LOT nad kreską. Co dalej?

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
16 kwietnia 2015 08:57
38 komentarzy
Po raz pierwszy od 2007 r. LOT zarobił na lataniu. Przewoźnik wypracował w zeszłym roku niemal 100 mln zł zysku netto. Dobry wynik po restrukturyzacji ma być podstawą do dalszego rozwoju, której strategię poznamy już wkrótce.
Reklama

Zaprezentowane wczoraj (15.4) wyniki finansowe LOT-u nie są zaskoczeniem. Już wcześniej wiadomo było, że przewoźnik przekroczył zakładany w planie restrukturyzacji poziom 70 mln zł zysku operacyjnego. Ostateczny wynik, już po audycie, jest o niemal 30 mln zł lepszy. Rok wcześniej LOT stracił na działalności podstawowej 4 mln zł.

Poza 99,4 mln zł zysku z działalności podstawowej, czyli przewozu lotniczego, także pozostałe wskaźniki finansowe LOT-u są bardzo dobre. EBITDA, finansowy wskaźnik informujący o kondycji spółki (zysk przed uwzględnieniem odsetek, podatku, deprecjacji i amortyzacji), poprawiła się niemal dwukrotnie z 156 mln zł w 2013 r. do 291 mln zł w 2014 r. Przewoźnik nie ma też już żadnych długów.

Znormalizowany zysk netto (czyli bez zdarzeń jednorazowych i efektów księgowych) wyniósł 36 mln zł - to o ponad 100 mln zł lepszy rezultat niż rok wcześniej. Poprawiła się także marża operacyjna. W 2012 r. wynosiła ona -0,1 proc., natomiast w 2014 r. już 2,9 proc. To według Mikosza wynik lepszy niż osiągają m.in. Lufthansa, KLM czy SAS.

Cieniem na wynikach kładzie się strata netto na poziomie 263,4 mln zł, ale wynika ona z zapisów księgowych związanych z wahaniami kursów walut i nie ma realnego przełożenia na sytuację spółki.

- Zarabiamy już na tej działalności, dla której głównie istniejemy, czyli na lataniu. Wciąż jednak nie tyle, ile byśmy chcieli - podsumował podczas konferencji prasowej Sebastian Mikosz, prezes LOT-u.

Mikosz dodał, że w ubiegłym roku LOT nie tylko poprawił sytuację finansową, ale też osiągnął wiele w zakresie parametrów operacyjnych. Z uwagi na ograniczenia nałożone przez Komisję Europejską w związku z otrzymaną pomocą publiczną LOT musiał zmniejszyć liczbę połączeń. Tylko w 2014 r. oferowanie spółki było o 8 proc. mniejsze niż rok wcześniej. Mimo to linia przewiozła o 2 proc. więcej pasażerów.


- Jesteśmy zdecydowanie przewoźnikiem hubowym, a możliwości przesiadek w Warszawie są jedną z naszych głównych przewag konkurencyjnych. Dlatego zwiększyliśmy w 2014 r. możliwości transferowe o ponad 40 proc. W 2014 r. zyskaliśmy w stosunku do 2013 r. 130 tys. pasażerów przesiadkowych - dodał Mikosz.

Aż o 6,7 proc. wzrosło również oferowanie cargo.

Obecna flota przewoźnika nie jest jednak w pełni wykorzystana. Mikosz podkreśla, że na tym właśnie polega "ból restrukturyzacji". LOT mógłby latać więcej, a tym samym generować wyższe zyski, ale nie pozwalają na to ograniczenia KE.

Dlatego właśnie, jak przyznał Mikosz, obecny rok będzie dla linii bardzo trudny.

- Spółka nie może jeszcze rosnąć, ale musi już inwestować i ponieść koszty m.in. rozwoju siatki połączeń od 2016 r. - tłumaczył prezes LOT-u. - Na rok 2015 podtrzymujemy prognozę na poziomie 126 mln zł zysku. Ten wynik zapewni nam gotówkę potrzebną na dalszy rozwój. Jedno "R" - restrukturyzacja, zastępujemy drugim "R" - rozwój.

Kierunek tego rozwoju poznamy już w ciągu najbliższych miesięcy. Mikosz powiedział, że kilkuletnia strategia rozwoju spółki jest już przygotowywana. Wciąż trwają analizy zarządu, ale wkrótce dokument zostanie przedstawiony radzie nadzorczej przewoźnika. W strategii znajdą się dwie kluczowe dla przyszłości LOT-u informacje - o decyzji dotyczącej nowej floty oraz o siatce połączeń.

LOT zamierza kupić zarówno samoloty wąskokadłubowe, jak i kolejne maszyny dalekodystansowe. Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami Mikosza, zamówienie może objąć nawet odpowiednio 40-60 i 8-10 maszyn tych typów. To oznaczałoby podwojenie floty. W grę wchodzą samoloty wszystkich zachodnich producentów.


Mikosz nie chciał na razie zdradzić kierunków rozwoju siatki połączeń LOT-u.

- Najpierw określimy siatkę długodystansową, a w dopasowaniu do niej europejską. Priorytet ma Azja, to nie jest tajemnicą. Prowadzimy jednak debatę o nowych trasach lub zwiększeniu częstotliwości. Kilka połączeń pojawi się w siatce połączeń już na początku 2016 r., a kolejne od sezonu letniego 2016 r. - wyjaśnił Mikosz.

Prezes LOT-u dodał, że ogłoszenie i wprowadzenie do sprzedaży pierwszych nowych tras powinno nastąpić w ciągu 2-3 miesięcy. W obrębie siatki europejskiej i średniodystansowej prawdopodobny jest powrót na część tras, które LOT zamknął w ciągu ostatnich lat. Jak podkreślił Mikosz, niektóre połączenia były rentowne, ale rezygnację z nich wymusiła Komisja Europejska.

Mikosz zaznaczył, że planowane nowe kierunki będą obsługiwane jedynie tymi samolotami, które już teraz są we flocie. Będzie to możliwe dzięki zwiększeniu efektywności wykorzystania floty. Kolejny etap rozwoju połączeń długodystansowych będzie możliwy jesienią i zimą 2016 r., bo w IV kwartale przyszłego roku przewoźnik odbierze siódmego boeinga 787 Dreamliner, a na początku 2017 r ósmego.

Komentarz Pasazer.com

LOT może być bardzo zadowolony z wypracowanego rezultatu finansowego. Lepszy od zakładanego zysk operacyjny świadczy o tym, że restrukturyzacja została przeprowadzona bardzo skutecznie.

Jednak jak przyznaje sam Mikosz, najtrudniejszym etapem zmian w linii będzie przejście z fazy restrukturyzacji do rozwoju. To duże wyzwanie finansowe, ale przede wszystkim strategiczne. Od podjętych w ciągu najbliższych kilku miesięcy decyzji będzie zależało to, czy obecne dobre wyniki staną się stabilnym fundamentem do rozwoju LOT-u.

To naczynia powiązane - flota musi zostać tak dobrana, by móc obsługiwać rosnącą siatkę połączeń długodystansowych, ale te z kolei będą opłacalne jedynie wtedy, gdy LOT będzie efektywnie kosztowo dowoził coraz więcej pasażerów do Warszawy z Polski i regionu.

Czas na podjęcie obydwu decyzji się kończy - by zapewnić sukces nowych tras, muszą one zostać ogłoszone jak najwcześniej. Pośpiech jest złym doradcą, jednak wydaje się, że zarząd LOT-u jest dobrze przygotowany do podjęcia tych krytycznych decyzji. Czy będą to decyzje trafne, przekonamy się pewnie dopiero za kilka lat.

fot. Piotr Bożyk
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_4e40f 2015-04-29 21:48   
gość_4e40f - Profil gość_4e40f
Niech Prezes już lepiej poczeka spokojnie do wyborów z tymi nowymi trasami i - co nie daj Bóg - z nowymi samolotami. Jeszcze wyniknie jakieś kolejne nieszczęście z tych jego eksperymentów i uczenia się fachu na żywej firmie.
gość_54449 2015-04-28 22:10   
gość_54449 - Profil gość_54449
Pytanie czy Rosja udzieli zgody na przelot nad Syberią do Tokio
gość_54449 2015-04-28 22:07   
gość_54449 - Profil gość_54449
Większość typujących tutaj nowe trasy dla Lot-u wskazuje jako pewnik Tokio. Z tego co pamiętam lot otrzymał zgodę na loty nad Syberią do Japonii, ale miał określony czas na uruchomienie tego połączenia. Nie pamiętam czy ten termin minął, a jeżeli tak to uzyskanie nowej zgody Rosji w obecnej sytuacji politycznej jest niemożliwe, a przelot trasą przez Kazachstan jest bez sensu.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama