Od nowego roku lądowania w regionach droższe

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
13 stycznia 2017 08:00
8 komentarzy
Od 1 stycznia obowiązuje nowy cennik opłat terminalowych, zgodnie z którym linie lotnicze za lądowanie poza Warszawą płacą o prawie 9 proc. więcej niż w 2016 r. Z kolei lądowania na Lotnisku Chopina potaniały aż o 38 proc.
Reklama

W tegorocznym cenniku Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, na rzecz której płacone są opłaty terminalowe, wprowadziła zróżnicowanie stawek na Lotnisku Chopina oraz pozostałych portach lotniczych. Do tej pory na wszystkich lotniskach w kraju przewoźnicy płacili tyle samo.

Zgodnie z obowiązującym od początku roku cennikiem opłata terminalowa w Warszawie wynosi 477,28 zł. Na wszystkich pozostałych lotniskach z ruchem regularnym to 840,08 zł. W 2016 r. stawka w całym kraju wynosiła 772,54 zł. Oznacza to, że warszawskie lotnisko potaniało o 38,2 proc., a porty regionalne zdrożały o 8,7 proc.

Zróżnicowanie to efekt wyższych jednostkowych kosztów zapewnienia obsługi nawigacyjnej lotniska w portach regionalnych. Z uwagi na większy ruch koszty w Warszawie są niższe w przeliczeniu na jedno lądowanie.

- PAŻP samodzielnie nie określa i nie narzuca żadnych stawek opłaty terminalowej. Decyzje, aby od 2017 r. istniały dwie stawki zostały podjęte w trakcie prac nad Planem Skuteczności Działania [wieloletnim dokumentem określającym m.in. prognozy kosztów zapewnienia służb kontroli ruchu lotniczego - red.] jeszcze w 2014 r. i nie są samoistna decyzją PAŻP, ale efektem wypracowania stanowiska w drodze konsultacji z przewoźnikami oraz procesu wydawania decyzji w sprawie, łącznie z zaakceptowaniem stawek i ich ogłoszeniem przez Urząd Lotnictwa Cywilnego - zaznacza Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Dodaje, że PAŻP zajmuje się pracami analitycznymi, ale nie podejmuje samodzielnie decyzji.

- Podczas rozmów konsultacyjnych z przewoźnikami zostały wzięte pod uwagę argumenty użytkowników przestrzeni powietrznej, mówiące o tym, że użytkownicy powinni płacić opłaty określone indywidualnie dla danego lotniska, które użytkują. W wyniku prowadzonych pod auspicjami ULC konsultacji przyjęta została zasada, że przewoźnicy nie powinni subsydiować użytkowników innych lotnisk, jeśli sami z nich nie korzystają - wyjaśnia Karpiński.

Zaznacza też, że w Polsce dawniej obowiązywała już dwustrefowość opłat terminalowych, a w latach 2007-2008 - nawet trójstrefowość.

Nowemu cennikowi sprzeciwiają się lotniska regionalne.

- Związek Regionalny Portów Lotniczych był przeciwny wprowadzeniu dwustrefowości opłat terminalowych. W naszej opinii, na obecnym etapie rozwoju rynku lotniczego w Polsce, dotychczas funkcjonująca jedna strefa pobierania opłat terminalowych stanowiła najlepszy konsensus uwzględniający solidarność dużych i rozwiniętych portów lotniczych wobec tych mniejszych, których rozwój, mierzony wielkością ruchu lotniczego, spodziewany jest w najbliższych latach. Ponadto uważamy, że w dłuższym okresie dwustrefowość negatywnie wpłynie na zrównoważony rozwój branży lotniczej w Polsce. ZRPL jest za powrotem do jednej strefy opłat terminalowych, jednak należy pamiętać, że zgodnie z obowiązującymi przepisami nie nastąpi to w najbliższych latach - wyjaśnia w rozmowie z Pasazer.com Artur Tomasik, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych.

Opłata terminalowa pokrywa m.in. koszty zapewnienia kontrolerów ruchu lotniczego na lotnisku, obsługi nawigacyjnej i meteorologicznej. Wszystkie te służby zapewnia PAŻP, a nie zarządca lotniska. Karpiński podkreśla, że nie jest to metoda zarabiania, a jedynie pokrywanie kosztów - PAŻP, podobnie jak inne agencje tego typu, jest regulowane i opłaty muszą mieć związek z ponoszonymi kosztami.

Opłata terminalowa płacona na rzecz PAŻP jest niezależna od opłat lotniskowych. Wysokość stawek zatwierdza Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Większość państw zrzeszonych w Eurocontrol pobiera tę samą opłatę terminalową dla wszystkich lotnisk na terenie danego kraju. Zróżnicowanie wprowadziły m.in. Wielka Brytania, Włochy, Szwecja i Chorwacja.

#korekta: poprawiony opis opłaty terminalowej#
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
jogib 2017-01-13 18:26   
jogib - Profil jogib
empe3 oczywiście, że nikt nie zabrania Ryanowi robienia przesiadek. Każdy ogarnięty wie jednak dobrze, że Ryanair tego nie będzie robił bo jego model biznesowy to P2P. Sam używasz słowa "reklam" więc w mojej ocenie nie można powiedzieć, że Ryanair przywłaszcza (czyli kradnie) jakieś pieniądze. Ja po prostu czekam na logiczne wytłumaczenie, dlaczego stosuje się inną stawkę dla jednego lotniska w Polsce? To już nie są te czasy, gdy Warszawa obsługiwała zdecydowaną większość ruchy lotniczego. Kraków prawie 5 mln, Gdańsk ok. 4, Katowice ponad 3 mln.. Gdzie tu logika, że stawki dla tych lotnisk są wrzucone do jednego worka razem z Zieloną Górą, Radomiem czy Szymanami.
gość_251d8 2017-01-13 17:28   
gość_251d8 - Profil gość_251d8
do gość_7ac3f ! Mylisz pojęcia, komunikacja publiczna należy do państwa więc w całym państwie powinny być te same stawki za dany przylot itd. PAŻP już się wścieka za to, że grubasy omijają Polskę szerokim łukiem od tragedii na Ukrainie zamkniety jest główny korytarz na wschód i to ich boli, że na Czechami i Słowacją oraz nad Bałtykiem wzrósł ruch na wschód dlatego wpływy zmalały i to znacznie. Dodatkowo WAW goni KRK i KTW więc w odwecie wymyślili kolejną podwyżkę i niczym nie uzasadnioną marginalizacje lotnisk. Po co mają zarabiać samorządy jak centrala ledwo dyszy. Ot całe myślenie polaków, jak ja nie mogę to innym nie dam!
empe3 2017-01-13 17:19   
empe3 - Profil empe3
Wystarczy zakazać Ryanowi "reklam" województw i nakazać zwrot już tak przywłaszczonych pieniędzy, wtedy można pogadać o zmianie cennika w WAW (btw, nikt nie zabrania Ryanowi robienia przesiadek na Okręciu)
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama