×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Szpikowski: Los Modlina jest w rękach marszałka Struzika


W ostatni wtorek (12.03) wspólnicy Portu Lotniczego Warszawa-Modlin (MPL) podjęli decyzję o dokapitalizowaniu spółki kwotą 50 mln zł. Wczoraj (13.03) Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” (PPL) przedstawiło swoje stanowisko odnośnie modlińskiego lotniska.


Przedwczoraj na wznowionym, po tygodniowej przerwie, nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników MPL zadecydowano o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki o kwotę 50 mln zł. Wszystkie środki finansowe wyłoży samorząd województwa mazowieckiego i jednocześnie zwiększy swoje udziały do 42,3 proc. Udziały PPL spadną do 25,2 proc., a Agencji Mienia Wojskowego (AMW) do 28,5 proc. 

Wtorkową decyzję wspólników z wielkim optymizmem przyjął Leszek Chorzewski, p.o. prezesa MPL. Jednak patową sytuację w MPL trudno uznać za ostatecznie rozwiązaną. Umowa spółki nadal przewiduje zasadę jednomyślności przy podejmowaniu decyzji, co de facto daje PPL możliwość blokowania propozycji inwestycyjnych zarządu. Z tego powodu warto zwrócić uwagę na komentarz Mariusza Szpikowskiego, prezesa PPL, do podjętej wczoraj uchwały. 


Na początku wczorajszego spotkania, zorganizowanego w siedzibie PPL w Warszawie, Szpikowski przedstawił stanowisko, jakie jego firma zajmowała wobec MPL w ostatnich miesiącach. Po raz kolejny podkreślił, że w 2017 r. złożył ofertę dokapitalizowania spółki kwotą niespełna 140 mln zł. Przypomniał też, że jego propozycja została odrzucona i że od tego momentu oczekiwał na kontrpropozycję zarządu modlińskiego portu. Szef PPL podkreślił również, że ciągle pragnie zniesienia zasady jednomyślności przy podejmowaniu decyzji w spółce. Nie ma na to jednak zgody samorządowców, którzy obawiają się, że AMW będzie głosował w porozumieniu z PPL, a razem ci wspólnicy posiadają większość udziałów. 

Uzasadniając podjęcie wczorajszej uchwały Szpikowski zaznaczył, że wcześniej PPL nie mógł zgodzić się na zaciągniecie przez MPL kolejnego kredytu, bowiem wtedy wskaźnik zadłużenia spółki przekroczyłby poziom 1,3. Obecnie parametr ten wynosi 1,12. W przypadku podniesienia kapitału o 50 mln zł przez samorząd wojewódzki zadłużenie spółki obniży się do poziomu 0,9. Dlatego zdaniem Szpikowskiego dokapitalizowanie jest znacznie lepszym rozwiązaniem od zaciągania kolejnych zobowiązań. 

Pierwszym punktem przedwczorajszego nadzwyczajnego zgromadzeniu wspólników był wniosek o proporcjonalne podwyższenie kapitału spółki przez wszystkich udziałowców. PPL nie mógł go jednak poprzeć z uwagi na brak zakończenia analizy due diligence opracowywanej przez firmę EY. 

W wypowiedzi Szpikowskiego bardzo mocno wybrzmiał fakt, że podjęta uchwała wyraża jedynie intencję i nie jest jednoznaczna z podniesieniem kapitału MPL. Według prezesa PPL wspólnicy zgodzili się na wniesienie przez samorząd wojewódzki 50 mln zł na modernizację i rozbudowę portu. Jednak marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, zanim zainwestuje te środki w MPL, musi przeprowadzić i przedstawić Test Prywatnego Inwestora (TPI). Dopiero po tym ćwiczeniu może zapaść decyzja o wzmocnieniu finansów MPL. 


Nie wiadomo kiedy taki TPI będzie gotowy, jednak na pewno nie nastąpi to przed zakończeniem analizy due diligence. Według Szpikowskiego zarząd MPL twierdzi, że analiza powinna być gotowa pod koniec kwietnia br. Jednocześnie z due diligence zostanie przeprowadzona wycena udziałów MPL, co pozwoli marszałkowi Struzikowi na złożenie oferty odkupienia udziałów od PPL. 

- PPL nie ma żadnego wpływu na to, co dzieje się w Modlinie. Zrobiliśmy już wszystko, co mogliśmy i teraz los Modlina jest w rękach marszałka Struzika – powiedział Szpikowski. Prezes PPL przekonywał też, że jest gotów sprzedać udziały w MPL, które jego zdaniem z roku na rok tracą na wartości. Wynika z tego, że rozmowy o jakiejkolwiek transakcji będą możliwe najwcześniej w maju br. 

Szpikowski powtórzył znane już zarzuty o słabych wynikach spółki podkreślając, że MPL ma nie tylko najniższy przychód na pasażera z działalności lotniczej, ale również pozostałe przychody na pasażera są najniższe ze wszystkich polskich portów. Podkreślał też, że Mazowsze, na mocy tzw. umowy wsparcia, stale dopłaca do MPL i nie są to pieniądze przeznaczone na rozwój, ale na spłatę długów spółki, a konkretnie obligacji wyemitowanych w 2012 r. Zwrócił też uwagę, że łączne nakłady inwestycyjne w MPL w latach 2013-2017 wyniosły niespełna 93 mln zł, co jego zdaniem, jest bardzo skromną kwotą. 


Dostało się też Ryanairowi, który zdaniem Szpikowskiego uzależnił modliński port od siebie i korzysta z pieniędzy publicznych samorządu mazowieckiego. Szpikowski zarzucił też taniemu przewoźnikowi utrudnianie prowadzenia due diligence przez ograniczanie dostępu do umowy z MPL firmie EY. 

Jeśli po wtorkowej decyzji wspólników MPL, ktoś miał nadzieję, że konflikt w Modlinie zostanie w najbliższych tygodniach rozwiązany, to po wyjaśnieniach szefa PPL powinien ją szybko porzucić. Serial pt. "Walka o Modlin" potrwa jeszcze wiele miesięcy. Wczoraj zaczął się jego nowy sezon.



gość_69048 - Profil
gość_69048
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie