×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Powołanie LOT 2.0 a kontrolowana upadłość PLL LOT


Dlaczego powołanie LOT Polish Airlines SA może oznaczać przygotowywanie kontrolowanej upadłości "starego" LOT-u? Stawiamy pytania, na które konkretnej i rzetelnej odpowiedzi.

05/06/2020 09:00
gość_c0bdb - Profil
gość_c0bdb
  

  
Jak tutaj sobie sodko piszemy, to pod siedzibą LOTu w warszawie trwa kolejny strajk z Żelazkiem na czele, która to Pani po raz kolejny utrudni szansę na odchudzenie LOTu. Już była za burtą i wpełzła z powrotem.
Nie ufam na maksa LOTowi, żałuję, że kupiłem bilety do LAX, nie wiem co mnie podkusiło. Upadłość kontrolowana czy nie, to nie zdziwię się, że trasach na które nie wrócą to oleją pasażerów. Kto im broni w nowym LOT zamontować trasy rentowne + te o które powalczą a resztę zostawią w starym i po prostu zbankrutują, nie oddadzą pieniędzy za bilety.
Na nowej spółce zaczną od początku na dobrych, dających nadzieję trasach a resztę odetną, ze złymi umowami leasingowymi, trasami nie do podniesienia -> patrz dostanę maila, że LOT zbankrutował i przykro im, ale mogę dochodzić praw w sądzie.

Dla jasności, żal mi kasy, bo kupiłem premium dla 8 osób na LAX, więc policzcie i jako konsument eksploduje. Jako fan lotnictwa jedna niestety nie widzę innej drogi jak sprytne zaoranie związków, nierentownych tras, pozbycia się drogich samolotów (umów leasingowych). Nie da się tego utrzymać w tej rzeczywistości....
Ale Żelazko wyprasuje... do samej ziemi, nic nie pozostanie. Ci ludzie dają tylko pretekst zarządowi do ogłoszenia upadku. Związki zostaną z niczym ze wspomnieniami. Czy tak powinno być, NIE, ale nie ma wyjścia.

Na koniec, latałem tym lotem i nie raz pisałem, te mamuśki na longhaulach z trwałymi... bez zainteresowania pasażerem muszą odejść... jakoś mam poczucie, że większość to koleżanki żelazka...
11/06/2020 13:00  

gość_bdde4 - Profil
gość_bdde4
  
@gość_495b2
Wszystko zależy od tego jak ustalisz cennik.
P2P LO jest drogie.
Loty bezpośrednie też.
Loty tranzytowe należą do najtańszych.
Jak zatem konkurować z LCC?
10/06/2020 00:07  

gość_aa10f - Profil
gość_aa10f
  
A co z pasażerami czekającymi od marca na zwrot za bilety? Nowa firma nie przejmie tych zobowiązań! I jak zwykle klient wystawiony do wiatru.
09/06/2020 22:30  

gość_495b2 - Profil
gość_495b2
  
gość_83c96 - Embraery nie mają pełnego obłożenia a B737 będą miały? Szczególnie teraz, po wznowieniu? O czym ty piszesz?
09/06/2020 15:43  

gość_8b80a - Profil
gość_8b80a
  
Do wszystkich nie rozumiejących, że LOT jeśli utrzyma sloty to jest wart 10 mld. Skoro zrozumienie strategii Małego Heathrow jest dla Was zbyt trudne, to naukę rozpocznijcie od łatwiejszego case-u, czyli od Możejek.

Czy Orlen stracił kupując Możejki, czy nie? Gdyby ktoś nie pamiętał to Orlen kupił 53,7% akcji od Jukosu za 1,49 mld dolarów oraz 30,7% akcji będących wówczas w rękach państwa za 852 mln dolarów.
09/06/2020 14:02  

gość_83c96 - Profil
gość_83c96
  
Największy problem LO to brak samolotów średniego zasięgu.
Nie da się latać Embraer ami na p2p i tranzytach.
W przeciwieństwie do wielkich grup LO ma bardzo niskie koszta, jest w biedniejszej części Europy, ma trochę dziwny i nie spójny marketing poza Polską i nie intuicyjna stronę www.
Szybciej jesteśmy w stanie wyszukać połączenie u kogokolwiek, w LO dochodzą przeliczające się taryfy.
W LCC I innych liniach tradycyjnych wiesz od razu ile zapłacisz. W LO niby widzisz ceny, wybierasz cenę wylotu i cak, cena przylotu się zmienia, zazwyczaj na wyższą.
Przed wyborami nie będzie na pewno żadnych ruchów.
LO nie jedną spółkę puścił z długami, taki eurolot to - 286 mln.
Samo posiadanie nowej spółki to dobry element negocjacyjny z firmami leasingowymi.
W samolotach można teraz wybierac, przebierać, co jeszcze 2 miesiące temu było nie do pomyślenia.
Dziwię się że Boeing wstrzymał produkcję 738, Maxy nie wiadomo kiedy wrócą do latania a to już ponad rok.
Nawet jak dostanie certyfikat za pół roku to z racji nie latania wszystkie muszą przejść poważne przeglądy.

09/06/2020 12:39  

gość_7998d - Profil
gość_7998d
  
ORDFlyer
Norwegian padł bo robił zbyt szybką ekspansję bez kontroli dochodów i kosztów.
Podobnie jak LOT, który miał dwa lata zysków a później wpadł w dziurę finansową.

Jeżeli ktoś robi to rozsądnie (Aer Lingus) jest mega dochodowy.

09/06/2020 09:40  

gość_ce5d8 - Profil
gość_ce5d8
  
Realia obecnie są takie, że mimo niewielkiego ruchu pasażerskiego linie lotnicze typu Lufthansa chcą jak najszybciej rozpocząć rejsy transatlantyckie aby przewozić cargo. Jeszcze do niedawna (być może wciąż tak jest) Poczta Polska nie przyjmowała przesyłek priorytetowych do USA, bo można je tam obecnie przewieźć w zasadzie tylko statkiem. Przewozy cargo są bardzo opłacalne i stanowią dużą część zysku na trasach typu WAW-LAX. Problem z A321XLR jest taki, że jego zasięg po załadowaniu cargo znacznie spada. Jak podaje przykład linii Norwegian czy WOW, trudno zarobić na tych trasach bez wsparcia cargo, ruchu wysokopłatnego (w tym pasażerów z przesiadek). Nawet gdy się lata na lotniska typu Providence czy Newburgh, które są położone bardzo zasobnych regionach USA.
09/06/2020 00:45  

gość_4ccec - Profil
gość_4ccec
  
AC/DC
08/06/2020 23:52  

  
Do A321xlr nie wejdzie cargo z podwawelska i oscypkami.

  
@gość_b3b80: „Kto miałby robić takie połączenia?”
Poczekamy kilka lat to zobaczymy. Chętnych jest wielu, powiedzie się niewielu. Może JetBlue Mint? Może Frontier jeśli nie sam Wizz Air? Może American Airlines? Na początek pewnie KRK, w przypadku sukcesu po kilku latach GDN, a potem może być nawet i WRO. Oczekiwałbym potencjału portu na poziomie 5-10 mln pax rocznie, aby rozpocząć uruchamianie lotów za ocean (dwa loty w tygodniu przy 160-180 miejscach to już kilkanaście tysięcy rocznie).

Napisałem już, że „A321XLR ma przede wszystkim zastąpić B757 na trasach 3000+nm (typu TALT). Kiedyś B757 miał 6-9% udział w przewozach TALT. Ostatnio to traci, bo samoloty są wycofywane z powodu zużycia i wieku.”
Utwierdzam się też w przekonaniu, że A321XLR nie tylko przejmie jego znaczącą część, ale też go rozwinie, a może nawet podwoi (czyli udział ok. 12-18% w lotach TALT).

@gość_0c881, @Kelo: To nie jest „rozwiązanie wszystkich problemów światowego lotnictwa”, ale przejęcie sporej części rynku (np. 15%) na trasach 3000+ nm. Tylko i aż tyle.

08/06/2020 21:27  

gość_8b80a - Profil
gość_8b80a
  
@Kelo

Uważasz, że LOT nie powinien kupić A321XLR jako samolotu zimowego, głównie dla WAW. Żeby latać codziennie na Newark, w wybrane dni JFK, Toronto, czy Waszyngtonu?

Przy tym samolocie dużym wyzwaniem jest konfiguracja, ale mocno biznesowa wersja, w sumie 150 paxów, z leżankami to dobre rozwiązanie na niektórych kierunkach.

Ja uważam, że dla KRK idealny byłby 787-10. Bo A321 XLR w wersji turystycznej może mieć problem z Chicago, a w wersji biznesowej miałby słabe wyniki finansowe. Być może BUD - JFK powinien być obsługiwany przez A321 XLR?

A WRO -JFK i GDN - JFK musiałby być wsparte "reklamami"...

Tylko ja popieram "reklamy" i bezpośrednie loty Seul - WRO, Dolina Krzemowa - WRO, Tokio - KRK i Dolina Krzemowa - KRK. Bo NY z KRK jest opłacalny i powinien być na zasadach rynkowych.
08/06/2020 21:11  

gość_04dec - Profil
gość_04dec
  
@ ORDFlyer

PVD (Providence) - 180 tyś mieszkańców, 65 km do Bostonu
SWF (Newburgh) - 28 tyś, 85 km do Nowego Jorku.
SNN (Shannon) - 10 tyś, BFS (Belfast) - 334 tyś, jedynie Dublin powyżej 1 mln.
Jak te połączenia miały być opłacalne? Brak odowiedniego zaplecza ludności i zbyt blisko duże lotniska. Poza tym $110 w jedną stronę x 2 plus podatki, oddzielna opłata za bagaż i inne opłaty i końcowa cena za lot w dwie strony wychodził około $400 co było niewiele mniej niż lot z pełnoserwisową linią, sprawdzałem wiele razy. W dodatku lowcosty o wiele częściej odwołują loty jeśli jest słabe wypełnienie w samolocie, niech tak zrobią kilka razy na jakiejś trasie i pasażerowie zaczynają się zastanawiać czy się opłaca z nimi lecieć bo można zaoszczędzić $100 lub $200 jak wszystko jest OK ale kiedy i czy się z nimi doleci to nie jest takie pewne.

Loty z dużych i średnich niehubowych miast w Europie ale do dużych miast w świecie mogą mieć sens i być opłacalne, czasami tylko sezonowo albo nie codziennie ale napewno nie przy użyciu B787 lub większych samolotów i dlatego A321XLR może tu pasować bo można będzie utrzymać regularne połączenie. Plajty tych linii które wymieniłeś nie były spowodowane tylko i wyłącznie używaniem "narrow body" tylko były wypadkową różnych powodów, kosztów, słabego serwisu, braku pasażerów w pewnych porach roku, itd. itp. A jak będzie z A321XLR to życie pokaże tym bardziej po koronawirusie gdzie realia latania mogą się zmienić nawet dla dużych linii lotniczych.
08/06/2020 20:34  

  
Chyba zapominacie że model "narrow body long haul" już został wypróbowany przez Norwegian kiedy latał Maxami między DUB/SNN/BFS i PVD/SWF. Jeszcze przed dramatem z MCAS, były to najmniej dochodowe trasy. Można było polecieć w jedną stronę za $110 o sam skprzystalem. Primera latała z Luton do Ameryki na A320 i splajtowala, Wow Air z przesiadką w Rejkiawiku i to samo. Dlaczego tym razem byłoby inaczej?

  
Gosc_0c881: trafione 100/100, a kto nie wierzy w stworzenie świata na wzór A321XLR niech spłonie jak bateria Dreamlinera

gość_0c881 - Profil
gość_0c881
  
Syndrom A321XLR to jakiś nowy dogmat wiary na tym forum i rozwiązanie wszystkich problemów światowego lotnictwa, jak wy chcecie wszystkie zmieścić na tym JFK gdy już będą latać z każdej wioski ¯\_(ツ)_/¯
08/06/2020 12:51  

gość_b3b80 - Profil
gość_b3b80
  
@demar: GDN-JFK albo WRO-JFK? Kto miałby robić takie połączenia? Wizz Air nie planuje wejścia na rynek transatlantyki po wejściu A321XLR. LOT raczej nie zamówi Airbusów.
08/06/2020 11:01  

  
@gość_66614: dlaczego „warto oddzielić latanie hubowe wewnątrz Europy od międzykontynentalnego”?
Rozumiem o co może tu chodzić, ale wraz z wejściem na rynek A321XLR oraz projektowanego B797 taki podział straci na znaczeniu, bo odległe loty (w tym część międzykontynentalnych) zostaną zaoferowane na mniejszych maszynach, co urealni połączenia typu GDN-JFK, albo WRO-JFK, a to obniży presję na połączenia z przesiadkami.

08/06/2020 10:30  

gość_ad91d - Profil
gość_ad91d
  
Prawdziwe wyniki LOTu zawsze można było łatwo obliczyć. Skoro za Mikosza LOT stracił 400 mln PLN mająć X przychodów przy Y pasażerów, to jak w następnych latach miał 2X przychodów i 2Y pasażerow, zamiast 2X + 400 milionów przychodów, to widać, że nic się nie zmieniło, poza ruchami związanymi ze sprytniejszą prezentacją wyników finansowych.
08/06/2020 07:32  

gość_ad91d - Profil
gość_ad91d
  
Od wielu lat eksperci oceniali, że to co robi LOT, to rozpędzanie się w kierunku ściany z betonu. Wszyscy wiedzieli, że któregoś dnia to bezmyślne otwieranie nowych, nierentownych połączeń doprowadzi do bankructwa. Jedynye sens jaki w tym widziano to zostawienie bankruta następnej ekipie politycznej. Jednak moment rozliczenia nadszedł trochę za wcześnie. Otwieranie nowych połączeń daje chwałę i przypływ nowej gotówki pochodzącej ze sprzedaży biletów na przyszłe loty. Ale zawsze któregoś dnia następuje sprawdzenie i wtedy może być tak jak teraz, czyli brak możliwości dalszej ucieczki do przodu i brak szans na legalną pomoc publiczną.
08/06/2020 07:28  

reklama
reklama
  


Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie