru pilotów.

Ryanair podkreśla, że mimo wzrostu liczby pasażerów o 11 proc., koszty paliwa zmalały o 3 proc. do 1,04 mld euro. Koszty jednostkowe spadły o 5 proc., a po odliczeniu paliwa były takie jak rok temu.

Przewoźnik w raporcie półrocznym przyznaje, że sam opowiada za kryzys związany z brakiem dostępnych pilotów. Z tego powodu w okresie od połowy września do końca października Ryanair odwołał ok. 2,2 tys. lotów, a od listopada do końca marca kolejnych ok. 18 tys. Przewoźnik podkreśla jednak, że problemem nie jest zbyt mała liczba pilotów, a kumulacja czynników - nagromadzenie urlopów w efekcie jednorazowego skrócenia roku "księgowania" wypoczynku do dziewięciu miesięcy, opóźnienia we wdrażaniu 200 przeszkolonych pilotów oraz złego planowania uzupełnień kadry.

Ryanair podkreśla, że utrudnienia dotknęły niecały 1 proc. wszystkich pasażerów, a dla wyników finansowych spółki nie są dużym problemem.


Linia przyznaje jednak, że musi poprawić warunki oraz komunikację z załogami. Dlatego Ryanair zaoferował pilotom w Londynie-Stansted i Dublinie podwyżki o 20 proc., dzięki czemu mają oni zarabiać znacznie lepiej niż w liniach konkurencyjnych - odpowiednio 135 tys. funtów i 156 tys. euro. Ryanair ocenia, że koszt zmiany wynagrodzeń wyniesie do 100 mln euro w skali roku, co nie powinno w sposób wyraźny odbić się na rezultatach finansowych spółki. Równocześnie podkreśla, że nie będzie prowadził rozmów z pilotami poza komitetami ERC, osobnymi dla każdej bazy. Przede wszystkim Ryanaira nadal nie zamierza uznawać związków zawodowych pilotów.

W wyniku odwołań lotów wzrost Ryanaira w II połowie roku spowolni z 11 proc. do 4 proc. Mimo to przewoźnik nadal spodziewa się zarobić netto 1,4-1,45 mld euro, m.in. dzięki nieco wyższym taryfom oraz spadkowi kosztów jednostkowych. Ryanair zastrzega jednak, że na wyniki wpływ może mieć m.in. niepewność związana z warunkami Brexitu.

Pełen raport finansowy Ryanaira wraz ze szczegółowym opisem oferty pracy dla pilotów w Dublinie i Londynie-Stansted jest dostępny na stronie linii.

fot. Dominik Sipinski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama