Modlin: Analiza ARUP to są obłoki niekompetencji

Jakub Bujnik - Profil Jakub Bujnik
12 kwietnia 2018 08:55
21 komentarzy
Władze portu w Modlinie twierdzą, że Wizz Air jest zainteresowany powrotem na podwarszawskie lotnisko, ale po jego rozbudowie. A ta miałaby kosztować 20 proc. tego co w swoim raporcie wylicza ARUP. - To co zrobił ARUP to są obłoki niekompetencji - komentują władze Modlina.
Reklama

Deklaracja o zainteresowaniu powrotem do Modlina węgierskiej linii padła podczas wczorajszej (11.04) konferencji prasowej, na której przedstawiciele zarządu portu w Modlinie ustosunkowali się do przedstawionego w zeszłym tygodniu przez Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" raportu firmy ARUP nt. komplementarnego lotniska dla Warszawy.

Marcin Danił wiceprezes ds. korporacyjnych Portu Lotniczego Warszawa-Modlin przekonuje, że lotnisko rozmawia z wieloma przewoźnikami m.in. z Wizz Airem: - Rozmawialiśmy z przedstawicielami Wizz Aira na temat ewentualnego powrotu do Modlina. Węgierski przewoźnik jednak nie chce mieć dwóch baz w Warszawie więc w przypadku przenosin chciałby zbazować na naszym lotnisku wszystkie samoloty z Lotniska Chopina. Obecnie nie jest to możliwe ze względu na brak nowych płyt postojowych. Do tego potrzebna jest rozbudowa.


Ewentualnego powrotu do Modlina nie potwierdza sam zainteresowany. - Nie spekulujemy na temat plotek - ucina krótko biuro prasowe linii. - Ale możemy potwierdzić, że Wizz Air pozostaje wierny pasażerom podróżującym z i do Warszawy - puentuje, bez wskazywania na którym lotnisku chce "dochować wierności" swoim pasażerom.

Zarząd, podczas konferencji, przedstawił również plany rozbudowy, które mogłyby zostać zrealizowane, po odblokowaniu inwestycji przez PPL.

- PPL działa na szkodę spółki, wstrzymuje inwestycję oraz stosuje czarny PR wobec naszego lotniska. Jest w kodeksie handlowym taki przepis, że można takiego wspólnika wyeliminować ze spółki. Jednak potrzebna jest zgoda wszystkich udziałowców. Nie wiemy jak się zachowa Agencja Mienia Wojskowego, która jest agencją rządową tak jak PPL - powiedział Marek Miesztalski, przewodniczący rady nadzorczej lotniska w Modlinie.

W pierwszym etapie planowany jest remont dróg kołowania, następnie rozbudowa terminalu oraz budowa nowej płyty postojowej. Lotnisko zyskałoby płytę do odladzania oraz nowy sprzęt lotniskowy. Przepustowość zostałaby zwiększona maksymalnie do 8 mln pasażerów rocznie. Koszt inwestycji to 183 mln złotych, a czas na jej ukończenie to 20 miesięcy.

Raport firmy ARUP wycenia koszty inwestycji ponad pięciokrotnie więcej - koszt zwiększenia przepustowości (od 8 do 10 mln) to według raportu ponad 1 mld złotych a czas potrzebny na jej ukończenie to 45 miesięcy.

- To co zrobił ARUP to są obłoki niekompetencji. Podawanie tak dużych kwot jest nieodpowiedzialne - komentuje analizę Danił.

Po zakończeniu pierwszego etapu rozbudowy lotnisko byłoby gotowe do ponownego przyjęcia Wizz Aira w Modlinie. - Najwcześniej Wizz Air mógłby do nas wrócić za 20 miesięcy, po pierwszym etapie inwestycji - twierdzi Piotr Okienczyc, wiceprezes ds. operacyjnych lotniska w Modlinie.


W drugim etapie inwestycji, który potrwałby 45 miesięcy Modlin rozbudować mógłby płytę postojową PPS1 o 50 proc. obecnej wielkości, wybudować nową, równoległą drogę startową oraz drugi terminal. Koszt inwestycji to 446 mln zł. Lotnisko zyskałoby wtedy przepustowość od 10 do 12 mln pasażerów rocznie. Trzeci etap to rozbudowa drugiego terminala, rozbudowa dróg kołowania oraz dodatkowe wyposażenie sprzętu lotniskowego. Czas inwestycji to 60 miesięcy, a koszt to 198 mln zł.

Wizz Air operował już z Modlina w 2012 roku. Po uszkodzeniu drogi startowej i Ryanair i Wizz Air przenieśli swoje operacje na Lotnisko Chopina. Po jej renowacji do Modlina wrócił już tylko irlandzki przewoźnik. Wizz Air pozostał na Lotnisku Chopina i dziś jest drugim największym przewoźnikiem w WAW, posiadającym tam zbazowanych 8 samolotów.

Raport ARUP wskazuje, że rozwój Wizz Aira na Lotnisku Chopina w Warszawie może w kolejnych latach mocno wyhamować pomimo, że węgierska linia w najbliższych latach deklaruje tam dwucyfrowe wzrosty.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_d0404 2018-04-18 14:33   
gość_d0404 - Profil gość_d0404
adam7691: "a zastanawiałeś się kto do tych biletów musi dopłacić, w przyrodzie nic nie jest za darmo, niskie ceny LCC wynikają z dopłat ponoszonych przez lotniska, które chcą, żeby do nich ktoś latał, moim zdaniem jeżeli rachunek się domyka to jest OK, obawiam się jednak, że nie zawsze tak jest."

Wiem, jak ten biznes funkcjonuje. Nie tylko w Polsce. Niskie stawki (byle dla wszystkich, działalność operacyjna na plus, poducha na rozwój, to się da zrobić), dopłaty dla linii (byle sprawiedliwie, dla wszystkich) powinny funkcjonować, bo otwierają możliwość podróży dla bardzo szerokiej grupy pasażerów, którzy w innym przypadku nie polecą. SĄ DLA LUDZI! W innych krajach też to tak działa. Lotnisko z ok. 3 mln pasażerów, z (w miarę) korzystnym geograficznie położeniem, częściowo gotową infrastrukturą i perspektywami na więcej musi się spinać. W przypadku Modlina już teraz powinno się planować, jak najszybciej podciągnąć pod terminal ten kawałek torów i zorganizować odpowiednią (tanią) ofertę szynową z Warszawy. Zwiększać dostępność. Gucio nas obchodzi, która partia to zrobi i jakie teorie (ARUP) jeszcze usłyszymy.
Radom z punktu widzenia wielu pasażerów (sam mieszkam na południe od Warszawy) to droga do podnoszenia cen. Sam dojazd dla kilku osób (pociąg, autobus, benzyna + parking) to przecież extra koszty. Varadi i czartery wyczuły to już dawno, dlatego tak trzymają się Chopina. Modlin jako alternatywa dla Okęcia (Chopin do rozbudowy na południe o drugi pas!) nie powala, ale dla wielu ludzi z płn.-wsch Polski (też mam takich znajomych) jest rozsądną ofertą. Dlatego tak zdziwiła mnie analiza, którą przeprowadził ARUP. Słuchałem konferencji w youtube. Gdybym na niej był, jako zwykły podróżujący zadałbym kilka konkretnych pytań, na które oczekiwałbym konkretnych odpowiedzi. Niestety nie padły. O ten temat trzeba jednak walczyć!
gość_d0404 2018-04-18 14:12   
gość_d0404 - Profil gość_d0404
eFJot: Zgadza się proszę Pana/Pani, nie jest to standard. Ale nawet biorąc pod uwagę promocje LOT, ceny w W6 są znacznie niższe. Gdy kupuję bilety, sprawdzam wszystkie warianty. To nie tak, że chcemy we czwórkę lecieć tanią linią. Gdy z naszym dość skromnym budżetem wybieramy kierunek, zawsze patrzymy też na LOT (i oczywiście promocje). Sprawdzamy i z żalem stwierdzam - odpuszczamy. Szalone środy to fajna inicjatywa, ale najtańsze oferty z ostatniej transzy to jak widzę Połąga (189 zł) i Kowno (239 zł). Te rzeczywiście są ciekawe i godne rozważenia. Do tego Barcelona i Larnaka (395 i 399 zł) – jeszcze, pytanie o daty wylot/przylot, zakładam, że nie potrzeba gimnastyki. Reszta już więcej, powyżej 400 zł. Czyli właśnie mniej więcej te 4x. Z bagażem podręcznym, jak w Wizzair. My się w cztery średnie kabinowe plecaki mieścimy, więc i tu (W6) i tu (LOT) jest/byłoby ok. Znajomi też nie dopłacają, choć często mają więcej sprzętu niż my.
Z naszego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy linia jest tradycyjna, tania, mieszana czy inna. Czy stewardessa ubrana jest na różowo, niebiesko czy na czerwono. Do samolotu możemy podejść/podjechać autobusem. Nie musimy wchodzić przez rękaw. Nie ma kanapki czy kawy? Trudno. Na trasach do trzech godzin to naprawdę żaden problem. Dla nas i dla większości osób samolot to jedynie środek transportu. Kiedyś jeździło się autobusem, teraz się lata. Kryteria są trzy: ceny, lotnisko - Okęcie, choć mieszkamy spory kawałek od niego, uważamy w rodzinie za jedno z najlepiej skomunikowanych i dostępnych lotnisk w Europie (tani transport publiczny i jego naprawdę duży zasięg podmiejski), no i oczywiście miasta, gdzie latamy. Rozwijajmy to, co mamy. LOT niech rośnie, ale przede wszystkim dostępnie/tanieje, a Wizz niech go ciśnie i też idzie w górę.
adam7691 2018-04-18 00:21   
adam7691 - Profil adam7691
eFJot: a zastanawiałeś się kto do tych biletów musi dopłacić, w przyrodzie nic nie jest za darmo, niskie ceny LCC wynikają z dopłat ponoszonych przez lotniska, które chcą, żeby do nich ktoś latał, moim zdaniem jeżeli rachunek się domyka to jest OK, obawiam się jednak, że nie zawsze tak jest.
Niestety ja nie mam wglądu do umów, rachunków, założeń, business planów itd lotnisk, z czego zapewne czerpią wiedzę piszący na tym portalu (przeważnie jako gość). Tutaj oczywiście powinien być śmiech, wiele z waszych wypowiedzi świadczy o niskiej wiedzy ekonomicznej, odbycie paru podroży lotniczych niestety nie jest wyznacznikiem czegokolwiek, a na pewno nie umiejętności zarządzania linią lotniczą.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama