Samorząd będzie walczył z PPL o Katowice

Szymon Stemski - Profil Szymon Stemski
26 września 2022 10:00
Akcjonariusze Katowice Airport nie chcą ingerencji PPL w strukturę udziałową spółki zarządzającej katowickim lotniskiem. Po zaskakującej deklaracji PPL, samorząd zapowiedział podjęcie walki o utrzymanie "śląskości" pyrzowickiego portu. W grę wchodzi nawet pół miliarda złotych.
Reklama

Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL) jest wyłącznym właścicielem trzech polskich lotnisk (Warszawa, Radom i Zielona Góra) oraz współudziałowcem dziesięciu kolejnych (Kraków, Szczecin, Rzeszów, Poznań, Modlin, Gdańsk, Wrocław, Katowice, Olsztyn i Bydgoszcz). Z niedawnej wypowiedzi prezesa spółki w rozmowie z portalem wnp.pl wynika, że jego firma rozważa wykupienie większościowego pakietu akcji w Górnośląskim Towarzystwie Lotniczym (GTL), czyli spółce zarządzającej Katowice Airport. Węglokoks, czyli państwowa firma z 42,5 proc. udziałami w Katowice Airport, chce pozbyć się swojego kapitału, a jego przejęciem zainteresowane jest właśnie PPL, które posiada obecnie 17,5 proc. akcji Katowice Airport. Oznacza to, że wykupienie akcji Węglokoksu pozwoliłoby PPL zostać większościowym udziałowcem w pyrzowickim porcie.

- PPL jest zainteresowane dalszym rozwojem infrastruktury lotniczej i powiększaniem stanu posiadania. Nie jestem gotowy kupić każdego portu lotniczego w Polsce, ale na pewno jestem zainteresowany tymi z pierwszej ósemki. Pyrzowice się w niej mieszczą - powiedział Stanisław Wojtera, prezes PPL w rozmowie z portalem WNP.PL.


Pozostałymi udziałowcami w Katowice Airport jest województwo śląskie (35 proc.) oraz miasto Katowice (5 proc.). To właśnie samorząd, po zaskakującej deklaracji prezesa PPL, wyraził zaniepokojenie potencjalną centralizacją katowickiego lotniska, które z miesiąca na miesiąc odnotowuje coraz to lepsze wyniki przewozowe. W odpowiedzi na zapowiedź PPL pozostali akcjonariusze Katowice Airport jednoznacznie potwierdzili, że podejmą walkę z PPL i włączą się do rywalizacji o odkupienie kapitału Węglokoksu, którego wartość wycenia się nawet na 700 mln złotych.

- Chcemy dążyć do tego, aby rzeczywisty wpływ na to co się dzieje ze spółką GTL, a co za tym idzie - co dzieje się z lotniskiem, został u nas, na Śląsku. Do tej pory bardzo dużo energii i środków przeznaczaliśmy na rozwój i działalność tego portu lotniczego. Jest to bardzo istotne dla nas z punktu widzenia naszej siły gospodarczej i jakości życia ludzi ze Śląska i Zagłębia. Chciałbym jasno i wyraźnie zaznaczyć: nie po to rezygnowaliśmy z dywidend w GTL-u, żeby dzisiaj lekką ręką nasz wspólnie wypracowany majątek przekazać w zarząd poza ten region - zapewnił Marcin Krupa, prezydent miasta Katowice.

- W ostatnim czasie dwukrotnie złożyliśmy Węglokoksowi propozycję podejścia do rozmów nt. odkupienia akcji. Wydaje mi się, że posiadanie tych akcji Węglokoksowi nic nie daje. Na pewno byłaby to transakcja, która przekroczyłaby 200, może i nawet 300 mln złotych. Jesteśmy gotowi rozmawiać o zakupie akcji już teraz - dodał Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego.

Węglokoks nie zdecydował się na skomentowanie sytuacji.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama