Regiony zyskują na lotach? Nie zawsze

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
15 kwietnia 2014 10:03
29 komentarzy
Reklama

W Polsce nie ustaje dyskusja o tym, czy warto dopłacać liniom lotniczym, by zyskać więcej połączeń. Poza wzrostem przychodów lotnisk często pada argument, że w ten sposób stymulowany jest rozwój gospodarczy regionu. 

Ale nie zawsze tak jest. Naukowcy z Uniwersytetu w Münster oraz bostońskiego MIT przyjrzeli się zmiennym, które na to wpływają. W opublikowanym w "Journal of Air Transport Management" artykule tłumaczą, że region zyskuje wtedy, gdy dzięki inwestycjom otwierane są przede wszystkim trasy do hubów i dla pasażerów biznesowych.

Florian Allroggen z Instytutu Ekonomii Transportu Uniwersytetu w Münster oraz Robert Malina z Laboratorium Lotnictwa i Środowiska na Massachusetts Institute of Technology przeanalizowali 19 niemieckich lotnisk różnej wielkości. 

- Transport lotniczy, w przeciwieństwie np. do drogowego, jest przede wszystkim oparty o rozkładowe loty. Dlatego sama infrastruktura nie tworzy efektów wynikających z połączeń, potrzebne jest do tego oferowanie usług lotniczych - przekonują autorzy artykułu. 

19 analizowanych lotnisk zostało zebranych w 11 regionalnych grup. Autorzy brali pod uwagę położenie i skomunikowanie, by opisać obszary, na które oddziałują lotniska. 

Allroggen i Malina wykazali, że inwestycje w duże lotniska niekoniecznie muszą się opłacać. Ponieważ zwykle są one kosztowne, wysokie są tzw. koszty utraconych możliwości (czyli alternatywne sposoby wydania tych pieniędzy). Rozbudowa tych lotnisk musi przyczynić się wydatnie do rozwoju połączeń, by w ogólnym bilansie była opłacalna.

Tymczasem mniejsze lotniska mogą łatwiej skorzystać na inwestycjach. Ponieważ są one niższe, koszty utraconych możliwości także są niższe. Z drugiej strony rozbudowa małych lotnisk jest znakiem dla inwestorów, że dany region poważnie myśli o rozwoju lotnictwa, więc może zachęcić ich do nowych przedsięwzięć. Autorzy podkreślają jednak, że wiele zależy od typu połączeń. 

Dotyczy to szczególnie mniejszych lotnisk. Na tych największych nowe połączenia zwykle są skierowane dla pasażerów biznesowych. Na mniejszych często jednak są to trasy wakacyjne. Allroggen i Malina podkreślają, że niezbędne jest też pozyskiwanie połączeń do hubów. Region zyskuje przede wszystkim na takich trasach. 

Tworzenie połączeń wakacyjnych jest szczególnym problemem dla regionów o mniejszym ruchu przylotowym, takich jak np. Niemcy. Inwestycje w lotniska i nowe trasy mogą wtedy w praktyce oznaczać odpływ pieniędzy z regionu. Mieszkańcy wydają je bowiem na zagranicznych wczasach, a nie w miejscu zamieszkania.

Autorzy zastrzegają jednak, że nie analizowali szczegółowo siatek połączeń z poszczególnych lotnisk. Na podstawie ogólnych danych twierdzą jednak, że inwestycje w infrastrukturę lotniskową są najbardziej opłacalne dla regionu wtedy, gdy tworzą duży przyrost połączeń do hubów i dla pasażerów biznesowych.

Dominik Sipiński
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gosc_a7830 2014-04-16 11:15   
gosc_a7830 - Profil gosc_a7830
gosc_2e96a: Jaki negatywny wplyw na lotniska regionalne moze miec rozwoj hubu? Ktos nakaze zaorac lotniska regionalne? Czy rozwoj siatki polaczen OS w VIE i otwarcie regularnych polaczen przez OS do ponad 40 portow lotniczych w samej tylko Wschodniej Europie z/do VIE mialo negatywny wplyw na lotniska w SZG, INN, KLU czy GRZ? Czy moze dla Austrii byloby lepiej gdyby w VIE OS nie stworzyl silnego hubu??? Lotniska regionalne i huby w danym kraju moga wspolistniec i wzajemnie sobie nie zagrazaja, co widac dobrze na wielu przykladach. Jesli jest wystarczajacy potencjal rynku (bo to jest najwazniejsze) w portach regionalnych beda one mialy polaczenia z wieloma hubami i polaczenia obslugiwane przez LCC. I na przeszkodzie temu nie stanie zaden inny hub.
gosc_b390b 2014-04-16 01:49   
gosc_b390b - Profil gosc_b390b
gosc_9d4e1: Wydaje mi się, że pamiętam Cię z innego portalu
gosc_2e96a 2014-04-16 01:22   
gosc_2e96a - Profil gosc_2e96a
gosc_9d4e1 - już wiem, kim jesteś (pewnie myśląc o CPL masz na myśli Baranów, o którym pisałeś kiedyś na innm portalu). Przeceniasz i to zdecydowanie rolę hubu w gospodarce kraju. Niemcy mają się dobrze nie dzięki FRA i MUC, a na odwrót. Ludzi lata tam tyle, że jeden hub by ich nie obsłużył. Obecny hub TK w IST to skutek, a nie przyczyna rozwoju Turcji. Kraje zatoki perskiej rozwineły się dzięki ropie, a nie hubom. Huby to rezultaty tego rozwoju Skupianie wszystkiego w jednym centrum, realizowane u nas od 1989 doprowadziło do degradacji regiony, szczególnie łódzki, lubelski czy małopolski. Hub w WAW jest dla nich zagrożeniem, a nie nadzieją. Dzię
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama