Alarm bombowy w samolocie Air France
Wczoraj (3.06) samolot Boeing 787-9 linii lotniczych Air France został eskortowany przez wojskowe myśliwce na lotnisko CDG w Paryżu. Decyzja o wysłaniu maszyn wojskowych została podjęta po tym, jak piloci odebrali przez radio informację o możliwości podłożenia ładunku wybuchowego na pokładzie.
Informacja o możliwości podłożenia ładunku wybuchowego została odebrana przez załogę lotu AF865. Dreamliner wykonywał połączenie z Ndżameny w Czadzie do francuskiej stolicy. W czasie lotu pilot poinformował kontrolerów ruchu lotniczego o przekazanej przez radio informacji o bombie na pokładzie.

W odpowiedzi na to zagrożenie francuskie siły wojskowe wysłały myśliwce Rafale, by odeskortować samolot do Paryża. Samolot wylądował na paryskim lotnisku Charlesa de Gaulle'a około godziny 16 czasu lokalnego i został zaparkowany zgodnie z procedurami w bezpiecznej odległości od innych maszyn. Po opuszczeniu pokładu przez pasażerów przeprowadzono przeszukanie. W samolocie nie zostały znalezione żadne ładunki wybuchowe.
To kolejne tego typu zdarzenie na europejskim niebie w ostatnich tygodniach. W kwietniu br. odebrana została informacja o bombie na pokładzie airbusa A319 linii Turkish Airlines, który został ewakuowany i przeszukany na lotnisku w Warszawie. W ubiegłym tygodniu samolot linii lotniczych Ryanair lecący z Dublina do Krakowa lądował na lotnisku w Berlinie ze względu na zagrożenie bombowe. Szerokim echem w światowych mediach odbiło się lądowanie samolotu Ryanaira w Mińsku, wskutek którego aresztowany został białoruski opozycjonista.