Ryanair: Ponad miliard euro straty w pandemicznym roku księgowym

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
18 maja 2021 09:00
Irlandzki przewoźnik przedstawił wyniki finansowe za rok fiskalny zakończony 31 marca 2021 r. Pomimo wykazania pierwszej straty od dekad szefowie Ryanaira są w optymistycznych nastrojach.
Reklama

Rok księgowy Ryanaira biegnie od kwietnia do marca każdego roku. Ostatni okres zawarty w tych datach, to tak naprawdę 12 miesięcy pandemii i największego kryzysu w lotnictwie cywilnym od 1945 r. Wyniki roczne (FY21) irlandzkiego przewoźnika ogłoszone wczoraj (17.05) dają znakomity obraz skutków, jakie pandemiczna zapaść odcisnęła na branży lotniczej, zwłaszcza że linia z Dublina była, pod względem liczby przewiezionych pasażerów, jedną z największych na świecie.


Linie lotnicze składające się na Ryanair Holdings, czyli Ryanair, Laudamotion, Buzz i Malta Air w FY21 przewiozły 27,5 mln pasażerów, co stanowi spadek o 81 proc. w stosunku do FY20 (kwiecień 2019 - marzec 2020). W konsekwencji przychody grupy kapitałowej zmalały do 1,68 mld euro. To jest zaledwie 19 proc. wpływów z FY20, które zamknęły się kwotą 8,49 mld euro. Wskaźnik wypełnienia miejsc w samolotach spadł o 24 punkty procentowe, z 95 do 71 proc., czyli do poziomu częściej spotykanego u tradycyjnych przewoźników, niż u ich niskobudżetowych konkurentów.

Strata holdingu wyniosła prawie 1,02 mld euro. W tej sumie niespełna 200 mln euro stanowi strata na kontraktach zabezpieczających ryzyko fluktuacji cen paliwa lotniczego i kursów walut. Michael O'Leary, szef holdingu, stwierdził, że w przyszłości jego firma ograniczy udział tych umów i hedging będzie obejmować nie więcej niż 70 proc. zapotrzebowania na paliwo. Do tej pory Ryanair zabezpieczał nawet 90 proc. tego popytu. Z kolei, w związku ze wzrostem cen praw do emisji dwutlenku węgla, również ta pozycja ma zostać objęta instrumentami finansowymi umożliwiającymi mitygowanie ryzyka.


Utrata przychodów zmusiła Ryanaira do podjęcia działań w celu redukcji wydatków. Koszty operacyjne firmy zostały ograniczone o 66 proc. Poza oczywistymi redukcjami wydatków takimi jak te na paliwo czy na opłaty nawigacyjne, które są pochodną mniejszej liczby wykonanych rejsów, warto zwrócić uwagę na koszty, które nie zależą od wolumenu operacji lotniczych. W ramach zwolnień i negocjacji ze związkami zawodowymi koszty płac zmalały o 57 proc. Prezesi Ryanaira chwalą się osiągniętymi ugodami z organizacjami pilotów, dzięki którym udało się obniżyć wynagrodzenie lotników o 20 proc. Nie wspominają już jednak, że zmniejszenie funduszu płac zostało okupione zwolnieniem kilku tysięcy pracowników. Wydatki na marketing i dystrybucję pomniejszono, jeszcze bardziej, bo o 65 proc.

Utrzymanie względnie dobrej kondycji finansowej Ryanaira nie obyło się bez zaciągania długów. Zobowiązania finansowe holdingu wzrosły do 5,28 mld euro, czyli ponad czterokrotnie. Kwota gotówki w posiadaniu Irlandczyków stopniała o 658 mln euro, ale nadal utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie wynoszącym 3,15 mld euro. Ten zasób jest jednym z filarów optymizmu kierownictwa Ryanaira, które twierdzi, że z koronakryzysu przewoźnik wyjdzie z najsolidniejszym bilansem spośród wszystkich europejskich linii lotniczych.

Inną mocną stroną irlandzkiej linii jest fakt, że 85 proc. wykorzystywanych przez nią samolotów (cała flota liczy 459 sztuk) stanowi jej własność, co pozwala na dość swobodne pozyskanie ewentualnych, dodatkowych kredytów. Holding czeka obecnie na 210 boeingów B737 MAX, które będą odbierane przez kilka następnych lat. Z tymi bardziej pojemnymi i oszczędnymi maszynami, nazywanymi przez Ryanaira "Gamechanger", szefowie grupy wiążą wielkie nadzieje. O'Leary uważa, że MAX-y pozwolą mu na zwiększenie przewagi nad konkurentami i powrót do rentowności w ciągu kilku lat.


Prezesi holdingu uważają, że trzeci kwartał 2021 r. powinien przynieść ożywienie, o czym świadczy dynamiczny wzrost liczby rezerwacji zaobserwowany w ostatnich tygodniach. Ryanair zakłada, że pod koniec czerwca br. większość Europejczyków przyjmie przynajmniej pierwszą dawkę szczepionki, co powinno skłonić rządy do zaprzestania wymagania robienia testów i zrezygnowania z obowiązku przechodzenie kwarantann. Prognozy są jednak niepewne i trudne do potwierdzenia, dlatego holding zakłada, że w okresie od kwietnia 2021 r. do marca 2022 r. (FY22) przewiezie od 80 do 120 mln podróżnych. Irlandczycy zakładają więc, że osiągną przewozy pasażerskie na poziomie od 54 do 80 proc. tych z FY20, kiedy z ich usług skorzystało aż 148,6 mln klientów. Takie wyniki powinny pozwolić na osiągnięcie niewielkiej straty albo nawet zbliżyć się minimalnego zysku w FY22.

Fot.: Materiały prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama