Czy w Bieszczadach powstanie lotnisko?

Szymon Stemski - Profil Szymon Stemski
29 grudnia 2021 12:07
1 komentarz
Ustrzyki Dolne chciałyby, aby w Bieszczadach powstało nowe lotnisko. Miałoby ono obsługiwać krajowy ruch turystyczny i loty czarterowe. Problem w tym, że teren przyszłego portu nie należy do Ustrzyk Dolnych, a gmina nim zarządzająca wcale nie zamierza oddawać cennego gruntu.
Reklama

Podkarpacką opinię publiczną zdominowała w ostatnich dniach wieść o ambitnych planach położonych w malowniczych Bieszczadach Ustrzyk Dolnych. Jeszcze przed Bożym Narodzeniem tamtejsza Rada Miejska podjęła uchwałę, której celem jest powiększenie gminy Ustrzyki Dolne o tereny należące do sąsiedniej gminy Bircza. Włodarze Ustrzyk Dolnych zainteresowani są obszarem 340 hektarów, na którym zlokalizowane jest zarządzane przez Hotel Arłamów lądowisko. Teren dysponuje asfaltową drogą startową o długości 1200 metrów i w 2012 roku został zarejestrowany w ewidencji Urzędu Lotnictwa Cywilnego pod kodem ICAO - EPAR.

- Każdy port lotniczy, a w szczególności ten znajdujący się na obszarze turystycznym, powoduje rozwój tego terenu. Nie mamy zamiaru mierzyć się z portem lotniczym w Rzeszowie, który jest w stanie przyjąć największe samoloty. Nasze lotnisko miałoby przyjmować przede wszystkim loty czarterowe oraz krajowe - zadeklarował Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych, cytowany przez regionalny serwis esanok.pl.


Kolejnym, po przyjęciu uchwały, krokiem jest etap konsultacji z mieszkańcami. Ci, wyrażają szereg wątpliwości, obawiając się przede wszystkim o nadmierny hałas, który mógłby zakłócić spokój życia w Bieszczadach. Idei stanowczo sprzeciwia się także gmina Bircza. To właśnie lokalne nadleśnictwo sprawuje pieczę nad formalnie należącym do Skarbu Państwa obszarem, do którego roszczą sobie prawa Ustrzyki Dolne.

- Działając w imieniu mieszkańców Gminy Bircza, na mocy powierzonego mi mandatu, pragnę wyrazić stanowczy sprzeciw wobec tych planów. Szanowni Państwo, wspólnie z całym samorządem będziemy odpierać wszelkie ataki wymierzone w Mieszkańców gminy Bircza. Birczanie już wielokrotnie pokazali swoje waleczne, honorowe serca - skontrował w mediach społecznościowych ambitne założenia Ustrzyk Dolnych Grzegorz Gągoła, wójt gminy Bircza.


Władze Ustrzyk Dolnych nie zamierzają się jednak poddawać i swoją decyzję argumentują atrakcyjnością potencjalnego lotniska, które masowo przyciągałoby miłośników górskich wypraw. Potencjalne lotnisko regionalne miałoby ożywić ruch turystyczny w regionie, czego nie jest w stanie skutecznie osiągnąć niekorzystnie położony Port Lotniczy Rzeszów. Pasażerów przyciągałaby bliskość bieszczadzkich szlaków oraz atrakcyjne ceny biletów lotniczych - godzinne połączenie z Gdańska miałoby kosztować mniej niż sto złotych.

- Z Ustrzyk do najbliższego węzła komunikacyjnego na autostradzie w Orłach jest 70 kilometrów, a do najbliższego zjazdu na S19 około 90 kilometrów. Jaką inną alternatywę niż połączenia lotnicze mamy dla Bieszczad - pyta retorycznie Romowicz.

Pozornie niewinna propozycja Ustrzyk Dolnych wywołała lawinę negatywnych komentarzy i opinii apelujących o twarde stąpanie po ziemi. Niektórzy pozwolili sobie nawet na porównanie działań władz Ustrzyk Dolnych do... agresywnej polityki prowadzonej przez Władimira Putina wobec Ukrainy. I choć pomysł jest godny uwagi, jego bliższa analiza z pewnością podda w wątpliwość rozpoczynanie tak kosztownej i czasochłonnej inwestycji jaką jest budowa regionalnego lotniska. Polska była i ciągle jest świadkiem wielu niespełnionych marzeń lokalnych samorządów o własnej, lotniczej bramie na świat. Bez względu na zasadność w pełni funkcjonalnego portu pasażerskiego w Bieszczadach, dążenia tamtejszych władz są póki co niczym innym jak pieśnią bardzo odległej przyszłości.
Reklama

Ostatnie komentarze

jjemiolo 2021-12-29 16:53   
jjemiolo - Profil jjemiolo
Z calym szacunkiem dla proponentow lotniska, ale nie jest to dobry pomysl. Po prostu Arlamow jest za daleko od Bieszczad. Geologicznie, byc moze okolice Birczy mozna uznac za przedluzenie Bieszczad, ale dla wiekszosci Polakow region jest w zasadzie okreslony przez tzw. Wielka Petle Bieszczadzka. Z mysla o poprawie dostepu w rejoin Jeziora Solinskiego czy Polonin lotniska powinno byc w poblizu jeziora a na to miejsca tam raczej nie ma. Alternatywnie, rejon Leska, a nawet Sanoka bylby lepszy od Arlamowa bo jest na glownej drodze w Bieszczady. Z Arlamowa jest za daleko do samych Ustrzyk, nie mowiac o Solinie, Polanczyku czy Wetlinie. Ponadto, nie sadze ze klientela odwiedzajaca Bieszczady bylaby podatna na przewozy lotnicze. To nie Antalya czy Korfu, gdzie jedzie sie na plaze a nie zwiedzanie i wedrowki. Takze, zdecydowana wiekszosc odwiedzajacych jest z pobliskich wojewodztw skad latwo i szybko mozna dojechac. To troche jak na Mazurach. Lotnisko nie sluzy ani Olsztynowi ani glownym atrakcjom turystycznym bo jest od obu za daleko.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama