EVA Air: Ciąg dalszy strajku stewardes

Mateusz Gałabuda - Profil Mateusz Gałabuda
02 lipca 2019 08:00
Strajk personelu pokładowego linii EVA Air trwa już 13 dni i nic nie zapowiada, że prędko się zakończy. Pomimo trzech rund negocjacji, w których pośredniczy nawet rząd, nadal nie udało się osiągnąć kompromisu, a przewoźnik traci kolejne miliony wskutek odwołanych lotów.
Reklama

Głosowanie za rozpoczęciem akcji protestacyjnej miało miejsce 20 czerwca br. W strajku bierze udział ponad 2300 stewardes zrzeszonych w związku zawodowym Taoyuan (TFAU), które oczekują poprawy warunków pracy i podwyżek wynagrodzenia, a także wprowadzenia do firmy nowego ładu korporacyjnego. Podkreślić należy, że w EVA Air w skład personelu pokładowego wchodzą tylko kobiety, choć niebawem ma się to prawdopodobnie zmienić. 29 czerwca wydawało się, że osiągnięcie porozumienia jest już bliskie, ale w wyniku głosowania związkowego około godziny 11 negocjacje zostały zerwane. Linie EVA Air są więc wciąż zmuszone do odwoływania kolejnych lotów i ponoszą kolejne straty szacowane przez GlobalFlight już na ponad 68 mln dolarów, choć jeszcze kilka dni temu mówiło się o niecałych 30 mln. Na dziś zaplanowano kolejne spotkanie związku, które ma jednak skupić się nie tyle na negocjowaniu porozumienia co dodatkowych działaniach strajkowych w odwecie za groźby przewoźnika mówiące o anulowaniu premii i zamrożeniu podwyżek płac dla stewardes zaangażowanych w akcję protestacyjną.


Straits Times poinformował, że tajwański przewoźnik operuje obecnie na 60 proc. swoich możliwości. Według najnowszych doniesień odwołaniu uległo już około 700 połączeń. W ramach zapobiegania chaosowi wśród swoich klientów linie EVA Air ogłosiły już listę odwołanych lotów do wybiegającą w przyszłość do 12 lipca. Poza spowodowaniem ogromnych utrudnień dla pasażerów, strajk całkowicie przyćmił również dostawę do floty przewoźnika dreamlinera w największej wersji 787-10.


Wokół strajku narastają także coraz większe kontrowersje. Media donoszą wciąż, że związek zatrzymał w swoich rękach paszporty stewardes i nie wydaje ich z powrotem nawet tym z członkiń personelu pokładowego, które chciałyby wrócić do pracy. TFAU tłumaczy się z tej sytuacji mówiąc, że stewardesy dobrowolnie oddały dokumenty przy rozpoczęciu strajku i uczyniły to w solidarnym geście, który miał powstrzymać je przed powrotem do pracy po pierwszych dniach protestu bez zgody związku. Wydaje się jednak, że faktycznie niektóre ze strajkujących pracownic EVA Air chciałyby powrócić do pełnienia swoich obowiązków, i że mimo szczerych chęci nie mogą tego uczynić z powodu braku dokumentów. Portal Paddle Your Own Kanoo podaje, że o zwrot paszportów wystąpiło około 100 stewardes, ale spotkały się one z odmową władz związku. W tej sytuacji linie EVA Air zaoferowały tym pracownicom dopłatę do wynagrodzenia na poniesienie kosztów wyrobienia duplikatów dokumentów.


Na linii TFAU i EVA Air dodatkowym punktem zapalnym są okoliczności rozpoczęcia strajku w dniu 20 czerwca. Linia lotnicza twierdzi, że choć rozpoczęcie strajku było zaplanowane na godzinę 16:00 tego dnia to stewardesy zapisane w grafiku na lot BR722, którego boarding miał rozpocząć się właśnie o 16:00, początkowo zapewniały o swojej obecności, a następnie już po czasie, o 16:06 odmówiły pracy i przyłączyły się do strajku. Nastąpiło to ponoć po usilnych namowach ze strony TFAU. Z tego powodu lot został opóźniony o ponad trzy godziny ponieważ konieczne było zorganizowanie zastępstwa dla członkiń personelu pokładowego. Związek zaprzecza jednak stanowczo tym oskarżeniom i za pośrednictwem Focus Taiwan zapewnia, że wszystkie pracownice wypełniły swoje zobowiązania i powiadomiły EVA Air i zamiarze strajku jeszcze przed godziną 16:00. Istotny jest w tym sporze fakt, że w przypadku uznania pracownic za winne nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy zostaną one ukarane poprzez odebranie premii rocznej i możliwe odroczenie ewentualnego awansu.

Właśnie nad tym jak zniwelować negatywne skutki tego nieporozumienia chce skupić się podczas dzisiejszego spotkania związek TFAU. EVA zagroziła zamrożeniem rocznych podwyżek płac, zawieszeniem wypłat premii i zaprzestaniem oferowania zniżek na loty wszystkim osobom zaangażowanym w strajk. Jednocześnie przewoźnik podkreślił w odrębnym oświadczeniu, że nie będzie karać pracowników za strajk, jeśli ich działanie będzie zgodne z prawem.

fot. mat. prasowe, EVA Air
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama