Ryanair skasuje polskie krajówki wcześniej?

Mirosław Pachowicz - Profil Mirosław Pachowicz
26 września 2017 20:12
33 komentarzy
Z systemu rezerwacyjnego Ryanaira wynika, że przewoźnik przestanie latać z Lotniska Chopina do Gdańska i Wrocławia z końcem sezonu letniego 2017. Bilety na te trasy można rezerwować tylko do 28 października.
Reklama

Ryanair informował o zamiarze zamknięcia dwóch tras krajowych z Warszawy na Pomorze i Dolny Śląsk w połowie września br. Linia tłumaczyła wtedy, że operator stołecznego lotniska odsuwa jej samoloty na stanowiska znacznie oddalone od terminala, co znacznie utrudnia sprawne wykonywanie operacji i generuje opóźnienia. Pierwotnie jednak loty do Gdańska i Wrocławia miały pozostać w ofercie na nadchodzący sezon zimowy.

- Loty z Warszawy do Gdańska i Wrocławia zostają zawieszone z końcem sezonu letniego 2017. Przyczyną przesunięcia terminu jest wyłączenie 25 samolotów (z 400) z rozkładu lotów na zimę - poinformowała redakcję Olga Pawlonka, dyrektor marketingu i sprzedaży Ryanair na Polskę.


Z naszej analizy wynika, że Ryanair prawdopodobnie na obu trasach nie zarabiał. Z drugiej strony przewoźnik słynie ze specyficznej strategii negocjacyjnej. Z góry jednak wiadomo było, że wszelkie próby wymuszenia lepszych warunków w Warszawie skazane były na niepowodzenie. Podkreślał to dyrektor PPL Mariusz Szpikowski, który wprost przyznawał, że nie chce, aby linia latała z Lotniska Chopina. Nie wykluczone zatem, że niewzruszona postawa portu skłoniła Ryanaira do wcześniejszej rezygnacji z obsługi nierentownych tras.

Ryanair będzie jednak nadal oferował bezpośrednie połączenie między głównym warszawskim lotniskiem a Szczecinem. Zmniejszona zostanie tygodniowa liczba rotacji z 7 do 6. Operacje na tej trasie nie będą wykonywane w soboty.


fot. Print-screen strony ryanair.com

#AKTUALIZACJA 28.09.2017: dochodzi cytat O. Pawlonki#
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
pengos 2017-09-27 17:49   
pengos - Profil pengos
@gość_c3df9 nie mówię, że nie uprawiają dumpingu - tylko że trudno go udowodnić. Dzień przed wylotem były po 128 - ale nie wiesz, czy to był 10., 50. czy 150. bilet na ten lot. W ten jeden dzień mogła się sprzedać reszta biletów - choćby i po 300. Nie mówię że tak było - nie zdziwiłbym się, gdyby FR stosował tu dumping :) Jeszcze inna sprawa, że FR mógł mieć różne zniżki uzasadniające taką cenę.
gość_c3df9 2017-09-27 15:11   
gość_c3df9 - Profil gość_c3df9
Dumping to cena poniżej kosztów. Wszyscy przymykają oko na te niby-promocje, ale jest to dumping. Ostatnio leciałem FR do Gdańska, na dzień przed wylotem bilety były po 128 zł, zaś w dzień wylotu miejsc juz nie było, samolot był pelniusienki. Będziesz mi wmawiać, ze nawet przy 100% wypełnieniu cena 128 zł jest cena, która zapewnia rentowność, biorąc pod uwagę pule miejsc po 21-100 zł?
pengos 2017-09-27 14:40   
pengos - Profil pengos
@gość_c3df9 A w którym miejscu sprzedawanie będzie dumpingiem? LCC mają w zwyczaju pierwsze miejsca sprzedawać tanio, w miarę zapełnienia samolotu podnosząc ceny tak że przekraczają cenę u tradycyjnych przewoźników (przykład: KRK-GDN)...
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama