Bliżej Świata: Sentymentalnie na zachodniej Ukrainie

Anna Żuchlińska - Profil Anna Żuchlińska
30 lipca 2016 15:33
2 komentarze
Piesze wędrówki po Karpatach, zimowe szaleństwo na stokach czy kilka dni spędzonych w okolicy Iwano-Frankiwska tropem polskich śladów w zachodniej części Ukrainy - dzięki nowemu połączeniu ukraińskich linii lotniczych z Gdańska warto odkryć tę część kraju.
Reklama

Południowo-zachodnia część Ukrainy to dość zapomniany region tego kraju. Wciśnięty między Polskę, Słowację, Węgry a Rumunię górzysty obszar na południe od popularnego Lwowa warto jednak odkryć - tym bardziej, że największe miasto okręgu, Iwano-Frankiwsk, powstało jako twierdza polskiego rodu Potockich. Miasto należało do Polski jeszcze przed II wojną światową. Dziś mieszają się w nim wpływy polskie, austriackie, sowieckie i regionalne, a atrakcji dla turystów nie brakuje też poza samym Iwano-Frankiwskiem.

Region ten przez długi czas był słabo dostępny dla turystów, ale pod koniec czerwca linie lotnicze Ukraine International Airlines uruchomiły bezpośrednie połączenie z Gdańska do Iwano-Frankiwska. Loty do zachodniej Ukrainy realizowane są samolotami embraer 190 i obecnie odbywają się dwa razy w tygodniu: we wtorki oraz soboty. Ceny biletów zaczynają się od 123 w jedną stronę (tylko z bagażem podręcznym).

Lotnisko w Iwano-Frankiwsku położone jest tylko kilka kilometrów od centrum miasta i samo w sobie stanowi atrakcję, szczególnie dla miłośników lotniczych podróży. Samolot ląduje na ukraińskim lotnisku o 2 w nocy, do miasta dojedziemy jedynie taksówką - za przejazd zapłacimy od 30 hrywien, czyli ok. 5 zł.

Iwano-Frankiwsk

Iwano-Frankiwsk to niegdysiejszy Stanisławów, założony w XVII w. przez polski ród Potockich. Do dziś w mieście znaleźć można jeszcze pozostałości polskiej obecności, choć po II wojnie światowej region został wcielony w ZSRR, a wiele budynków, w tym cmentarz i kościoły, zostało niszczonych lub całkowicie zburzonych.

W mieście przetrwał dawny pałac Potockich, a w parku Mickiewicza nieopodal znajdziemy również pomnik wieszcza. Pałac niestety stracił już wiele ze swojej świetności. Przez wiele lat budynek użytkowany był przez wojsko, obecnie znajduje się w prywatnych rękach. Przetrwała również zbudowana w XVII w. kolegiata pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny - po wojnie mieściły się tu głównie magazyny i zakłady stolarskie, ale już od kilkudziesięciu lat działa tu Muzeum Sztuki Przykarpacia.


Iwano-Frankiwsk można zwiedzić w jeden dzień, ale warto zostać dłużej, by poczuć tutejszy klimat. W tej części kraju nie odczuwa się skomplikowanej sytuacji politycznej Ukrainy. Jest bezpiecznie i bez obaw można tu zostać kilka dni. W starej części miasta znajdziemy kilka miejsc wartych zobaczenia - zwiedzanie Iwano-Frankiwska zaczynamy od placu Rynkowego (Płoszcza Rynok), przy którym znajduje się między innymi charakterystyczny budynek ratusza z wysoką wieżą.


Przy Majdanie Szeptyckiego, oprócz wspomnianej już wcześniej Kolegiaty, wznosi się greckokatolicka katedra pod wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego, kolegium jezuickie czy kuta brama praw miejskich.


Stąd już tylko kilka kroków dzieli nas od bastionu, starych murów obronnych.


Miłośnicy architektury również nie będą zawiedzeni - spacerując po mieście warto zwrócić uwagę na secesyjne kamienice czy zobaczyć ogromny "Biały Budynek", socrealistyczną siedzibę władz administracyjnych miasta. Przed budynkiem znajdują się dwie ogromne rzeźby ukraińskich pisarzy: Tarasa Szewczenki oraz Iwana Franki.


Życie towarzyskie w Iwano-Frankiwsku toczy się wzdłuż ulicy potocznie zwanej "stumetrówką" - ten niezbyt długi deptak, fragment ulicy Niepodległości, tętni życiem, znajdują się tutaj liczne kawiarnie, bary i restauracje. Mieszkańcy i turyści spacerują tutaj zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorami.


Iwano-Frankiwsk jest miastem, które na pierwszy rzut oka nie przedstawia się zbyt interesująco, ale z każdym kolejnym odwiedzonym miejscem, każdą kolejną uliczką i zaułkiem coraz bardziej zaskakuje.

Polskie ślady

Z Iwano-Frankiwska ruszamy do mniejszych miejscowości obwodu - w poszukiwaniu polskich śladów na Ukrainie odwiedzamy Kołomyję, Rohatyn oraz Halicz. Wszystkie trzy miasteczka znajdowały się kiedyś na terenie Polski i w każdym z nich znajdziemy pozostałości po tym czasie. W położonej 65 km od Iwano-Frankiwska Kołomyi witano nas serdecznie i tradycyjnie - chlebem i solą.


W tutejszym Muzeum Historii Miasta znajdują się m.in. liczne dokumenty o polskiej przeszłości Kołomyi.


Zwiedzając Kołomyję warto odwiedzić Muzeum Narodowe Sztuki Ludowej Huculszczyzny i Pokucia. Huculi to górale zamieszkujący dawniej tereny Karpat Wschodnich, a w muzeum zaprezentowane zostały eksponaty związane z ich sztuką ludową. Z bliska możemy przyjrzeć się m.in. tradycyjnym strojom oraz meblom huculskim, dowiedzieć się, jak grawerowano w drewnie, a także spróbować swoich sił w garncarstwie.


Kołomyja słynie jeszcze z jednego muzeum: Muzeum Pisanek. Nie sposób je pominąć podczas spaceru po mieście, gdyż przed budynkiem postawione zostało 13,5-metrowe kolorowe jajko.


W Muzeum Pisanek zgromadzonych zostało ponad 12 tys. pisanek, nie tylko z różnych regionów Ukrainy, ale z całego świata.


Kołomyja świetnie nadaje się na jednodniową wycieczkę - nie tylko przez muzea, ale również cerkwie, zabytkowe kamienice, deptak z licznymi kawiarniami oraz restauracjami.


Nikłe ślady po polskiej obecności znajdziemy w Haliczu. Nad miastem górują ruiny dawnego zamku Kazimierza Wielkiego. To niewielkie miasteczko możemy obejść w dość krótkim czasie. Zobaczymy tu m.in. pozostałości katolickiej kaplicy św. Katarzyny, cerkiew...


...czy żelazny most nad rzeką Dniestr, zaprojektowany na początku XX w. przez polskiego inżyniera z Krakowa, Zaliniewskiego.


Niedaleko Halicza, we wsi Szewczenkowe, znajduje się cerkiew św. Pantelejmona z XIII w. Co ciekawe, w XVII w. cerkiew została tymczasowo przekształcona w kościół św. Stanisława, a w pobliżu umiejscowiony był również klasztor Franciszkanów.


Po drodze z Iwano-Frankiwska do Halicza wstąpić można również do muzeum etnograficznego - na terenie skansenu zobaczyć możemy charakterystyczne dla mieszkańców Huculszczyzny i Pokucia, a także Bojków, domy wraz z dawnym wyposażeniem.


W Rohatynie o obecności Polaków przypomina kościół św. Mikołaja wraz z tablicą upamiętniającą setną rocznicę ustanowienia Konstytucji 3 Maja, a także obelisk upamiętniający setną rocznicę narodzin Adama Mickiewicza. Ale największą atrakcją w miasteczku jest drewniana cerkiew św. Ducha, która wpisana została na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO - niesamowite wrażenie robi tutaj przede wszystkim pochodzący z XVII w. ikonostas.



Rohatyn to także miejsce narodzin Roksolany - znanej szerszej publiczności jako Hürrem, czyli żona Sulejmana Wspaniałego. Jej życie jest jednym z przewodnich tematów popularnego serialu "Wspaniałe stulecie".

Zwiedzając obwód Iwano-Frankowski trafiamy również do zupełnie niezwykłego miejsca, a dokładnie do wsi Bołszowce. Dzięki niesamowitej pasji i energii Wiesławy Holik od zapomnienia uratowane zostało Sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Jej upór pozwolił na odbudowanie po ponad 13 latach nie tylko całkowicie zniszczonego kościoła, ale również klasztora franciszkanów. Powstała tu nawet baza noclegowa, a miejsce chętnie odwiedzane jest przez polskie pielgrzymki.

Karpaty na lato, Karpaty na zimę

Dzięki dobrym cenom na przeloty z Gdańska do Iwano-Frankiwska możemy zaplanować nie tylko sentymentalną podróż po zachodniej Ukrainie, ale również wybrać się w góry. Karpaty mogą być świetną alternatywą dla polskich gór i to zarówno zimą, jak i latem.

Podczas naszej podróży udajemy się do Bukovela, zyskującego coraz większą popularność, a oferującego komfort i dobre warunki narciarskie oraz na piesze wędrówki. Ośrodek cały czas się rozbudowuje - niedawno powstał tu pokaźny całoroczny kompleks basenowo-rozrywkowy VodaClub. Zbudowany przy sztucznym jeziorze, z kilkoma basenami, strefami odpoczynku, placem zabaw, siłownią i pływająca sceną zapewnia rozrywkę głównie latem.


Pieszo lub korzystając z jednego z wyciągów możemy dostać się na szczyt, skąd roztacza się wspaniały widok na Karpaty.


Zimą zjeżdżają tutaj narciarze - do dyspozycji mamy 16 wyciągów (krzesełkowe i orczyki) i 60 km tras (od niebieskich po czarne w zależności od umiejętności). Jednodniowy skipass będzie nas kosztował 155 PLN, za sześciodniowy skipass zapłacimy niecałe 720 PLN od osoby. Oprócz tego dostępna jest trasa dla miłośników biegówek, poszaleć możemy w snowparku i na snowtubingu, wybrać się na przejażdżkę psimi zaprzęgami czy na lodowisko. Na miejscu działają wypożyczalnie sprzętu sportowego. Baza noclegowa również się rozbudowuje i oferuje wygodne noclegi w przystępnych cenach.


Czy warto wybrać się do zachodniej Ukrainy? Zdecydowanie jest tu wiele pięknych miejsc do odkrycia i każdy może odnaleźć tutaj coś dla siebie: ci, którzy lubią aktywniej spędzać czas zadowoleni będą z wizyty w Karpatach, miłośnicy miejskiego zwiedzania również nie będą zawiedzeni.

Podróżowanie po Ukrainie jest stosunkowo tanie, między miastami poruszać się możemy marszrutkami i choć miejscami stan dróg nie jest zbyt dobry, to widoki zrekompensują tą niedogodność. Iwano-Frankiwsk może też być naszym pierwszym przystankiem podczas podróży do Lwowa - pociąg z Iwano-Frankiwska jedzie ok. 2 godzin, a bilet kosztuje 95 hrywien w jedną stronę.

Informacje praktyczne


Wiza: Polacy nie potrzebują wiz na Ukrainę (przy pobycie do 90 dni), ale na granicy wymagany jest paszport (nie wystarczy sam dowód osobisty).

Język: ukraiński jest językiem podobnym do rosyjskiego, ale nieco bliższym leksykalnie polskiemu. Problemem jest pisownia cyrylicą - osoby znające bukwy nie powinny mieć problemu ze zrozumieniem znaków. Na zachodniej Ukrainie sporo osób mówi po polsku.

Waluta: hrywna ukraińska. 1 UAH = 0,16 PLN. Z uwagi na kryzys gospodarczy kurs ukraińskiej waluty podlega dużym wahaniom. Hrywny można bez problemu kupić w kantorach w Polsce, a na miejscu łatwo wymienić zarówno złotówki, jak i euro.

fot. Anna Żuchlińska
grafika i mapa Dominik Sipinski
Reklama

Ostatnie komentarze

gość_b97cf 2016-08-01 13:26   
gość_b97cf - Profil gość_b97cf
Rejon nie jest zapomniany,tylko bardzo popularny.Pomnik na pamiątkę przyłączenia 17 września 1939 roku ziem polskich do ZSRR.Cena biletu autobusowego z Przemyśla to 45 złotych,
gość_7b8de 2016-07-31 07:36   
gość_7b8de - Profil gość_7b8de
bylem w lipcu bardzo fajne miejsce i tanie . wycieczka byla taka kijow-lwow ( ukrainskim "pendolino" 5 h) potem lwow-ivano (2 godz pociagiem ) i powrot do gdanska z ivano lotem UIA .polecam
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama