LOT: Z Budapesztu do Seulu oraz do Belgradu, Pragi, Sofii i Stuttgartu

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
31 lipca 2019 10:42
24 komentarzy
Na trwającej właśnie konferencji prasowej na lotnisku w Budapeszcie LOT przedstawił swoją nową ofertę przewozową z portu im. Ferenca Liszta. Przewoźnik poleci do Seulu, Belgradu, Pragi, Sofii i Stuttgartu.
Reklama

O planach ekspansji w Budapeszcie informowaliśmy jako pierwsi już w zeszłym tygodniu. Na konferencji w Budapeszcie jest obecny przedstawiciel naszej redakcji.

Bez wątpienia najatrakcyjniejszą nowością będzie połączenie z Budapesztu do Seulu na lotnisko Incheon. Rejsy ruszą już 22 września br. Nowa trasa LOT-u będzie obsługiwana boeingiem B787-8 Dreamliner, który może zabrać na pokład 252 pasażerów w trzech klasach serwisowych (18 w biznes, 21 w ekonomicznej premium i 213 w ekonomicznej).

Rozkład lotów będzie realizowany w następujących dniach i godzinach (podanych w czasie lokalnym):
  • LO2001 11:25 Budapeszt - 06:05 (+1) Seul wtorek, piątek i niedziela
  • LO2002 07:35 Seul – 12:20 Budapeszt poniedziałek, środa i sobota
Na otwarciu Seulu budapesztańskie nowości LOT-u się jednak nie kończą. Polski przewoźnik rozwinie też połączenia krótkiego zasięgu do Belgradu, Pragi, Sofii i Stuttgartu. Te cztery nowe połączenia europejskie ruszą z Budapesztu od przyszłego sezonu letniego, czyli od 30 marca 2020 r. Od 2 września br. miały wystartować ogłoszone wcześniej trasy z Budapesztu do Brukseli i Bukaresztu. Jednak ze względu na sytuację operacyjną spowodowaną uziemieniem Boeingów 737 MAX, LOT podjął decyzję o przesunięciu startu połączeń do Brukseli i Bukaresztu na 30 marca 2020 roku.

W sumie na wiosnę przyszłego roku LOT będzie operował z lotniska im. Ferenca Liszta do 12 miast na trzech kontynentach. Obok już wymienionych powyżej są to uruchomione wcześniej rejsy do Krakowa, London City, Nowego Jorku i Chicago.


Do obsługi nowych połączeń europejskich LOT przeniesie na stałe do Budapesztu dodatkowo trzy samoloty Embraer 195. Tym samym, od przyszłego sezonu letniego flota narodowego przewoźnika w Budapeszcie będzie liczyć pięć samolotów (cztery embraery i jeden boeing B787-8). Nowe rejsy do Pragi i Stuttgartu będą wykonywane z częstotliwością dwóch połączeń dziennie (z wyjątkiem weekendów). Natomiast do Sofii i Belgradu pasażerowie polecą z Budapesztu raz dziennie, siedem razy w tygodniu.

Jost Lammers, prezes lotniska w Budapeszcie spodziewa się, że na trasie Budapeszt - Seul obsługiwanych będzie 100 tys. pasażerów rocznie.


Obecnie do obsługi połączeń z Budapesztu LOT zatrudnia 80 członków personelu pokładowego oraz kilkunastu pilotów z Węgier. Rekrutacja nowych pracowników trwa na bieżąco. LOT do końca roku planuje zatrudnić ok. 150 pilotów do obsługi swoich baz w Warszawie i Budapeszcie. Uruchomienie nowych rejsów z Budapesztu to - zdaniem przedstawicieli przewoźnika - kolejny element realizacji strategii rentownego wzrostu, której celem jest osiągnięcie przez LOT pozycji lidera przewozów w Europie Środkowo-Wschodniej.


Pogłoski o rozpoczęciu rejsów LOT-u z Węgier do Korei Południowej pojawiły się już parę miesięcy temu. Jednak ogłoszenie otwarcia nowego połączenia dalekodystansowego z niespełna dwumiesięcznym wyprzedzeniem nie można uznać za atut. Do prognozy wyników nowej trasy trudno odnosić się z pełnym entuzjazmem też z innego powodu. LOT otwierając połączenie do Seulu jednocześnie zawiesza rejsy znad Dunaju do Chicago w sezonie zimowym i ogranicza oferowania lotów do Nowego Jorku (z czterech do trzech tygodniowo).


Wygląda na to, że oba amerykańskie połączenia otwarte w maju 2018 r. nie spełniły pokrywanych w nich nadziei, choć przedstawiciele LOT-u twierdzili, że po pierwszym roku operacji wyniki są zadowalające. Przerzucenie sił i środków na połączenie do Korei Południowej może świadczyć o poszukiwaniu bardziej rentownych rozwiązań. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że nowe kierunki cieszą się nie tylko zainteresowaniem mediów, ale również sporymi zniżkami opłat lotniskowych.


Słabe rezultaty połączeń dalekodystansowych z Budapesztu są przykładem trudności w budowaniu nowych ofert bez posiadania odpowiedniego wsparcia pochodzącego z regionalnej siatki rejsów zasilających. Należy pochwalić LOT za próbę jej zbudowania, co jednak następuje z opóźnieniem z uwagi na uziemienie boeingów 737 MAX. Pytaniem otwartym pozostają nadal kwestie finansowe, a więc czy naszego przewoźnika stać już na taką ekspansję?
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_d5669 2019-08-02 23:31   
gość_d5669 - Profil gość_d5669
do vscrew. Też czuje absmak, że nikt nie szanuje słusznej lini partii i wciąż wielu mamy nieuświadomiownych politycznie towarzyszy. Bark zaangażowanych bolszewików ja tow. vscrew sprawia, że walka bolszewimu musi narastać .. Bulwersuje, że cenzura czasami przymyka oko na nieprzychylne parii komnetarze
gość_623d8 2019-08-01 22:52   
gość_623d8 - Profil gość_623d8
@gość_38022

Jest kilka publicznie dostępnych źródeł informacji o LAX, np. zobacz link Według tego w 2017 LF był równy 71,6%, w 2018 = 73,1%. LOT poprawił godziny, a te 7 razy jest tylko w szczycie lata, więc to racjonalny ruch. Natomiast napisałem, że albo LAX i z BUD i z WAW albo rezygnacja, bo Węgry należą do większych ośrodków kręcenia filmów i tam można oczekiwać znaczącego ruchu biznesowego i cargo.

W Kalifornii oczywistym wyborem dla LOT-u powinna być Dolina Krzemowa i to bardziej San Jose, niż San Francisco. I to właśnie najłatwiej zrobić otwierając kilka kierunków z San Jose, niż tylko z WAW. Przykładowo WAW, KRK, BUD, jakaś Chorwacja, Ateny itp. Za Dolinę Krzemową prawdopodobnie wszyscy zapłacą i to bardzo dużo, np. kupując reklamy w gazetce LOT-u.
gość_38022 2019-08-01 13:48   
gość_38022 - Profil gość_38022
@gość_623d8: rozumiem, że dysponujesz jakimiś danymi potwierdzającymi Twoje tezy? A skoro LAX tak słabo przędzie wg Ciebie, to dlaczego LOT zwiększył oferowanie na tym kierunku najpierw z 4 do 6 a potem aż do 7 lotów w tygodniu? Przecież mógł pozostać przy 4x week nie przyznając się tym samym do chybionej decyzji. Ja się boję, że LOT może położyć na deski nie strategia Mikosza/Milczarskiego, a niekończące się problemy z silnikami RR do Drimków czy przede wszystkim uziemienie MAXów - tutaj niestety okazuje się, że wybór 737M okazał się największą pomyłką ostatnich zarządów (nie pamiętam już czy decyzja o przejściu na 737M była podejmowana jeszcze za "tamtej władzy" czy już za tzw. "dobrej zmiany", ale chyba już za tych drugich)
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama