Ryanair negocjuje zamówienie 100 największych 737 MAX

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
26 maja 2021 09:00
Największa w Europie tania linia lotnicze może za kilka lat polecieć jeszcze większymi samolotami, które pomieszczą na pokładzie nawet 230 pasażerów. Rozmowy z Boeingiem trwają od miesięcy.
Reklama

Pomimo pandemii COVID-19 skutkującej zapaścią rynku lotniczego i niedawno ogłoszonej rocznej straty Ryanair Group wynoszącej niemal 1,02 mld euro, kierownictwo przewoźnika optymistycznie patrzy na najbliższą przyszłość i wylicza, że Ryanair będzie mógł przewieźć w maju 2021 r. 1,7 mln pasażerów, w czerwcu już 5 mln, natomiast w lipcu – nawet 8-10 mln.

– W ciągu najbliższych czterech lub pięciu lat, z powodu pandemii, staniemy się silniejsi. Częściowo także dlatego, że inne linie lotnicze zbankrutowały lub że udało nam się zwiększyć zamówienia na samoloty od Boeinga – mówi Michael O'Leary, dyrektor generalny Ryanair Group.


O'Leary uważa także, że obecny czas jest najlepszy na zakup nowych samolotów, ponieważ na rynku znajduje się nadmiar wolnych maszyn, a producenci z chęcią przyjmują każde nowe zamówienie i są skłonni do obniżania cen. W związku z tym Ryanair jest coraz bliżej porozumienia Boeingiem w sprawie zakupu kolejnych, tym razem większych samolotów – już w lutym 2020 r. Ryanair negocjował z amerykańskim producentem zakup modelu 737 MAX 10, jednak dopiero teraz doprecyzowano, że chodzi o co najmniej 100 tych maszyn.

737 MAX 10 miałyby trafiać do europejskiego przewoźnika pomiędzy 2026 a 2030 rokiem, a więc już po dostawie wszystkich 210 zamówionych 737 MAX 200.

737 MAX 10 w konfiguracji Ryanaira najprawdopodobniej będzie mieć na pokładzie ok. 230 miejsc, w porównaniu ze 189 w 737-800 oraz 197 w 737 MAX 200, które wkrótce mają zacząć trafiać do przewoźnika. MAX 10 cechuje się także znacznie większym zasięgiem (ok. 6 110 km) niż 737 MAX 200 (ok. 5 000 km), co może pozwolić na uruchomienie wielu nowych kierunków.


Seria MAX początkowo nie obejmowała największego modelu 10. 737 MAX 9 był największym planowanym samolotem, jednak nie mógł konkurować z wyraźnie dłuższym A321neo od Airbusa. Boeing odpowiedział wydłużając MAX 9 z 42 do niemal 44 metrów. Pozwoliło to na dodanie dwóch dodatkowych rzędów foteli w konfiguracji klasy ekonomicznej. Wydłużony samolot był tak długi, że Boeing musiał opracować nowe, składane teleskopowo podwozie, aby ogon MAX 10 nie uderzył w drogę startową podczas wznoszenia.

The Boeing Company uważa, że MAX 10 zaoferuje najniższy w historii koszt lotu na jednego pasażera w samolocie wąskokadłubowym. Ma pod tym względem przewyższać A321neo, swojego głównego konkurenta, o kilka procent. To właśnie wysoka wydajność i pokaźny zasięg mają być kluczem do sukcesu 737 MAX 10.

Fot.: Boeing
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama