Qantas również zaoferuje "loty donikąd"

Filip Kubicki - Profil Filip Kubicki
21 września 2020 10:53
4 komentarze
Australijska linia idąc w ślady innych przewoźników zaoferuje połączenie donikąd. Będzie to nic innego jak lot widokowy dla tęskniących za podniebnymi podróżami nad najbardziej rozpoznawalnymi miejscami w kraju.
Reklama

W trakcie załamania w branży lotniczej i gdy wiele państw zamyka swoje granice przewoźnicy tracą główne źródło dochodu i szukają alternatywnych szans na zarobek. Aby zmniejszyć straty wywołane kryzysem niektóre linie zdecydowały się uruchomić połączenia do nikąd, czyli loty widokowe rozpoczynające i kończące podróż w tym samym miejscu. Qantas zaplanował pierwszą taką atrakcję na 10 października bieżącego roku. Bilety na przelot zaczynały się od 787 dolarów australijskich (2160 zł) i wyprzedały się w dziesięć minut.


Trwający siedem godzin lot widokowy odbędzie się na pokładzie boeinga 787-9 na trasie obejmującej Queensland, Gold Coast, Nową Południową Walię i odległe odludne tereny kraju. Pasażerowie unikatowego lotu powinni dostrzec z samolotu słynne australijskie atrakcje, w tym port w Sydney i Wielką Rafę Koralową. Samolot przeleci nad niektórymi punktami orientacyjnymi, w tym Uluru i Bondi Beach. Australijska linia zapowiada, że na pokładzie odbędzie się również występ artystyczny znanej gwiazdy.

Na podobny kreatywny sposób zdecydowały się takie linie jak EVA czy ANA. Ostatnio informowaliśmy, że Singapore Airlines również jest na etapie planowania lotów krajobrazowych.

Australia od marca zamknęła swoje granice dla obcokrajowców. Jedyne osoby, które mogą wjechać na teren państwa to jego obywatele i ich najbliższa rodzina. Związku z panującym zakazem wyłącznie nieliczne międzynarodowe loty z Australii odbywają się przez co Qantas znalazł się w poważnych kłopotach finansowych. Linia spodziewa się, że wznowi pierwsze loty międzynarodowe dopiero w pierwszej połowie 2021 roku

Fot. mat. prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_1e89a 2020-09-22 18:15   
gość_1e89a - Profil gość_1e89a
Za 787 dolców można kupić dobrego drona z kamerą i podziwiać widoki z lotu ptaka kiedy tylko się chce...
wirnik 2020-09-21 22:52   
wirnik - Profil wirnik
Już widzę te tłumy do lotów nad Alpami, najlepiej 14 lotów tygodniowo....
Zastanówcie się trochę. Pomijając fakt, że to pomysł dla fanatyków latania, których w Polsce nie będzie zbyt wielu (jak rozumiem chodzi o to, żeby finansowo też się spięło), to jaki sens mają takie loty dla osób, które nie siedzą przy oknie?
Nawet w Embraerze taki przelot dla połowy foteli to średnia przyjemność, bo żeby coś zobaczyć trzeba się z kimś zamieniać, albo na niego kłaść, ale w dreamlinerze? Co po takim przelocie tym, którzy będą siedzieli w środku samolotu? Rozumiem, że fantazja podpowiada różne ciekawe rzeczy, ale proponuję zejść jednak na ziemię. Pomijając już tak prozaiczną kwestię jak trudna do przewidzenia pogoda, a co z tym związane, szanse na to, że oprócz chmur nikt niczego może nie zobaczyć.
gość_a75da 2020-09-21 19:43   
gość_a75da - Profil gość_a75da
Myślę, że LOT też mógłby coś takiego wprowadzić: jakiś lot dreamlinerem nad Alpami i z powrotem, fajna rzecz bez konieczności bytowania na obcych lotniskach. Sam bym się skusił.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama