Felieton: Skromne Pyrzowice

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
16 sierpnia 2013 14:23
30 komentarzy
Reklama

Firmy osiągające dobre wyniki finansowe i duży zysk zwykle chętnie chwalą w mediach. Choć Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze zarządzające lotniskiem Katowice-Pyrzowice ma świetne rezultaty, którymi nie chce się chwalić. Muszą pracować tam niezwykle skromni ludzie. 


Tajemnicze Katowice

Jak inaczej tłumaczyć to, że na nasze prośby o przekazanie wyników finansowych GTL przez kilka tygodni mnożył przeszkody formalne? I to pomimo tego, że nawet złośliwi z natury redaktorzy Pasazer.com nie mają czego w wynikach finansowych skrytykować?

Zaczęło się od tego, że Pasazer.com poinformował o przetargu na promocję połączeń z Pyrzowic. Wygrał go Wizz Air - był jedynym kandydatem. Węgierski przewoźnik za dwuletni kontrakt otrzyma 12,3 mln zł. Łącznie od 2008 r. lotnisko przeznaczyło na promocję w Wizz Airze 33 mln zł. 



Postanowiliśmy sprawdzić, czy pomimo tak wysokich umów marketingowych z przewoźnikiem lotnisko zarabia na operacjach Wizz Aira, a także czy ogólnie ma zysk. Zapytaliśmy o to po raz pierwszy niemal miesiąc przed publikacją artykułu o przetargu na promocję przez węgierskiego przewoźnika. 

I zaczęły się schody...

5 lipca (5 dni przed publikacją artykułu) usłyszeliśmy od GTL-u, że "działań prowadzonych z partnerami handlowymi nie komentujemy", a danych finansowych za lata 2011-2012... "nie udostępnimy".

Odważna deklaracja ze strony spółki akcyjnej, która zgodnie z prawem ma obowiązek informacyjny. Uwzględnia on m.in. coroczne składanie sprawozdań finansowych. 



4 dni później GTL się zreflektował i przyznał, że dane są dostępne w Krajowym Rejestrze Sądowym. Jednocześnie odmówił jednak przekazania nam danych o liczbie pasażerów przewożonych przez poszczególne linie. Pomimo tego, że dokładnie te dane nadal są dostępne w formie procentowej na stronie internetowej lotniska

Potem usłyszeliśmy, że o wyniki mamy zwrócić się na piśmie (i to tradycyjnym listem poleconym), a naszą prośbę musimy uargumentować i napisać po co potrzebne nam te wyniki. E-mail dla GTL-u się nie liczył, choć według prawników obecnie te dwa sposoby komunikacji można uznać za równoważne - ostatecznie stanęło na faksie. 

Kolejnym etapem były oficjalne pisma od zarządu. List podpisany przez wiceprezesa spółki odsyłał nas ponownie do KRS-u. GTL tłumaczył się też "wyjątkowym skomplikowaniem danych finansowych". 

To wszystko pomimo tego, że my prosiliśmy jedynie o łączny wynik netto oraz o przychody ze sprzedaży, a nie o wgląd do całego sprawozdania finansowego. Według nas to dane raczej mało skomplikowane.

Dodajmy, że pracownicy GTL-u, z którymi prowadziliśmy korespondencję doskonale wiedzą, że żaden z redaktorów Pasazer.com nie mieszka w promieniu mniej niż 150 km od Katowic. 

Trudno było interpretować zachowanie GTL-u inaczej niż jako próbę zniechęcenia nas do zdobycia potrzebnych danych finansowych. Oczywiście, każda odpowiedź odmowna bardziej motywowała nas do działania. Na początku byliśmy przekonani o tym, że GTL nie ma nic do ukrycia. Ale z każdą kolejną przeszkodą formalną zaczynaliśmy coraz bardziej podejrzewać, że może jednak spółka wolałaby, żeby dane finansowe nie ujrzały światła dziennego. A okazało się, że w Katowicach pracują po prostu bardzo skromni ludzi, dla których rozgłos i poklask jest zbędny.

Świetne wyniki w 2012 roku

Tylko w ten sposób potrafimy wytłumaczyć to, że GTL nie chciał przyznać, że w ubiegłym roku wypracował niemal 17,5 mln zł zysku netto. To o 2,4 mln zł lepszy rezultat niż rok wcześniej, choć ruch pasażerski był na podobnym poziomie. Jednak w 2010 r., pomimo ok. 150 tys. pasażerów mniej, spółka zarobiła netto aż 20,1 mln zł. 

Decyzja o wsparciu marketingowym dla Wizz Aira z punktu finansowego również się broni. Choć w 2012 r. lotnisko przelało przewoźnikowi 5,5 mln zł, zarobiło na operacjach węgierskiej linii aż 18,2 mln zł, czyli o 12,7 mln zł więcej. Rok wcześniej było nawet lepiej, bo umowa reklamowa warta była 5 mln zł, a przychody GTL-u z lotów Wizz Aira sięgnęły 19 mln zł. 



Łącznie niemal 20 proc. przychodów ze sprzedaży GTL-u pochodzi od Wizz Aira. Nieco więcej (21,4 proc.) dają czartery, a 37,8 proc. to przychody z działalności pozalotniskowej. 

Po co więc ten tekst? 

Gdyby nie upór GTL-u w odmawianiu pokazania jawnych przecież wyników finansowych napisalibyśmy pewnie krótki artykuł zatytułowany "Pyrzowice z milionowymi zyskami". Ale uznaliśmy, że absurdalność naszych kontaktów ze spółką warta jest felietonu. 

Zatem apel od redakcji, być może najdziwniejszy w historii Pasazer.com, brzmi: mając dobre wiadomości, lepiej się nimi pochwalić. Odmowy skłaniają nas wyłącznie do większej wytrwałości w walce o materiał, a dziennikarzy czasem lepiej nie zachęcać do uporczywego wtykania nosa w finanse. 

Dominik Sipiński
fot. Piotr Bożyk, Katowice Airport
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
hops 2013-08-23 10:26   
hops - Profil hops
nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni porty próbują pokazać jakie to są cwane i niedotykalskie. rzadko kiedy można sprawnie załatwić sprawę i to tak jako pasażer, jak i Przewoźnik.
gosc_aa9c5 2013-08-19 20:53   
gosc_aa9c5 - Profil gosc_aa9c5
forplay, nie da się wiarygodnie porównać zysków i dopłat do linii bo w niektórych przypadkach liniom płacą samorządy a w innych lotniska, czasami znowu są to zniżki prawie 100% od cennika więc trzeba by znowu wliczyć koszty utraconych korzyści itd.... trudny temat :/
forplay 2013-08-19 07:07   
forplay - Profil forplay
@ktw - zasady księgowości są mi bliższe niż ci się wydaje. Ale zdrowy rozsądek nakazuje oddzielić sprawy księgowe od zasadności inwestycji. Logiczne że wydając na płytę postojową 155 milionów (swoich 90) to księgowo musi marnie wyglądać przez najbliższe kilka lat. Faktem jest jednak że lotnisko zarabia a celem felietonu było wykazanie czy sensowne są dopłaty dla linii lotniczych a nie inwestycje w infrastrukturę i wynik finansowy.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama