×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Tanie przeloty nad Polską. Problem?


Tylko w czterech krajach Unii Europejskiej linie lotnicze płacą mniej za przelot niż w Polsce. Niskie stawki jednostkowe opłaty trasowej to jednak większy problem niż się wydaje.


Stawki opłat za przelot przez przestrzeń powietrzną danego kraju są w Unii Europejskiej i krajach należących do Eurocontrol bardzo zróżnicowane. Nie licząc przestrzeni oceanicznej należącej do Portugalii, najtaniej jest nad Maltą. Stawka jednostkowa wynosi tam w lutym 2015 r. 22,44 euro. Na drugim biegunie jest należąca do Eurocontrol Szwajcaria, gdzie stawka jednostkowa to 108,50 euro. 

Stawki są wyliczane na podstawie kosztów organu kontroli ruchu lotniczego w danym kraju. Zgodnie z zasadami Eurocontrol, powinny one pokrywać koszty, ale nie przynosić zysku danemu państwu. Niskie stawki świadczą zatem o dużej efektywności lub niskich kosztach krajowego organu zapewniającego kontrolę ruchu lotniczego.

Polska od dawna należy do czołówki najtańszych krajów. Obecna stawka jednostkowa w naszym kraju to 33,80 euro. Tańsze z krajów unijnych są jedynie Malta, Łotwa, Irlandia i Bułgaria, a także Gruzja, Armenia i Turcja (należące do Eurocontrol). 


Spośród naszych sąsiadów wszystkie kraje są znacznie droższe dla linii lotniczych. W Czechach stawka jednostkowa to 43,35 euro, na Litwie 46,93 euro, na Słowacji 55,49 euro, a w Niemczech, które są trzecim najdroższym krajem, aż 90,26 euro. 

O ile Niemcy i Litwa podnieśli stawkę jednostkową w stosunku do kwoty z grudnia 2014 r. (nasi zachodni sąsiedzi aż o ponad 16 proc.), to Polska obniżyła ją o niemal 4 proc. 

Niskie opłaty trasowe to duża zachęta dla linii. Ale równocześnie - problem dla polskiej kontroli ruchu lotniczego.

- Jak usłyszałem kiedyś na konferencji, linie lotnicze są w stanie nadłożyć nawet do 50 mil morskich, byleby lecieć nad tańszym krajem - powiedział na seminarium zorganizowanym przez polskie Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego Janusz Janiszewski, przewodniczący Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Podkreślił: - Nie jesteśmy w stanie obsłużyć większego ruchu bez wprowadzenia dodatkowych sektorów.

Jak przypomniał Janiszewski, już w zeszłym sezonie letnim polscy kontrolerzy borykali się z ruchem przekraczającym możliwości operacyjne. Sytuację pogorszył fakt, że nowy system operacyjny dla kontrolerów ma sporo wad, a jego możliwości nie są wykorzystywane w pełni - o tym napiszemy już wkrótce. 


W lipcu ubiegłego roku FIR Warszawa, czyli obejmujący całą Polskę obszar informacji lotniczej, był najgorszym pod względem opóźnień w całej Europie. Polska wygenerowała 9 proc. wszystkich europejskich opóźnień na trasach przelotu, a głównymi powodami były brak przepustowości i personelu. Samoloty nad Polską zostały opóźnione łącznie o niemal 4,7 tys. minut w ciągu tylko tego jednego miesiąca. Sytuacja od tego czasu nieco się poprawiła, ale w styczniu Warszawa nadal była na 10. miejscu pod względem generowanych opóźnień trasowych.

- Nie sądzę, by przewoźnicy byli skłonni znacznie nadłożyć drogi z uwagi na niższe opłaty trasowe. To jest czynnik, ale tylko jeden z wielu - uspokajał jednak Peter Curran, zastępca dyrektora ds. zarządzania ruchem lotniczym w Międzynarodowym Zrzeszeniu Przewoźników Lotniczych (IATA).

Dane wskazują, że ruch przelotowy nad Polską, choć duży, nie jest największy w Europie i mniejszy niż w droższych krajach sąsiednich. 

Pasazer.com wkrótce opublikuje raport, w którym przyjrzymy się problemom polskiej kontroli ruchu lotniczego - nowemu systemowi, niedoborowi pracowników oraz kłopotom organizacyjnym w PAŻP.



gość_610cc - Profil
gość_610cc
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie