Linie lotnicze nadal zyskowne, ale mniej

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
06 czerwca 2017 07:30
W 2017 r. linie lotnicze na całym świecie zarobią 31,4 mld dolarów netto przy przychodach równych 743 mld dolarów - wynika z szacunków Międzynarodowe Stowarzyszenia Transportu Lotniczego (IATA). Prognozy zostały podwyższone.
Reklama

W grudniu IATA szacowała, że zysk netto linii lotniczych na całym świecie wyniesie w tym roku 29,8 mld dolarów, a przychody - 739 mld. Według nowej prognozy, zysk netto w przeliczeniu na pasażera ma wynieść 7,69 dolara, czyli znacznie mniej niż w 2016 r. (9,13 dolara) i 2015 r. (10,08 dolara). Przeciętna marża netto w tym roku wyniesie 4,2 proc., o 0,7 pkt. proc. mniej niż rok temu.

Przychód na pasażera (yield) ma w tym roku spaść o 2 proc., co stanowi znaczne wyhamowanie trendu. W 2016 r. spadł on o 8,8 proc., a w 2015 r. o 11,9 proc. Przychody jednostkowe z cargo spadną natomiast o 1 proc.

Ceny biletów w 2017 r. wyniosą przeciętnie 353 dolary za rejs w dwie strony. To o 64 proc. mniej niż w 1996 r. po korekcie o inflację. Ceny cargo spadły w podobnym tempie do 1,51 dolara za kilogram frachtu.

- To będzie kolejny dobry rok dla linii lotniczych. Popyt zarówno na cargo, jak i na przewozy pasażerskie jest silniejszy niż oczekiwaliśmy. Przychody rosną, ale zyski są pod presją z uwagi na rosnące cenę paliwa, koszty pracy oraz wydatki na utrzymanie samolotów. Linie lotnicze nadal są znacznie powyżej kreski i gwarantują zyski ponad zwrot z kapitału. Ale w porównaniu do zeszłego roku widać spadek rentowności - skomentował Alexandre de Juniac, dyrektor generalny IATA.

De Juniac przedstawił nowe prognozy podczas wystąpienia otwierającego szczyt IATA w Cancun w Meksyku, na którym jest obecny reporter Pasazer.com.

- Lotnictwo to globalizacja w jej najlepszym wydaniu. Pomagamy ludziom żyć w lepszy sposób. To dotyczy także wielu, którzy korzystają na lotnictwie, choć sami nigdy nie lecieli. Jednak fala globalizacji nie każdemu daje takie same korzyści - powiedział de Juniac.

Za niemal połowę zysku netto całej branży odpowiadają przewoźnicy z Ameryki Północnej, którzy w tym roku zarobią według IATA 15,4 mld dolarów, co oznacza aż 16,32 dolarów na pasażera. Tak dobre wyniki to efekt udanej restrukturyzacji oraz wzmocnienia dolara, a także dobrej sytuacji gospodarczej. Linie są jednak pod rosnącą presją cen paliwa i kosztów pracy.


Linie z Europy oraz z regionu Azji i Oceanii zarobią po 7,4 mld dolarów (co przekłada się na odpowiednio 6,94 i 4,96 dolara na pasażera), natomiast przewoźnicy z Ameryki Łacińskiej zarobią 800 mln dolarów (2,87 dolara na pasażera). Spółki bliskowschodnie będą 400 mln dolarów na plusie (1,78 dolara na pasażera), natomiast linie afrykańskie mogą stracić 100 mln dolarów (-1,50 dolara na pasażera).

- To bardzo solidne wyniki i to dla wielu osób bardzo dobre wiadomości. Pasażerowie korzystają na nowoczesnych flotach, rozbudowanych siatkach połączeń i większym wyborze produktu. Bezpośrednie zatrudnienie w branży wzrosło do 2,8 mln stanowisk, a inwestorzy są odpowiednio wynagradzani zwrotem ponad koszt kapitału na poziomie 8,8 proc. - wyliczał de Juniac.

Podniesienie prognozy wynika m.in. z tego, że IATA zwiększyła szacunki dotyczące wzrostu ruchu lotniczego. Obecnie stowarzyszenie spodziewa się, że w tym roku linie przewiozą o 275 mln, czyli 7,4 proc., pasażerów więcej niż w 2016 r. To o 2,3 pkt. proc. szybsze tempo niż wynosiły wcześniejsze szacunki. W efekcie ruch lotniczy w tym roku powinien sięgnąć ok. 4,1 mld pasażerów. Najszybciej pasażerów ma przybywać w regionie Azji i Oceanii (o 10,4 proc.), a najwolniej w Ameryce Północnej (o 4 proc.).

Ponieważ wzrost ruchu jest szybszy niż spodziewany i niż wzrost podaży, rosną także średnie wypełnienia linii. Według IATA w tym roku mają one wzrosnąć o 0,3 pkt. proc. do średnio 80,6 proc.

Równocześnie rosną jednak koszty linii lotniczych. W tym roku według IATA mają one sięgnąć 687 mld dolarów, czyli o 66 mld więcej niż rok temu. Wzrost wynika z tego, że kończy się fala spadków cen paliwa, choć i tak linie wydadzą na benzynę w tym roku o 4 mld dolarów mniej niż w 2016 r., czyli 129 mld dolarów. Według IATA średnia cena paliwa lotniczego w tym roku wyniesie 64 dolary za baryłkę.

Presję na wyniki przewoźników wywierają także rosnące koszty pracy oraz warunki stawiane przez dostawców i producentów samolotów, którzy chcą w większym stopniu korzystać na dobrej passie przewoźników.

IATA prognozuje, że w 2017 r. linie lotnicze zaoferują połączenia między 19,7 tys. par miast, dwukrotnie więcej niż w 1996 r.

Po korekcie danych za 2016 r. linie lotnicze zarobiły według IATA 34,8 mld dolarów (poprzednio stowarzyszenie szacowało zysk na poziomie 35,6 mld dolarów).

fot. Heathrow Airports
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama